reklama

proszę pomóżcie Mai!!!

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Łącze się w bólu w szczególności z rodzicami, ale także ze wszystkimi na forum. Choc nie znałam historii Mai to nie mogę uwierzyc w to, że odeszła.
To takie trudne do pojęcia, gdy umiera dziecko.....nawet wtedy, gdy czujemy, że Bóg bardzo ją ukochał i chciał ją u siebie. Nie znamy Bożych dróg, ale On nas nie karze - takie niestety niesprawiedliwe jest życie. Wierzę, że Maja jest szczęśliwa. Bardzo współczuję rodzicom - niewyobrażalna strata:-(
"Ojcze Nasz~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
reklama
Czytam i nie mogę się otrząsnąć. Moja Krupcia szaleje przy mnie a ja ryczę jak bóbr.

A dopiero co opowiadałam Tomkowi o Majeczce jak to czasem dobre serce ludzi może podarować życie gdzie nie było już prawie nadziei :no:
 
........ jestem tu nowa i spodziewam sie dziecka termin mam na 1 sierpnia 2008r ale teraz to sie boje! trzymaj sie kochana, wiem ze to narazie nie realne ale tylko to moge ci powiedziec. jestem z toba!
 
reklama
Nie znalam tej historii.Dopiero teraz ja przeczytalam.Poryczalam sie okropnie.Sama mam malutka coreczke.Nie moge zrozumiec i ciezko sobie wyobrazic,co teraz czuja rodzice tego biednego Aniolka.Jestem z Wami.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry