kicrym
Mamy lipcowe'08
ja staram sięjeść wszytko ale też trzęse sie nad każdym kęsem, ostatnio jadłam jako sadzone (czyli też smażone)i nic małemu nie było, w niedziele jajecznice i też nic. U mnie narazie nie ma kolek(tfu tfu)ale mały czasami się pręzy mysle ze to jak chce mu sie pierdnąć ale nie płacze przy tym to chyba nie ma sie czy przejmować
(chociaż ja panikuje jak tylko mały stęknie
) także reasumując staram sie nie jesc smazonych rzezcy, pić gazowanych ,słodkich napojów no i ograniczam słodycze na maksa
Co do owoców to ja jadłam jabłka, banany, maliny, arbuza, winogrona i pożeczki
Warzyw unikam strączkowych, cebuli, czosnku , no a pomidory uwielbiam ale narazie nie miałam odwagi sprobować
Nabiał jem ale nie za dużo np jak pije szklanke mleka to już sera i jogurtu w tym dniu nie jem no i tak na przemian
(chociaż ja panikuje jak tylko mały stęknie
) także reasumując staram sie nie jesc smazonych rzezcy, pić gazowanych ,słodkich napojów no i ograniczam słodycze na maksa
Co do owoców to ja jadłam jabłka, banany, maliny, arbuza, winogrona i pożeczki
Warzyw unikam strączkowych, cebuli, czosnku , no a pomidory uwielbiam ale narazie nie miałam odwagi sprobować

Nabiał jem ale nie za dużo np jak pije szklanke mleka to już sera i jogurtu w tym dniu nie jem no i tak na przemian

pychotka
Pomidorów i ogórków lekarz też zakazał, białe sery i jogurty oczywiście odpadają, nie bardzo mam koncepcję co jeszcze mogłoby być... Jedna pociecha z tego katowania się kulinarnego to taka, że zrzuciłam już 12 kg
a