reklama

powrót do formy

reklama
Ojej, to ja mam jakiegos farta, bo mnie to wypadanie wlosow nie dotyczy (przynajmniej tyle). Natomiast rozstepow nie moge sie pozbyc, czarnej kreski i czarnego pepka rowniez no i waga caly czas stoi w miejscu...nie wspominajac o celulitis na udach i miekkim flakowatym brzuchu, eh. Mam do was pytanie-nie wiecie kiedy rozstepy straca na swej "pieknej" rozowej barwie ?
 
Pycia gratulacje!!! , szybciutko ci poszło.

Ja muszę się pochwalić, że chodzę już w większości spodni sprzed ciąży. Zostało mi jeszcze +3,5 kg, ale wiele osób mówi, że teraz wyglądam znacznie lepiej niż przed ciążą. I co z tego, skoro mi te kilogramy troszkę ciążą. Jak skończę karmić wybieram się na siłownię, żęby pozbijać troszkę sadełko.:-D
 
Monika nie ma czego gratulowac, ja nie mam w czym chodzic w zadne spodnie sprzed ciazy nie wchodze a jak chce cos kupic to na udach sie zatrzymuja :-(
 
Pycia
nie przejmuj sie i kup wieksze. Potem z satysfakcją je wyrzucisz. :-)

Ja tez jestem przypadkiem 'z grzywką' Tyle że mam ją po poczatkach ciazy - wtedy wlasnie polowa wlosow mi wyszla jak na zawolanie. Jak teraz mi wyjdzie druga polowa (a juz zaczyna) to bede niezle wygladac :-D

Co do kilogramow to wole sie nie wazyc bo ostatnio mi przybylo zamiast ubyc. :zawstydzona/y: W spodnie sprzed ciazy wchodze ale sadło mi sie wylewa nad paskiem. Wyglada to okropnie. Musze nosic luzne bluzki zeby mi tych oponek nie było widać :wściekła/y:
 
Ja przedwczoraj weszłam na wagę w firmie mojego M i pokazała 63kg :szok:
Tyle to ja ważyłam w siódmym miesiącu ciąży :wściekła/y:
Wagę uważam za oszukaną :-D;-)
 
.:szok::szok:.....dzis mnie znowu przeraziła ilość włosów jakie mi zostały po czesaniu na szczotce (ilość która została na głowie też mnie przeraża....) :szok::szok:

jak tak dalej pójdzie to będę korzystać z usług perukarza zamiast fryzjera......:-(:-(:-(

Czy u Was też to samo ???
Czy już sobie z tym jakos poradziłyście ???
 
niewiem jak u innych ale u mnie sie to chyba dopiero zaczyna :szok: własnie dziś po umyciu uczesałam włosy i ... szok ! pociągnęłam raz - cała garść, pociagnęłam drugi - znowu, i tak 4 kępy włosów poszły do kosza ...normalnie ryczeć mi się chciało bo w życiu nie mialam za jednym razem takiego ubytku.. aż sie boję myć włosów nastepnym razem :baffled: poza tym moich włosów jest wszedzie pełno w całym domu :szok::szok: tak więc Luka "jeszcze" sobie z tym nie poradziłam :((
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry