• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Przyszle i obecne mamusie :)))

karolcia no wiem że to nie ode mnie zależy kiedy maluszek się pojawi. najważniejsze aby zdrowy przyszedł na świat a kiedy to już nie ważne. chciałabym tylko ten 37 tc doczekać bo to juz jest bezpiecznie. dlatego od przyszłego weekendu koniec z wszelkimi pracami i bieganiną. tylko spokój, relaks i czekanie

a do środy już niedaleko więc wytrzymasz te kilka dni. w sumie dziwne że cieszy cię pobyt w szpitalu. ale z taka teściową za ścianą też by mnie cieszył. zresztą moze to i lepiej czekać w szpitalu na akcję. ja się boję ze nie będę wiedziała że to już to i pora jechać do szpitala. no chyba że wody mi odejdą. ale boję sie też że będę wtedy sama w domu i co wtdy. co raz więcej takich wątpliwości i strachu mam w sobie
 
reklama
Agnes Karolcia jak ja wam zazdroszczę macie już tak bliziutko do tulenia waszych maleństw a ja jeszcze 4 miesiące:szok: tak bardzo bym chciała już tulić Lily no ale niech jeszcze siedzi bo ma sporo czasu
 
agnes- wózek bardzo ładny i bardzo podobny do tego który ja mam, ale pewności nie mam bo ja tylko widziałam na zdjęciu ;)
i nie wiem który kolor wybraliście- zielony czy lazurowy?
u mnie torba spakowana, ale musze dokonac pewnej modyfikacji. wyciągnąć te podklady i włożyć je do osobnej torby razem z pieluszkami dla maluszka, bo w końcu nie wiadomo kiedy bede rodzić. no i zostawię je pod szpitalnym łóżkiem w oczekiwaniu na ten monent ;)
tak sobie pomyślalam, że mogłabym poleżeć np do niedzieli a w poniedziałek czy wtorek urodzić tak by na weekend (8-9.09) wyjść.
właśnie bylam ściągnąć pranie- tyle ile zdążyło wyschnąć, resztę zostawię na tarasie i patrzę a w ogródku ustawiona sarenka- fuj!!!

- moja rada to taka żeby te wielkie podpaski poporodowe spakować do torby podręcznej tej co weźmiecie na porodówke bo ja w czasie samego rodzenia zużyłam całe opakowanie. Rodziłam 13 godzin od momentu wjechania na porodówkę i sączyły mi się wody, odchodziły jakieś gluty, po masażu szyjki troche krwi pociekło etc.
Cały podkłąd miałam pod piłką bo ianczej to wszędzie miałabymw pokoju brudną podłoge :sorry2:

karolcia no wiem że to nie ode mnie zależy kiedy maluszek się pojawi. najważniejsze aby zdrowy przyszedł na świat a kiedy to już nie ważne. chciałabym tylko ten 37 tc doczekać bo to juz jest bezpiecznie. dlatego od przyszłego weekendu koniec z wszelkimi pracami i bieganiną. tylko spokój, relaks i czekanie

a do środy już niedaleko więc wytrzymasz te kilka dni. w sumie dziwne że cieszy cię pobyt w szpitalu. ale z taka teściową za ścianą też by mnie cieszył. zresztą moze to i lepiej czekać w szpitalu na akcję. ja się boję ze nie będę wiedziała że to już to i pora jechać do szpitala. no chyba że wody mi odejdą. ale boję sie też że będę wtedy sama w domu i co wtdy. co raz więcej takich wątpliwości i strachu mam w sobie

- wózek bardzo ładny :tak: ... jak zaczniesz rodzić a nikogo nie będzie to zadzwonisz po taksówkę a potem po meża :)

przedstawiam wam kiciusia Orfisia i przy okazji wrzucam zdjęcie testu




 
Agnes nie ma się czego bać :) ja też się obawiałam pierwszego porodu ale jak się zaczęło to nie można było tego pomylić z niczym innym tak że spokojnie wszystko będzie dobrze
 
karola rodziców mam za sąsiadów (mieszkają obok) więc spoko. tyle że jadą na wakacje od 1 do 15 września więc te 2 tygodnie nie mogę na nich liczyć. boję się żeby wtedy nie urodzić bo mąż z pracy nie może się urwać (jest nauczycielem i teraz zaczyna pracę w nowej szkole więc rozumiecie że nie da rady). a poza tym nie będziemy razem rodzić. jakby co są też taksówki. i jeszcze kilka osób z rodzinki na które mogę liczyć. a potem po 15.09 jakby co mama zawsze z pracy może wyjść i mnie do szpitala dostarczyć
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry