OJ no i ja podziwiam ,bo mnie nie wolno bylo po schodach chodzic ,maz przeniosl lozko na dol ,a poruszalam sie z predkoscia slimaka.Prysznic to byla masakra ,maz mnie ubieral ,poprostu kaleka bylam.Dlatego tak sie boje jak to bedzie w kolejnej ciazy bo teraz mam dziecko.No i pewnie tez dlatego tylt przytylam bo mosialam lezec 3 m.Jadlam normalnie nie objadalam sie zrezygnowalam wogole ze slodyczy ,sokow.Pilam tylko mineralna.Do dzis tak robie .No ale ja mialam zatrucie ciazowe wiec woda mi sie bardzo zatrzymywala.No nic wazne ze Tymek ma sie lepiej.Ja zawsze moge jeszcze cos ze soba zrobic:-)