No ja przyznam, że mój mąż zaczyna już być sfrustrowany...przez jakiś czas było lepiej, ale teraz przestałam odczuwać jakąkolwiek ochotę na zbliżenie. Mąż stara się być cierpliwy, ale widzę, że sytuacja zaczyna być dla niego coraz trudniejsza do wytrzymania...mam tylko nadzieję, że nie poszuka sobie zastępstwa...bardzo bym chciała móc na jego "apetyt" odpowiedzieć tym samym, ale zwyczajnie nie mam ochoty i już...gra wstępna zamiast mnie podniecać, to drażni i tylko szukam pretekstu, żeby przerwać. Ech, nie wiem już co robić od porodu w końcu minęło prawie 9 miesięcy...Może wypróbować jakieś afrodyzjaki ??? :-[ 