• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

przepisy dla karmiącej mamy

ja staram sięjeść wszytko ale też trzęse sie nad każdym kęsem, ostatnio jadłam jako sadzone (czyli też smażone)i nic małemu nie było, w niedziele jajecznice i też nic. U mnie narazie nie ma kolek(tfu tfu)ale mały czasami się pręzy mysle ze to jak chce mu sie pierdnąć ale nie płacze przy tym to chyba nie ma sie czy przejmować:dry:(chociaż ja panikuje jak tylko mały stęknie:sorry2:) także reasumując staram sie nie jesc smazonych rzezcy, pić gazowanych ,słodkich napojów no i ograniczam słodycze na maksa:tak:
Co do owoców to ja jadłam jabłka, banany, maliny, arbuza, winogrona i pożeczki
Warzyw unikam strączkowych, cebuli, czosnku , no a pomidory uwielbiam ale narazie nie miałam odwagi sprobować:sorry2:
Nabiał jem ale nie za dużo np jak pije szklanke mleka to już sera i jogurtu w tym dniu nie jem no i tak na przemian:tak:
 
reklama
ja wcinam pomidory i ogórki (ogórki to tak jak arbuz bo to ta sama rodzina) i nic nie jest. Najpierw próbowałam po troszku a teraz to moge zjeść ile chcę i jest ok.
ale ja mam ogórki i pomidorki z ogrodu wychodowane przez mamę:-D pychotka
chciałabym już soję i soczewicę jeść ale nie mam odwagi spróbować.
 
ja też po mału rozszerzam swoją dietkę:-)
wcinam lody i słodycze i widzę że małej nic nie jest z czego się bardzo cieszę - chociaż moja talia na pewno mniej radosna:-)
teraz za mną chodzą pierogi z serem albo jakieś pyzy - to w sumie nie smażone wiec chyba można:-)
 
ja jablka jadam ale tylko te swojskie- wychodowane w ogrodku:tak:
do tego normalnie ogorki ziel., arbuza no i banany.
dzis na obiad wciełam frytki i mam szczerą nadzieje, ze nie bedzie jazdy:zawstydzona/y::tak:
 
Mam pytanie do dziewczyn na diecie beznabiałowej: jak robicie mięsko na obiad z sosem, to ten sos też musi być bez żadnej śmietany czy jogurtu? I co jecie na śniadania?? Za wędliną nie przepadam, ale wynika, że została mi tylko ona i żółty ser...:baffled: Pomidorów i ogórków lekarz też zakazał, białe sery i jogurty oczywiście odpadają, nie bardzo mam koncepcję co jeszcze mogłoby być... Jedna pociecha z tego katowania się kulinarnego to taka, że zrzuciłam już 12 kg:tak:
 
surv no to gratulacje zrzucenia wagi. moja stoi złowieszczo mimo ze tez jestem na diecie bezmlecznej (buuuuuuuuuuuuuuu....)
Ja na śniadanie jadłam zawsze jogurcik i muesli (sama robie: płatki owsiane,otręby, rodzynki, itp) a teraz to muesli zalewam gorąca wodą i kroję jakiś owoc (najczęściej banan)
nie przepadam za chlebem i tradycyjnymi kanapkami.
 
surv to krucho z takim jedzonkiem, ale gratuluje wyniku:-)a możesz jeść jakieś omlety, jajka, naleśniki np z jabuszkami, tosty, no już sama nie wiem, cięzko tak beznabiałowo....
a ja powoli eksperymentuje z jedzonkiem, dziś na obiad robiłam spagetti i sobie zamias miąsko usmażyć to ugotowałam i luzik:-)zjadliwe było
 
Surv no jedynie coś na słodko chyba jakiś dżem albo miód (podziwiam- bez jogurtów chyba nie dałabym rady:zawstydzona/y::-D)

ja wczoraj jadłam na obiad placki ziemniaczane i nic małemu nie było, dzisiaj robiłam pieczeń ale w rękawie do pieczenia więc bez żadnego tłuszczu też nie powinno sie nic dziać- zobaczymy:tak:
 
reklama
Ja według poleceń pani doktor staram się jeść wszystko, ale zanim zjem zastanowię się sto razy:zawstydzona/y: przyznam szczerzę, że czasem troszkę eksperymentuję,np. ostatnio zjadłam pomidora - nic Małemu nie było, tak więc kolejne warzywo do kolekcji:-) oprócz tego jem często pierogi z serem, jogurty, surowe jabłka, lody, wędliny, troszkę czekolady, dżem (na razie brzoskwiniowy), podobnie jak Kicrym jadłam placki ziemniaczane, naleśniki, rybę w panierce i jeszcze kilka rzeczy o których nie napisałam:-p a dziś zjadłam niedużo kalafiora;-) jak dla mnie jedzenie tego wszystkiego to był nie lada stres, ale choć wiem, że Mały na to źle nie reagował, więc mój jadłospis został nieco urozmaicony:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry