reklama

Powrót do pracy?? Urlop wychowawczy??

ja obliczyłam ze z urlopem wypoczynkowym wracam 9 października to jesczed dwa miesiące ale na samą myśl robi mi sie nie dobrze!! co prawda moja mama zajmie sie małym ale i tak nie widze tego chyba kupie sobie duzo chusteczek i zamiast pracowac to bede tam ślimtać :(
 
reklama
no właśnie, też zastanawiam się czy są jakieś aktualniejsze informacje na ten temat...
a każde 2 tygodnie na wagę złota :)
i dobrze że dotyczyć to będzie nie tylko tych co dopiero urodzą :laugh:
 
ja wracam 16 paxdziernika na pol etatu. macierzynski konczy mi sie 16 wrzesnia a potem biore urlop. zastanawiam sie tylko jak potraktuja ten urlop i jak mi zaplaca za niego, czy jak za 1/2 etatu czy normalnie za caly i dopiero po urlopie przeniosa mnie na 1/2
 
Mój macierzynski konczy sie 1 wrzesnia. Jak wezmę urlop wypoczynkowy to do pracy wrócę w pazdzierniku. Jakbym chciała iść na wychowawczy to wiem że na to samo stanowisko nie mam szans wrócić. Z jednej strony chcę być z Anią a z drugiej strony być wśród ludzi. Gdybym wróciła do pracy to Ania zajął by się mój tata. Problem jest w tym, że mieszkam 30 km od rodziców i miejsca pracy. Owszem zamieszkać na pewien czas u rodziców mogę ale na dłuższa mete to nienajlepsze rozwiązanie. Własny grosz by się przydał a z drugiej strony zostawić dziecko na tyle godzin nawet wiedząc że jest pod dobrą opieką, nie umiem sobie tego wyobrazić. Boje się, że pierwsze zdecyduje sie na powrót do pracy a po tygodniu będę chciała już brać wychowawczy. Do tej pory prawie się z Ania nie rozstawałam, najdłuzej była bezemnie 3 godziny. Sama nie wiem co robić. Muszę w przyszłym tygodniu coś zdecydować. Czasu mało a w głowie milion myśli.
 
mam to samo - być z Weroniką a jednocześnie wrócić między ludzi...
ja mam jeszcze trochę czasu do podjęcia decyzji... razem z wypoczynkowym to mam wolne do listopada
poza tym cały czas nie wiem z kim zostawię dziecko, opiekunka, czy może żłobek... zastanawiam się ciągle, jak ja to w ogóle wytrzymam...
 
u was takie dylematy??
Złobka nie polecam wiem zalezy od finansów ale lepsza chyba niania.
Ja gdyby mi tylko w domu pozwolono leciała bym do pracy jak na skrzydłach bo teraz to tylko w domu zero ludzi
a przed ciązą byłam pracocholiczką w pracy z własnej woli spędzałamponad 15godz.
Nawt sobie nie wyobrazacie co przezywam siedząc w domu. :(
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry