Używasz bardzo starej przeglądarki. Nasza strona (oraz inne!) może nie działać w niej dobrze. Naprawdę czas na zmianę na przeglądarkę, która będzie bezpieczna i szybka, na przykład darmowego Firefox, albo darmową Operę. Obie są bardzo szybkie, bezpieczne i wygodne.
Mój K też mi pomaga w sprzątaniu. Wczoraj odkurzył i umył podłogi w całym mieszkaniu : ale się też nastękał przy tym :laugh: powiedziałam mu wczoraj że teraz sam widzi jak to jest. A jak umył podłogę w sypialni a chciałam tam wejśc to mnie opierdzielił że mam sie teraz tam nie pchać bo ślady zostawie i do d..y z taką robotą, a ja mu na to " aha to teraz widzisz jak to jest jak ktoś się napracuje, a drugi tej pracy nie szanuje" :laugh:
Mój mąż od początku naszego małżeństwa mi pomagał w domowych obowiązkach ale teraz to on musi więcej się narobić zreszta mnie nie pozwala. Ciągle mowi usiądż sobie ja to zrobię Kochany jest Ale muszę przyznać, że dokladnie sprząta
No mój wreszcie zrozumiał co to znaczy wieszanie firanek i że zbyt miłe i proste to to zjęcie nie jest ;D, jak mu trochę recę ścierpły od trzymania w górze, to od razu docenił moją pracę Czynności "wieszające" musiałam nadzorować ;D, bo wiadomo jak chłop umie firanki powiesić . Co do mycia okien, to mu zaufałam, bo jak już sprząta to dokładnie.
Nie no mój Mych też jest dokładny miech się uczą chłopy pomagać, bo jak bedzie dzidzia na świecie to ich pomoc bedzie nam potrzebna Na szczęscie mój mąż umie tez dobrze ugotować, tu kolejny plusik :
ja mam sposoba; jak moj cos robi to ja nie patrze; najlepiej wyjsc; wymyl okna powiesil firanki a parapety dalej nieumyte no trzebaby stac i pokazywac ale ja juz wole swoj sposob; jak chce pomoc niech pomaga ja tam wole nie patrzec )
Mój też niby zrobi, co mu powiem, ale ile się przy tym nagada... Ale z oknami się wstrzymuję - chyba bym tego nerwowo nie wytrzymała. Umyję w październiku