w pracy bylo koszmarnie, nie moglam normalnie funkcjonowac, zamiast obslugiwac klientow, beczalam na zapleczu... nie potrafie sie uspokoic, teraz siedze i nic juz nie widze, nie slysze i oddychac nie moge, taka rozpacz mnie ogarnela..... Monia jesli tylko bede mogla jakos pomoc - pisz, dzwon!!! Maja juz nei cierpli, bawi sie teraz szczesliwa ze swoja siostra Oliwka i usmiechaja si eobie do Was z nieba..... Monia, Marcin jestescie najsilniejszymi ludzmi jakich znam, trzeba sie od Was uczyc!!! Monia pamietam bardzo dobrze co mi powiedzialas w Vipie - ze uslyszalas na mszy ze bedziesz jeszcze miala zdrowe dzieci!!! Pamietasz??? teraz mysl o tym.... jestem pod ogromnym wrazeniem Twojej wiary!!! chcialabym tyle napisac, chcialabym zebys wiedziala jak nie tylko ja ale i cala moja rodzina laczy sie w bolu razem z Wami.... pamietaj ze dzieki mai zyskalas tylu przyjaciol!!!!! zawsze mozecie na nas liczyc!!! mam nadzieje ze jak znajdziesz chwilke (sile) to przeczytasz to wszystko co tutaj (w watku) zostalo napisane..... JESTESMY Z WAMI!!!!