guska35, jestem mamą 3,5 letniej dziewczynki i obecnie spodziewam się narodzin drugiego dzieciątka. Z tymi wyprawkami to jest tak, że tak naprawdę to nigdy nie wiadomo co się przyda a co nie.Poza tym, to nie wiem na kiedy spodziewasz się potomka. Jednakowoż z własnego doświadczenia wiem, że dzieciaczkom urodzonym zimą, wczesną jesienią lub wiosną potrzebne będą body z długimi rękawkami, śpiochy, kaftaniki(najlepiej takie zapinane na ramieniu). Przede wszystkim trzeba pamiętać żeby ubranka były dobre jakościowo (lepiej 2 pary śpiochów mniej ale z czystej bawełny) i że muszą się łatwo zakładać (maleństwo się strasznie denerwuje jak coś trwa za długo, złości się, płacze i przy tym wszystkim poci). Nie ma co przesadzać z ilością ubranek bo te małe szkraby bardzo szybko rosną i mogą z wszystkiego nie skorzystać. Ja osobiście dla córci miałam bardzo dużo ubranek pożyczonych a nowych kupiłam dosłownie 2 kaftaniki i 2 pary śpiochów, dresik polarkowy i czapeczki (a to tylko dlatego, żeby mieć nowe ciuszki na pierwszą drogę dzidziusia-ze szpitala do domku).
Co do wózka, no to tu jest już problem. Dużo zależy od tego jakie ci się podobają. Ja dla córci kupiłam zwykły wózek głęboko-spacerowy, na pompowanych kołach a najważniejsze dla mnie były paski, które bardzo dobrze amortyzowały nierówności na drodze, pozwalały bujać wózkiem (i to się bardzo dobrze sprawdziło przy ataku kolki). Teraz chcę ten wózek sprzedać chociaż za parę groszy bo jest bardzo zadbany, ale dla synka chciałabym nowy. Już mam nawet wybrany a od poprzedniego różni się tylko tym, że ma koła piankowe a nie pompowane i jest o 2,5kg lżejszy.
http://www.allegro.pl/item439246265_wozek_gleboki_spacerowy_z_nosidelkiem_torba.html
Łóżeczko dla córeczki miałam to w którym ja się wychowywałam, dziadziuś tylko go odnowił. Było to zwykłe drewniane łóżeczko. Nie bawiłam się w żadne baldachimy, bo różne dzieci różnie je znoszą (np syn kuzynki dostawał ataku histerii i za cholerę nie chciał spać w łóżeczku, a gdy zdemontowali baldachim spał jak zabity). Mimo to moja dzidzia spała w łóżeczku ok 3 mies, potem na łóżku (zupełnie jak ja). Teraz postanowiłam kupić dla dzidziusia łóżeczko-kojec, http://www.allegro.pl/item444686074_lozeczka_kojce_arti_de_lux_3_kolory.html, bo w najgorszym wypadku, jak dzidziuś będzie naśladowcą starszej siostry, zawsze mogę kojec złożyć i wrzucić do szafy(zajmuje mało miejsca).Poza tym jak się gdzieś jedzie można wrzucić torbę z kojcem do bagażnika w aucie i w gościnie dzieciaczek śpi w swoim łóżeczku.
Nie wiem co jeszcze pisać, co cię interesuje? Jeżeli masz jeszcze jakieś pytania to zapraszam na moje GG 12563867