Ja też widzę tylko znaki zapytania...już się nie potrafię cieszyć nawet tymi ostatnimi dniami laby, cały czas myślę tylko jak to będzie. Paracuje w kilku miejscach i te dojazdy, a prawa jazdy jak nie miałam, tak nie mam
. Pocieszam się tym, że pewnie miną dwa tygodnie i wpadnę w ten rytm i jakoś to będzie. Wam napewno też się poukłada.