• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przygotowania do porodu!!!

Ninja jak się przygotowywałaś na to to ceny Cię nie zdziwiły,

ja od początku przygotowywałam się rodzić z mężem, z położną "państwową" i w państwowym szpitalu. Przecież i tak płacimy dosyć za ubezp. zdrowotne przez całe życie, a do lekarza wcale nie chodzimy, tylko Ala do szczepień a ja do gina.
No i poza tym za pierwszym razem nie miałam "swojej" położnej i nie było źle.
Wtedy nie miałam zzo, teraz też nie, bo w szpitalu tym co teraz idę wogóle nie robią zzo do porodu. Poród rodzinny za darmo, a sale poporodowe wolę dzielić z kimś.
Dzwoniłam wczoraj już do tego szpitala i dowiedziałam się, że muszę zabrać tylko: dokumenty, dla siebie przybory toaletowe, kapcie i szlafrok, dla malucha tylko chusteczki do pupy. No i rzeczy na wyjście.
Moja ciocia namawiała mnie na poród w szpitalu, w którym pracuje jej znajoma, ale chyba się nie dam przekonać. Po pierwsze mam tam dalej, a po drugie to nie wiem czy ta kobita mogłaby mi jakoś pomóc, czy wogóle byłaby wtedy na zmianie.

Co do nosidełek, to my mieliśmy Babybjorn, supersprawa. Nosiłam w nim Alę odkąd sama trzymała główkę. Dzięki temu mogłam wyskoczyć z nią samochodem do miasta i wpaść do sklepu nie dźwigając wózka z czwartego piętra... Teraz mieszkamy na pierwszym, ale nosidełka i tak będę używać, oczywiście jeżeli maleństwu będzie odpowiadać.
 
reklama
Iza jak ja byłam za pierwszym razem na Polnej w szpitalu, to tam czuło się różnicę, która kobieta miała położną opłaconą, a która nie. Po pierwsze położna taka była przy porodzie chociaż nie miała wtedy zmiany, a po porodzie też odwiedzała swoją "klientkę" no i była do dyspozycji w szpitalu lub przynajmniej pod telefonem.
Jak nie miałaś opłaconej położnej to traktowali Cię rutynowo, jako kolejną cząstkę swojego zwykłego dnia w pracy, której chyba nie lubili... No i jak chciałaś żeby ktoś do Ciebie przyszedł, to robili łaskę po godzinie lub dłużej.
Z tego co słyszałam to U św. Rodziny, bo chyba tam się wybierasz, położne są całkiem miłe nawet jak im nie zapłacisz. Bo one chyba mają tam lepsze zarobki niż w tych państwowych szpitalach.
Ja tym razem idę na Lutycką, tam nie ma żadnych opłat obowiązkowych, a z ubezpieczenia przysługuje mi położna przynajmniej na czas skurczy partych :-). Wcześniej dam sobie radę z mężem ;-)
 
Iza - za położną się płaci w wypadku, jak masz jakąś upatrzoną - chodzi o to, że inaczej nie masz pewności, kto będzie przy Twoim porodzie - można różnie trafić (np. dyżur będzie miała taka co to Cię będzie olewać i nie zna się na robocie a poza tym ma jeszcze 5 innych pacjentek do oblecenia - loteria :wściekła/y:). A wszyscy mówią, że przy porodzie najważniejsza jest dobra położna, a warunki itd to daleko za tym.
Jak płacisz za położną, to ona przyjeżdża do Ciebie o każdej porze dnia i nocy i jest cały czas przy Tobie.
Asze - pierdoła ze mnie ale ja tylko widzę "porody bezbolesne" a nie zzo:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:
Bo może dają dolargan?
 
Ninja jak byłam to pytałam - mają epidural. I płaci się u nas w szpitalu tylko za osobna salę po porodzie - 200 zł obojętnie ile dni jesteś. ale ja jej nie chce bo co tam sama będę robić?? Mąż będzie w domu z Milo:tak:, więc z inna babka na sali będzie raźniej:-)
 
Ninja nie wiem czy jest tu co podziwiać - jednego i drugiego sie boje tyle, że jednego bardziej:baffled: ale Milo urodziłam bez znieczulenia to teraz też musi sie udać - jestem dobrej myśli:-)
 
U nas to tez sobie ladnie licza za porod. Jak sie nie ma ubezpieczenia medycznego to tak o kolo $9,000. A jak sie ma to juz zalerzy od ubezpieczenia ile pokrywa bo kazde inaczej. Ja nawet niewiem ile mi mi pokryje. No ale urodzic trzeba ile by nie pokrylo, wiec zdzieraja z ludzi :angry:
 
reklama
asze widzę, że mamy podobne odczucia...:-)Ja też bałam się wbijania igły w kręgosłup i zrezygnowałam ze znieczulenia... Porodu też się obawiałam, ale doszłam do wniosku, że skoro tyle kobiet już urodziło, to ja też dam radę:tak::tak::tak:?!
No i jakoś się udało ;-)!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry