1w2 - adwokat wita sie wieczornie

wiekszosc sie zgadza.
a ja sobie caly dzien bylam tu i tam. costam nawet podjadalam, costam nawet pilam, tabletek przeciwwymiotnych nie wzielam i.... ZYJE! moze nie powinnam mowic hop, bo do konca dnia jeszcze troche ale juz jest cudnie. i ile ja dzis zrobilam!? zasne pewnie od razu jak sie poloze ale prania nanosilam do piwnicy, ze hej, kuchnia wylizana, wszedzie dokladnie odkurzone (niby roomba ama odkurza ale, zeby zrobila to idealnie trzeba jej przeszkody usunac i kable polikwidowac, bo zjada), smieci posegregowane.. oh i tak bym mogla opowiadac i opowiadac.
a wzielo sie z tego, ze w naszej sypialni panuje od wczorajszego wieczora dziwny smrod. naprawde ciezko go opisac. wyczyscilam sypialnie na blysk i dalej zawiewa co jakis czas nie wiadomo co ani skad. zapalilam swieczki, moze troche to ohydztwo wciagna.
.