reklama

Torba do szpitala!

Uff właśnie spakowałam torbe do szpitala, zmotywowała mnie do tego wczoraj połozna stwierdziła że już najwyższy czas, więc zabrałam się dzis za to. Co chwilę jeszcze sobie o czymś przypominam i dokładam, ale ogólnie torba nie jest jakis gigantycznych rozmiarów, jest w niej jeszcze sporo miejsca i całe szczęście, bo u mnie to przeważnie na odwrót bywało:-). Ale tak się czułam jakbym pakowała się na jakieś wakacje a nie do szpitala:-D.
 
reklama
Kotek gratulacje - spakowałaś się w książkowym terminie 3 tygodnie przed tp ;-)

Mam pytanie: średnio jak długo korzysta się z tych wielkich podpasko-pieluch Belli?
 
Mam pytanie do tych bardziej i mniej doswiadczonych mam czy do szpitala bierzecie ręcznik dla dzidzi? Czy w ogłóle podczas pobytu w szpitalu dzieci są kapane czy tylko obmywane delikatnie wodą?
 
u nas w szpitalu nic nie trzeba, a poza tym to tylko sie chciałam pożalić, że moja torba nadal ni eistnieje... nie potrafie jej spakować, nie wiem dlaczego...:-(
 
Kotek ja już sama nie wiem... W Wa-wie w każdym szpitalu jest inaczej a przecież pojęcia nie mam gdzie wyląduję :confused:
No ale zakładam jednak, że zgodnie z najnowszymi trendami nie wykąpią Małego, więc i ręcznik niepotrzebny...
 
Sorga żartujesz?:szok:Ale kompletnie nic nie masz spakowane? To czyli zaczniesz sie pakować jak sie zacznie? A ja myslałam że tylko ja tak się z tym ociągałam:-D, bo jakoś wydawało mi sie że jak się spakuje to zaraz tego dnia/nocy urodzę, ale jak widać nie sprawdziło się:-D:laugh2:.
Esia ja tez tak myślę ze niepotrzebny:tak: chociaż pewności nie mam. W sumie miejsca dużo nie zajmuje, najwyżej go nie wykorzystam, ale właśnie ciekawa jestem czy maluszki są kąpane w szpitalu?
 
Ponoć trochę zależy od szpitala, trochę od położnej (teraz mówi się, że noworodka powinno się 1 raz wykąpać po kilku dniach) - a trochę od samego dziecka. Bo jak się porządnie upaprze smółką, to bez radykalnych kroków się nie da ;-)
 
Powiem Wam, że jak rodziłam Weronikę to dzieci były kąpane codziennie. Tzn. kąpane;-) - golasa pod kran, dwa razy ręką przejechali i tyle kąpieli. Nikt się nie bawił w wanienki, płyny itd. Ale nawet nie pamiętam czy miałam ręcznik wtedy, czy też ją po prostu pieluszką tetrową wysuszałam. Teraz wezmę jakiś malutki ręczniczek.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry