Byłam przedwczoraj w szpitalu Bielańskim - moja położna mnie oprowadzała i powiem :
mega! (przynajmniej tak wygląda) - jednoosobowa sala prodowa ma jakieś 25 m2, wszystko nowiutkie, sale poporodowe 2 lub 3 osobowe (za opłatą też 1-osobowe są) i każda z nich ma swoją łazienkę. Przy porodzie może być dowolna ilość osób (to już zależy od fantazji rodzącej, hahahaha - położna się śmiała, że niektórzy zbyt dosłownie rozumieją termin "poród rodzinny" i spotkała się już z tym, że była cała rodzina, np. 7 osób



(swoją drogą to jak dla mnie hardcore...)
Jedyna skucha to to, że mamy muszą się same opiekować i kąpać dzieciaczki



... Chyba moja bratowa będzie robiła za pielęgniarkę te 3 dni albo będę musiała wynająć pielęgniarkę bo nie wiem, czy umyłabym takie maleństwo tak od razu


. No i trzeba mieć wszystko ze sobą - nie ma ubranek szpitalnych itd..
Koszty, tak jak szacowałam,
- sala porodowa 1-osobowa - 600
- znieczulenie 550
- położna 600
- wynajem pielęgniarki - 200
No na razie jestem strasznie zadowolona bo przede wszystkim pani Mirka, moja połozna, zrobiła na mnie fantastyczne ważenie - przemiła kobietka, ale nie za curkierkowa i w pierwszej minucie rozmowy widać, że inteligentna i fachowa :-):-):-)