Boże.... nie spodziewałam się tego... to straszne i niesprawiedliwe.....
Majeczko, najpiękniejszy Aniołku, bądź szczęśliwa tam, gdzie już nic Cię nie boli, gdzie możesz z innymi Aniołkami a przede wszystkim z Oliwką bawić się wreszcie do woli, gdzie nie będziesz przykuta do łóżeczka.... i proszę Cię, bądź każdego dnia blisko Twoich Rodziców, spraw by poczuli, że Ty jesteś już szczęśliwa i spokojna.... pomagaj im i spróbuj nieco ukoić ich ogromny ból. Przychodź do nich w snach, wesoła i radosna. Będziesz w naszych myślach i modlitwach już zawsze i wszyscy, którym Twój los był bliski, będą wspominać Twoje przepiękne oczka i śliczną niewinną buzię...
Majeczko, tak strasznie żałuję, że nie dano Ci więcej czasu bo tak cudowna istota jak Ty powinna cieszyć się życiem tutaj - a nie tylko po drugiej stronie....



Moniko i Marcinie, płaczę razem z Wami, choć na pewno moj ból jest niczym w porównaniu z Waszym. Chciałabym móc zabrać od Was choć odrobinę rozpaczy po stracie Majeczki, będę zawsze modlić się i myśleć o Was. Jesteście wspaniałymi ludźmi i nie chcę pisać otwarcie co czuję na myśl o tym, że ludzi takich jak Wy spotyka w życiu tyle okrucieństwa i niesprawiedliwości...
Choć Mai nie ma obok Was fizycznie, na pewno będziecie czuli Jej obecność i miłość każdego dnia swego życia. Tulę Was mocno do serca.