reklama

Problemy w sypialni

  • Starter tematu Starter tematu sex a ciaza
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
karolinna pisze:
ech te pierdy ;)  ;D gdyby nie one to o ile smutniejsze byłoby nasze pożycie seksualne  ;D

No taaaaaak.... >:( To teraz tylko czekac na listy zrozpaczonych w stylu:
"Dziewczyny, ratujcie ! Wspolzyje z mezem juz od dwoch lat i jeszcze ani razu nie wydobly sie odglosy. Czy to bardzo grozne ? Czy lekarz potrafi mi pomoc ?" :D
 
reklama
Kochane Panie !!

Tak czytam i się ze śmiechu powstrzymac nie mogę ;D ;D ;D ;D. Nie wiem do jakiej grupy powinniśmy się z żoną zaliczyć bo u nas nie ma już "pierdzących odgłosów" po stosunku. Kidyś się pojawiły ale minęły bezpowrotnie. I teraz pytań kilka: czy juz tak spasowani jesteśmy ;) czy "choroba" jakaś się wdała, a może jakoś normalni inaczej?? ;D ;D ;D

pozdrawiam - Kuba - tata Kacperka
[jak zwylke okazjonalnie na forum 8)]
 
A mnie ostatnio to nawet czesto chodzi "cos nie cos" po głowie. Ale jak juz mi chodzi to maz w pracy albo dziodziol jeszcze nie spi a jak juz padnie i meza mam pod reka to ja padam ze zmeczenia i wystarczy jak połoze głowe na poduszke i juz mnie nie ma...jednak to i tak sukces ze juz mysle o kochaniu sie z moim meżem a podejrzewam ze dodatkowym bodzcem było odstawienie tabletek. Mój maz sie smieje ze jak brałam tabletki to nic bo tak mi spadły hormony ze wogóle nie miałam ochoty a jak juz mam ochote to nie mozemy bo nie biore tabletek ;) I i tak nic i tak nic. No coż ale dobrze ze jest jeszcze inne wyjscie niz tabletki. Moze dzis nie padne bo juz mam miłe plany...i wino w lodówce sie mrozi...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry