reklama

Przygotowania do porodu!!!

reklama
Befatka - ja też w końcu spakowana i nawet mam naszykowane rzeczy, które później mają mi dowieźć...
Też mam 2 torby - jedną większą z gratami dla mnie i dużo mniejszą dla Tymona. Nie chciałam się pakować w jedną, żeby później nie kopać gdzie co mam - a tak będę wiedziała gdzie moje a gdzie Nygusa.;-)
 
Kurcze to chyba ja jako jedyna jeszcze zupelnie nie gotowa jestem. Czas sie pozadnie zakrecic. A pakowanko w dwie torby to w sumie niezly pomysl - zwlaszcza, ze faktycznie ta druga nie musi caly czas lezakowac przy lozku w szpitalu. Jutro z ranca tez sie pozadnie za to zabiore bo dzis tylko dwie koszulki rozpinane wyciagnelam i polozylam na walizke i na tym sie skonczylo.
Aha uzupelnilam tez zgloszenie do szpitala (wedlug tego co pisza w papierach to powinno byc gotowe 3 miesiace wczesniej uups ;-()
 
Ninja to juz mi lepiej nie jestem sama hehe.
Ta druga torba zostanie w aucie ,zeby w szpitalu nie mysleli ze mam zamiar na dłuzej sie wprowdzic;-);-)
Cicha to sie tam pakuj kobieto :)
 
No nic zapytam jeszcze połoznej nastepnym razem bo juz teraz zaczynam miec wątpliwosci czy pani od usg cos nie pokreciłą ale ja i moj facet zrozumielismy tak samo :baffled:


Befatka, nigdy nic nie wiadomo, moze epidural rzeczywiscie wstrzykuja w udo a nie w kregoslup w Twoim szpitalu. To ze ja nie slyszalam to nie znaczy ze tak nigdzie nie robia ale na Twoim miejscu bym sie jeszcze upewnila zeby uniknac niemilej niespodzianki jak Ci zaczna kregoslup a nie udo igla atakowac :-)
 
No widzę Mamuśki, że wzięłyście się w końcu za pakowanko...;-):tak:?!
Ja tym razem zmieściłam się do jednej torby, aż sama byłam w szoku...:szok::szok::szok:No jeszcze w reklamówce mam szlafrok, ale ubiorę go zaraz na izbie przyjęć, więc spoko:-). Jak rodziłam Zuzię, to miałam tyle tobołków, że się położna na porodówce przeraziła na nasz widok, hehe :-D Teraz jakoś ograniczyłam się do minimum, a ciuszki na wyjście dla mnie i córci to mi Mężulo przywiezie w dniu wypisu:yes::wink::yes:! Oczywiście muszę mu wszystko wcześniej przygotować, bo zdolny jest i znając życie przywiózłby nie to co trzeba...:sorry2:
 
Widzę, że już prawie wszystkie spakowane i czekają na godzinę zero. Trzymam kciuki za wszystkie szykujące się do szpitala.
stefanna, ja miałam jedną torbę ale wielką i jak mnie położna zobaczyła, to się śmiała, że chyba do sanatorium się wybieram ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry