• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Kocie ekskluzywny kot żyje, robi koopy jak stodoła, je i biega:))) I jest kochany:) Budzę się dzisiaj rano a on już mruczy na podusi obok mnie:)

Made nie, wieczorem to zrobię.
Nie kupiłam farby wczoraj bo krzyż mi siadł, dzisiaj nie jest lepiej...a na 13 mamy imprezę Oliwki, u nas w firmie będzie zlot małolatów.
A skoro mąż jedzie na studia to ja muszę ich pilnować...w potem wrócić autobus/nogi do domu...

Aha, boli mnie gardło:(
 
reklama
CAROLA dawaj lej na to gardło jakieś napoje gorące, syropki, tabletki - no nie możesz nam tu się sypać!! Perszczotka taka kochana..?? Powiadasz..?? To chyba się przychylę do polubienia jej - jak tylko złapiesz coś fajnego w obiektyw, to wrzucaj :-p

MADE hehe he jak Ty mi kadzisz - może to być, że masz w tym jakiś interes...??? :eek::-D:-D:-D
 
Witam się porannie:))
No prawie porannie bo u mnie poranek zaczął się o 5 dziś...
Ale przynajmniej skończyłam prawie głupią prezentację do pracy (wczoraj ok 23...) jeszcze tylko małe poprawki językowe i jestem woooooolllllnaaaaa:):):)
Tylko męża mi rozłożyło cosik więc dwójka dzieci dziś do obsługi ale damy radę:)))

MADE gratuluję nocki:)))

KOCIE a Tobie współczuję.... ile jeszcze będziesz słomiana wdowa?
 
Made ciemna pomoże:)))) Już raz czy dwa tak miałam:)))
A fryzjera mam jutro ok 17, tam tylko lekkie strzyżenie i regeneracja:)

Kocie no zaraz powyciągam coś na gardło, najbardziej przeraża mnie wizja dnia z nastolatkami, powrotu do domu bez auta:( Ale co tam, dam radę, nie? :)

Kicia jest super, właśnie ma bici i zaczepia psa po czym ucieka:)))) I się gryzą:)
 
MONIA hej hej! Nie współczuj, bo my i tak rzadko razem jesteśmy, G pracuje w Wawie, a mieszkamy we Wrocku, trochę przeżywałam w ciąży, że sama taka, ale mi przeszło ;-) Mój Szanowny poza tym nie jest z tych zajmujących się dziećmi - jeszcze się adaptuje i dorasta do roli cały czas :-p Więc, czy jest, czy go nie ma, to bez znaczenia dla mojego zmęczenia :-p On od zabezpieczania bytności jest. I dobrze, bo akurat ja nie bardzo dbam o materialne sprawy i karierę :sorry2: Normalnie zginęłabym marnie... myśleniem najeść się nie da :-p

Mała przysnęła po nocnym imprezowaniu.. już się podnosiłam, żeby coś dalej ruszyć z układania po szafach, a tu biały kot mi się uwalił na kolana :eek: Kochana jest... tylko raz miałam takiego milusińskiego kuota :blink:
 
Ostatnia edycja:
Oooo.... ale mnie nabrała moja kruszyna :shocked2: Wchodzę do pokoju, a ona wyspana i zagaduje do słonia :-D No nic.... może później pośpi...:sorry2:

Jakie cuda...??? To zajrzę jak już jestem...

Te drewniane puzzle są świetne !! :szok:

Dobra, póki mała ogląda wiadomości, to lecę coś ogarnąć - chociaż pudła na strych powrzucam !
 
Ostatnia edycja:
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry