Mój macierzynski konczy sie 1 wrzesnia. Jak wezmę urlop wypoczynkowy to do pracy wrócę w pazdzierniku. Jakbym chciała iść na wychowawczy to wiem że na to samo stanowisko nie mam szans wrócić. Z jednej strony chcę być z Anią a z drugiej strony być wśród ludzi. Gdybym wróciła do pracy to Ania zajął by się mój tata. Problem jest w tym, że mieszkam 30 km od rodziców i miejsca pracy. Owszem zamieszkać na pewien czas u rodziców mogę ale na dłuższa mete to nienajlepsze rozwiązanie. Własny grosz by się przydał a z drugiej strony zostawić dziecko na tyle godzin nawet wiedząc że jest pod dobrą opieką, nie umiem sobie tego wyobrazić. Boje się, że pierwsze zdecyduje sie na powrót do pracy a po tygodniu będę chciała już brać wychowawczy. Do tej pory prawie się z Ania nie rozstawałam, najdłuzej była bezemnie 3 godziny. Sama nie wiem co robić. Muszę w przyszłym tygodniu coś zdecydować. Czasu mało a w głowie milion myśli.