reklama

Postępy naszych dzieci :)))

reklama
U nas z takich standardowych to "tata", "baba", "papa" i "am" - obecnie najbardziej na tapecie. Mówi czasem "daj", a no i "to" jak wskazuje palcem. "Mama" jest tylko i wyłącznie jak dziecku się krzywda dzieje :D I to chyba tyle... coś tam jeszcze było ale się zmyło :D
O, przypomniało mi się, jeszcza "bam" jak coś spadnie lub sama upadnie" ;)

Ooo co znalazłam
Ok 11. miesiąca życia pojawiają się pierwsze sensowne sylaby i ciągi, które stosuje świadomie. Rozumie już także polecenia nie wolno i nie ruszaj.

Roczne dziecko powinno mówić około trzech słów, a swoje odczucia i pragnienia może wyrażać poprzez wyrazy dźwiękonaśladowcze. Jest zainteresowane tym, co dzieje się w otoczeniu, rozumie i wykonuje polecenia. Czasami jednak dzieci kończą pierwszy rok i jeszcze nie mówią, lecz uważnie słuchają i obserwują wszystko dookoła, a potem zaczynają mówić zdaniami. Taki jest indywidualny tok ich rozwoju. Nie jest możliwe, bez dokładnego zbadania dziecka i rozmowy z matką, ustalenie, czy jest coś niepokojącego w tym, że dziecko jeszcze nie mówi.

Dla logopedy najważniejszy jest pierwszy rok i życia i następne dwa lata, gdyż jest to okres dynamicznego rozwoju mowy. Mama, która zgłasza się z dzieckiem do logopedy powinna umieć udzielić odpowiedzi na pytania dotyczące rozwoju dziecka.
- Czy dziecko reaguje na trzaśnięcie drzwiami, dźwięk dzwonka, głośne klaśnięcie?
- Jak było karmione dziecko po urodzeniu?
- Jeśli nie było karmione piersią to, dlaczego? Czy matka nie chciała, dziecko miało słaby odruch ssania?
- Kiedy i jak zaczęło gaworzyć, czy wypowiadało same samogłoski, czy wiązało ze spółgłoskami?
- Czy dziecko włącza się do rozmowy, gdy dorośli rozmawiają, jakie wydaje dźwięki, czy powtarza głoski, sylaby?
- Czy przygląda się mówiącej do niego osobie, wodzi za nią wzrokiem, stara się naśladować ruchy warg?
Także mamy czas na mówienie :)


Asia właśnie ugryzła Julkę w nogę :O i tylko dlatego że ta nie chciała jej wpuścić do kuchni :O
 
U nas z takich standardowych to "tata", "baba", "papa" i "am" - obecnie najbardziej na tapecie. Mówi czasem "daj", a no i "to" jak wskazuje palcem. "Mama" jest tylko i wyłącznie jak dziecku się krzywda dzieje :D I to chyba tyle... coś tam jeszcze było ale się zmyło :D
O, przypomniało mi się, jeszcza "bam" jak coś spadnie lub sama upadnie" ;)

Ooo co znalazłam
Także mamy czas na mówienie :)


Asia właśnie ugryzła Julkę w nogę :O i tylko dlatego że ta nie chciała jej wpuścić do kuchni :O

brawo synowa!!!
 
No dziunka ja tam tragedi z tego nie robie, ze ona zadnych slow nie mowi, bo mysle, ze niedlugo pewnie zacznie no i nauczylam sie juz ze nie ma sie co spinac:-) jak bedzie gotowa to zacznie :-)
 
Dziewczyny to tylko teoria. Dobrze wiecie ze w praktyce to róznie wychodzi.
Dziunka ale mnie zszokowałaś tymi pytaniami od logopedy. Nie wiem czy tak z marszu bym umiała na nie odpowiedziec. Kurcze moja pamiec siega kilku godzin, nie pamietam czesto co sie działo poprzedniego dnia. Skleroza poporodowa mi została hahahahaa

Kilka dni temu mój N woła Maje do pokoju: Chodź Majka, no prosze chodź do pokoju itd a Maja ustała w korytarzu i stanowczym głosem: NIE . Myslałam ze spadne z kanapy ze smiechu . Ma charakterek ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
No dziunka ja tam tragedi z tego nie robie, ze ona zadnych slow nie mowi, bo mysle, ze niedlugo pewnie zacznie no i nauczylam sie juz ze nie ma sie co spinac:-) jak bedzie gotowa to zacznie :-)

RACJA
jesli wszystko jest dobrze to z czasem zacznie mowic, dziecko to nie automat jedno robi szybciej cos tam a inne inną rzecz, norma. a mój mówi tyle:
mama
tata
baba
dada czasami dziadzia
nie nie nie
nu nu nu i pokazuje paluszkiem
tak - zadko ale mowi
da- daj
ma - masz
poka - jak cos chce zobaczyc
tyko - hmm trudno ocenic jak go wołam to mowi tyko - dokancza co tam robi i idzie do mnie albo jak 2 rzeczy mu daje to mowi tyko i wybiera jedna
takie - pokazuje mi cos i mowi to slowo
ooo
kokoko - kurka
ał ał ał - hał hał hał (piesek)
ti-ti - jak jezdzi autkiem
ba - bach
oraz tysiace innych swoich dziwieków

czasami jak sie go cos pytam to stanie z rozłozonymi rekoma i cos tam biadoli po swojemu tak jakby mi tłumaczył....a jak zawziecie a jak sie wkurza... ze ja nie rozumiem haha wszyscy maja wrazenie ze w niektórych momentach on wie co chce powiedziec tylko te słowa mu w gardle stoją i nie chca wyjsc :) duzo osób mi mówi ze on duzo mowi jak na swój wiek.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry