Libby
Fanka BB :)
Moje kochanie wspaniałomyślnie przejął obowiązki domowe i opiekę nad małym, więc korzystam. Nadrobiłam bb..
WIOLU w sprawie kombinezonika.. można spodziewać się, że synuś będzie podobnej postury jak Iwcia, gdy ta przyszła na świat. Sugerowałabym się właśnie tym przy wyborze kombinezonika. A sukienka tym bardziej mi się podoba!
MARY kurczę, Ty podobnie jak ja (albo na odwrót hehe) wiecznie w rozjazdach a nie na lekcjach. Co prawda nie uprawiałam sportów walki, ale grałam w kosza oraz trochę jeździłam po Europie z innego powodu. Koleżanki miałyśmy takie same. Ja im nie pomagałam mnie polubić. Bo i po co? :-)
SOL z powodów napisanych wyżej+ mojego uwielbienia dla prawdy, specyficznego poczucia humoru, olewania pewnych zachowań...... moje szkolne koleżanki uznały mnie za dziwoląga wyzutego z uczuć, na którym można przysłowiowe psy wieszać.
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie wzbudzały śmiech i politowanie ;-)
Z tego okresu zostały mi wspomnienia cudownie, choć pracowicie spędzonych chwil np. w Toskanii czy satysfakcji z kolejnego wyjazdowego stypendium do Niemiec lub Austrii, ale nie należałam do potulnych uczennic. ;-)
Przeze mnie jedna, uważająca się za świetną, pani pożal sie boże profesor, została zmuszona do zmiany szkoły. Dyrekcja dała jej to albo oficjalną naganę do wyboru. I nie jestem z tego dumna. Kobieta idiotycznie uparła się na kogoś, kto jak trzeba nie da sobą pomiatać. Mało istotne rzeczy olewam. A liceum ukończyłam ze świetną średnią, matura tylko pisemna z racji bardzo dobrych stopni końcowych i samej matury (stara matura) oraz z indeksem na germanistykę w kieszeni. A na studia nie poszłam na tę nieszczęsną germanistykę i tak- co bym po tym robiła???? (bez obrazy dla delikatnych i/lub dotkniętych)
Jestem fanką równowagi a nie masochistką.
Trzymam kciuki za artykuł &&&&&&&&&&&
Wiadomo już coś?
JOS jak łazienka?
PAULINKO już Tobie pisałam, ale napiszę jeszcze raz tu: gratki dla Majeczki! Oby tak dalej.
Nie widziałam kolorku..
RURECZKO, z rodziną to wiadomo i nie ważne jak bardzo się kocha... choćby nie wiem jak źle będzie się działo, mam nadzieję, że nie będziemy zmuszeni do zamieszkania z rodzicami, choć kocham ich i mamy świetny kontakt.
MARAN gratki zdanego testu!! Zamiast korzystać, żeby pospać siedzisz na bb hehe ;-)
POCZKU nie lataj tak. Wiesz, że to nie jest dobre w Twoim ciążowym stanie.
Lepiej dmuchać i umówić się do endokrynologa, ale czytać informacje w internecie już nie. Wiem to z autopsji. Lekarzem nie jesteś, a obawy i tak zawsze towarzyszą ciąży. Po co dokładać niepotrzebnych teraz nerwów?
MONIA zdrówka dużemu dzieciowi i cierpliwości dla Ciebie!
CAROLA ja Cię podziwiam. Raz, ze potrafisz drastycznie zmienić kolor, a dwa, ze robisz to tak często. W tym temacie tchórz jestem. Całe życie jeden kolor.
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
ZIZI cześć! :-)
Właśnie zostałam poproszona o wypicie jescze ciepłej zielonej herbatki.
Wiedziałyście, że czerwonej nie wolno pić w ciąży i karmiącym, bo odwadnia???
Ale mi pościor wyszedł wielki!
Dość na dziś bb. Zmykam podelektować się rodzinną, leniwą niedzielą. :-)))))))
papa
WIOLU w sprawie kombinezonika.. można spodziewać się, że synuś będzie podobnej postury jak Iwcia, gdy ta przyszła na świat. Sugerowałabym się właśnie tym przy wyborze kombinezonika. A sukienka tym bardziej mi się podoba!
MARY kurczę, Ty podobnie jak ja (albo na odwrót hehe) wiecznie w rozjazdach a nie na lekcjach. Co prawda nie uprawiałam sportów walki, ale grałam w kosza oraz trochę jeździłam po Europie z innego powodu. Koleżanki miałyśmy takie same. Ja im nie pomagałam mnie polubić. Bo i po co? :-)
SOL z powodów napisanych wyżej+ mojego uwielbienia dla prawdy, specyficznego poczucia humoru, olewania pewnych zachowań...... moje szkolne koleżanki uznały mnie za dziwoląga wyzutego z uczuć, na którym można przysłowiowe psy wieszać.
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie wzbudzały śmiech i politowanie ;-)
Z tego okresu zostały mi wspomnienia cudownie, choć pracowicie spędzonych chwil np. w Toskanii czy satysfakcji z kolejnego wyjazdowego stypendium do Niemiec lub Austrii, ale nie należałam do potulnych uczennic. ;-)
Przeze mnie jedna, uważająca się za świetną, pani pożal sie boże profesor, została zmuszona do zmiany szkoły. Dyrekcja dała jej to albo oficjalną naganę do wyboru. I nie jestem z tego dumna. Kobieta idiotycznie uparła się na kogoś, kto jak trzeba nie da sobą pomiatać. Mało istotne rzeczy olewam. A liceum ukończyłam ze świetną średnią, matura tylko pisemna z racji bardzo dobrych stopni końcowych i samej matury (stara matura) oraz z indeksem na germanistykę w kieszeni. A na studia nie poszłam na tę nieszczęsną germanistykę i tak- co bym po tym robiła???? (bez obrazy dla delikatnych i/lub dotkniętych)
Jestem fanką równowagi a nie masochistką.
Trzymam kciuki za artykuł &&&&&&&&&&&
Wiadomo już coś?
JOS jak łazienka?
PAULINKO już Tobie pisałam, ale napiszę jeszcze raz tu: gratki dla Majeczki! Oby tak dalej.
Nie widziałam kolorku..
RURECZKO, z rodziną to wiadomo i nie ważne jak bardzo się kocha... choćby nie wiem jak źle będzie się działo, mam nadzieję, że nie będziemy zmuszeni do zamieszkania z rodzicami, choć kocham ich i mamy świetny kontakt.
MARAN gratki zdanego testu!! Zamiast korzystać, żeby pospać siedzisz na bb hehe ;-)
POCZKU nie lataj tak. Wiesz, że to nie jest dobre w Twoim ciążowym stanie.
Lepiej dmuchać i umówić się do endokrynologa, ale czytać informacje w internecie już nie. Wiem to z autopsji. Lekarzem nie jesteś, a obawy i tak zawsze towarzyszą ciąży. Po co dokładać niepotrzebnych teraz nerwów?
MONIA zdrówka dużemu dzieciowi i cierpliwości dla Ciebie!
CAROLA ja Cię podziwiam. Raz, ze potrafisz drastycznie zmienić kolor, a dwa, ze robisz to tak często. W tym temacie tchórz jestem. Całe życie jeden kolor.
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
ZIZI cześć! :-)
Właśnie zostałam poproszona o wypicie jescze ciepłej zielonej herbatki.
Wiedziałyście, że czerwonej nie wolno pić w ciąży i karmiącym, bo odwadnia???
Ale mi pościor wyszedł wielki!
Dość na dziś bb. Zmykam podelektować się rodzinną, leniwą niedzielą. :-)))))))
papa
Ostatnia edycja:





