reklama

przepisy dla karmiącej mamy

ja staram sięjeść wszytko ale też trzęse sie nad każdym kęsem, ostatnio jadłam jako sadzone (czyli też smażone)i nic małemu nie było, w niedziele jajecznice i też nic. U mnie narazie nie ma kolek(tfu tfu)ale mały czasami się pręzy mysle ze to jak chce mu sie pierdnąć ale nie płacze przy tym to chyba nie ma sie czy przejmować:dry:(chociaż ja panikuje jak tylko mały stęknie:sorry2:) także reasumując staram sie nie jesc smazonych rzezcy, pić gazowanych ,słodkich napojów no i ograniczam słodycze na maksa:tak:
Co do owoców to ja jadłam jabłka, banany, maliny, arbuza, winogrona i pożeczki
Warzyw unikam strączkowych, cebuli, czosnku , no a pomidory uwielbiam ale narazie nie miałam odwagi sprobować:sorry2:
Nabiał jem ale nie za dużo np jak pije szklanke mleka to już sera i jogurtu w tym dniu nie jem no i tak na przemian:tak:
 
reklama
ja wcinam pomidory i ogórki (ogórki to tak jak arbuz bo to ta sama rodzina) i nic nie jest. Najpierw próbowałam po troszku a teraz to moge zjeść ile chcę i jest ok.
ale ja mam ogórki i pomidorki z ogrodu wychodowane przez mamę:-D pychotka
chciałabym już soję i soczewicę jeść ale nie mam odwagi spróbować.
 
ja też po mału rozszerzam swoją dietkę:-)
wcinam lody i słodycze i widzę że małej nic nie jest z czego się bardzo cieszę - chociaż moja talia na pewno mniej radosna:-)
teraz za mną chodzą pierogi z serem albo jakieś pyzy - to w sumie nie smażone wiec chyba można:-)
 
ja jablka jadam ale tylko te swojskie- wychodowane w ogrodku:tak:
do tego normalnie ogorki ziel., arbuza no i banany.
dzis na obiad wciełam frytki i mam szczerą nadzieje, ze nie bedzie jazdy:zawstydzona/y::tak:
 
Mam pytanie do dziewczyn na diecie beznabiałowej: jak robicie mięsko na obiad z sosem, to ten sos też musi być bez żadnej śmietany czy jogurtu? I co jecie na śniadania?? Za wędliną nie przepadam, ale wynika, że została mi tylko ona i żółty ser...:baffled: Pomidorów i ogórków lekarz też zakazał, białe sery i jogurty oczywiście odpadają, nie bardzo mam koncepcję co jeszcze mogłoby być... Jedna pociecha z tego katowania się kulinarnego to taka, że zrzuciłam już 12 kg:tak:
 
surv no to gratulacje zrzucenia wagi. moja stoi złowieszczo mimo ze tez jestem na diecie bezmlecznej (buuuuuuuuuuuuuuu....)
Ja na śniadanie jadłam zawsze jogurcik i muesli (sama robie: płatki owsiane,otręby, rodzynki, itp) a teraz to muesli zalewam gorąca wodą i kroję jakiś owoc (najczęściej banan)
nie przepadam za chlebem i tradycyjnymi kanapkami.
 
surv to krucho z takim jedzonkiem, ale gratuluje wyniku:-)a możesz jeść jakieś omlety, jajka, naleśniki np z jabuszkami, tosty, no już sama nie wiem, cięzko tak beznabiałowo....
a ja powoli eksperymentuje z jedzonkiem, dziś na obiad robiłam spagetti i sobie zamias miąsko usmażyć to ugotowałam i luzik:-)zjadliwe było
 
Surv no jedynie coś na słodko chyba jakiś dżem albo miód (podziwiam- bez jogurtów chyba nie dałabym rady:zawstydzona/y::-D)

ja wczoraj jadłam na obiad placki ziemniaczane i nic małemu nie było, dzisiaj robiłam pieczeń ale w rękawie do pieczenia więc bez żadnego tłuszczu też nie powinno sie nic dziać- zobaczymy:tak:
 
reklama
Ja według poleceń pani doktor staram się jeść wszystko, ale zanim zjem zastanowię się sto razy:zawstydzona/y: przyznam szczerzę, że czasem troszkę eksperymentuję,np. ostatnio zjadłam pomidora - nic Małemu nie było, tak więc kolejne warzywo do kolekcji:-) oprócz tego jem często pierogi z serem, jogurty, surowe jabłka, lody, wędliny, troszkę czekolady, dżem (na razie brzoskwiniowy), podobnie jak Kicrym jadłam placki ziemniaczane, naleśniki, rybę w panierce i jeszcze kilka rzeczy o których nie napisałam:-p a dziś zjadłam niedużo kalafiora;-) jak dla mnie jedzenie tego wszystkiego to był nie lada stres, ale choć wiem, że Mały na to źle nie reagował, więc mój jadłospis został nieco urozmaicony:-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry