• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przeziębiony Maluch - rady jak mu pomóc

nam lekarka polecila Echinacee na wzmocnienie odpornosci ja podaje 2 kropelki pol godziny przed jedzonkiem, Agatka ma teraz katarek i troszke kicha ale nic poza tym natomiast mamusia w kilka godzin ze zdrowej silnej kobiety przekszalcila sie w chora babe
 
reklama
Jak byłam w ciąży to męczyły mnie straszne przeziębienia, co z jednego wyszłam to za kilka dni od nowa to samo i lekarz zdecydowała się podać mi właśnie echinaceę w zastrzykach domięśniowych co drugi dzień :dry:
Poskutkowało po nich od razu się lepiej poczułam, więc polecam echinacę :)

My przeszliśmy katarek i już wszystko dobrze. Ja dwa razy dziennie dawałam Miłkowi Nasivin soft do tego w ciągu dnia Sterimar i czyściłam nosek Sopelkiem bardzo to Miłkowi pomagało.
Dużo zdrówka dla wszystkich maluszków :)
 
i nas w koncu dopadlo przeziebienie.
mala ma zatkany nosek, a wczroaj goraczka dochodzila do 39.biedactwo budzi sie co chwila z placzem. nie wiem jak jej pomoc:-( oczywiscie stosuje sie do zalecen lekarza i waszych porad:)
na domiar zlego i mnie zmogla grypka-ledwo mowie.ide na opieke bo chyba padne.
 
oh kelts to tak jest jak chwyta to od razu wszystkich :-( duzo zdrowka dla calej rodzinki :happy:
u nas na szczescie juz po przeziebieniach a Selinka od wczoraj juz nie ma katarku a meczylisym sie z nim ponad tydzien :-(
 
buuuuuuuuuuuuuu Mateunio ma katar:sick: Równy miesiąc temu (25 września) też miał i teraz znowu się pojawił. Wczoraj frida była w użyciu co kilkanaście minut, tak mu leciało z noska. Zakraplałam Sterimarem ale w nocy tak mu sie zapchał że podałam mu Otrivin (miesiąc temu lekarz mi go przepisał) i było w porządku. Na szczęście nie ma gorączki. Jak mi szkoda tego mojego Skarba:-(
 
no i Zuzie dopadlo chorubsko :(((( wlasnie wrocilam od lekarza bo jak wstala z rannej drzemki to miala straszna chrypke i nie do konca wiedzialam czy to moze od placzu czy od katarku....i dochodze do wniosku ze fajnie bylo tutaj urodzic ale dzoecmi lekarze w ogole nie potrafia sie zajac. w gabinecie bylam chyba z 5 min tylko. osluchiwal Zuzie przez body i bluzke ????????!!!!!!!!!!!!! nie wiem czy on tam cokolwiek slyszal ....... i dostalismy na gardziolko Amoxicilin i w razie goraczki Paracetamol. tutaj chyba tylko tymi dwoma lekami dzieci lecza :(((((( jestem strasznie zawiedziona
 
My z mężem oboje poskładani, zaktarzeni, kaszlący i churchlający - a Maks się trzyma - matko, żeby jeszcze trochę przetrzymał i nie złapał tego świństwa co my!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry