reklama

Postępy naszych dzieci :)))

Gratuluje dzieciaczkom postepow

A u nas Julus wszedł po schodach na 1 pietro, 2partie schodow pokonal, czesc na czworaka ale wiekszosc na stojaco trzymajac sie poreczy (oczywiscie z moja asekuracja).
Pozatym ostatnio nauczył sie przytakiwac i zaprzeczac (czasem zdarza mu sie powiedziec tak lub nie) i to calkiem ze zrozumieniem.

Nauczył sie jeszcze mowic na pieska "bał łał" i kilka innym słow ale ogolnie widze ze ma ciezka mowe, tak samo jak Zuzia (zaczela peplac na dobre przed 3 urodzinami)
 
reklama
haha no widzisz :) a mój Marcel wczoraj próbował powiedzieć zupa ;p brzmiało to jakoś "jupa" lub jakos tak.... na serek mówi "śeśe" aaaa i zamiast buła wczoraj mówił bułka z takim naciskiem na literke "k" :) na chlebek mówi "chebe" na soczek "śoće" a ogólnie na picie po prostu |"picie".
 
Maja zaczyna coraz wiecej mówić i powtarzać. O to kilka jej słówek:
mniam mniam
oko
dać-daj
cześć
oć-choć
niania-czyli Maja
mama,tata,baba
ma-czyli pies max
kaka-kaczka

Pokazuje gdzie ma: oko, ucho, nos , glowe, brzuszek i kolana
 
Asia dziś przypomniała sobie że umie powiedzieć "lampa" i od rana tak, do tego jak "dzwoni" telefonem to drze się do słuchawki "MAMAAAAA" albo tata, albo baba, w zależności ;-)
Mój A się jej dziś pyta: "Chcesz pomidorówki?" A ona "Chcię":-D Sama słyszałam:tak:

Też pokazuje: oko, nos, ucho, buźkę, CYCKI:cool2: i język:-D
 
Cleo nagraj nagraj, super to musi wygladac heh;)
Gratulacje dla wszystkich dzieciaczkow nowych postepow;)

Moj tez pokazuje gdzie jest oko, ucho, nos :)
ostatnio w ksiazeczce potrafil pokazac pieska, kotka, krowke, jablko , banana...

no i najnowszy postep|: potrafi schodzic ze schodow! Zeby jeszcze jakos tylem schodzil jak wczesniej to On uparciuch przodem , trzymajac sie tralek od poreczy zasuwa a ja cale w stresie kolo Niego, nie pozwoli sie chwycic ani nic z tych rzeczy, ciagle tylko sprawdza czy czasem moja reka gdzies w jego kierunku nie wedruje ;)
 
reklama
no i najnowszy postep|: potrafi schodzic ze schodow! Zeby jeszcze jakos tylem schodzil jak wczesniej to On uparciuch przodem , trzymajac sie tralek od poreczy zasuwa a ja cale w stresie kolo Niego, nie pozwoli sie chwycic ani nic z tych rzeczy, ciagle tylko sprawdza czy czasem moja reka gdzies w jego kierunku nie wedruje ;)

Najgorsze to właśnie jest, bo zamiast uważać zeby nie spadł to uważa zeby go czasem mama nie przytrzymywała ukradkiem. ;-)
Gratulacje dla zdolnych maluchów:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry