• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Moje kochanie wspaniałomyślnie przejął obowiązki domowe i opiekę nad małym, więc korzystam. Nadrobiłam bb..

WIOLU w sprawie kombinezonika.. można spodziewać się, że synuś będzie podobnej postury jak Iwcia, gdy ta przyszła na świat. Sugerowałabym się właśnie tym przy wyborze kombinezonika. A sukienka tym bardziej mi się podoba!

MARY kurczę, Ty podobnie jak ja (albo na odwrót hehe) wiecznie w rozjazdach a nie na lekcjach. Co prawda nie uprawiałam sportów walki, ale grałam w kosza oraz trochę jeździłam po Europie z innego powodu. Koleżanki miałyśmy takie same. Ja im nie pomagałam mnie polubić. Bo i po co? :-)

SOL z powodów napisanych wyżej+ mojego uwielbienia dla prawdy, specyficznego poczucia humoru, olewania pewnych zachowań...... moje szkolne koleżanki uznały mnie za dziwoląga wyzutego z uczuć, na którym można przysłowiowe psy wieszać.
Nie wiem jak u Ciebie, ale u mnie wzbudzały śmiech i politowanie ;-)
Z tego okresu zostały mi wspomnienia cudownie, choć pracowicie spędzonych chwil np. w Toskanii czy satysfakcji z kolejnego wyjazdowego stypendium do Niemiec lub Austrii, ale nie należałam do potulnych uczennic. ;-)
Przeze mnie jedna, uważająca się za świetną, pani pożal sie boże profesor, została zmuszona do zmiany szkoły. Dyrekcja dała jej to albo oficjalną naganę do wyboru. I nie jestem z tego dumna. Kobieta idiotycznie uparła się na kogoś, kto jak trzeba nie da sobą pomiatać. Mało istotne rzeczy olewam. A liceum ukończyłam ze świetną średnią, matura tylko pisemna z racji bardzo dobrych stopni końcowych i samej matury (stara matura) oraz z indeksem na germanistykę w kieszeni. A na studia nie poszłam na tę nieszczęsną germanistykę i tak- co bym po tym robiła???? (bez obrazy dla delikatnych i/lub dotkniętych)
Jestem fanką równowagi a nie masochistką.
Trzymam kciuki za artykuł &&&&&&&&&&&
Wiadomo już coś?

JOS jak łazienka?

PAULINKO już Tobie pisałam, ale napiszę jeszcze raz tu: gratki dla Majeczki! Oby tak dalej.
Nie widziałam kolorku..

RURECZKO, z rodziną to wiadomo i nie ważne jak bardzo się kocha... choćby nie wiem jak źle będzie się działo, mam nadzieję, że nie będziemy zmuszeni do zamieszkania z rodzicami, choć kocham ich i mamy świetny kontakt.

MARAN gratki zdanego testu!! Zamiast korzystać, żeby pospać siedzisz na bb hehe ;-)

POCZKU nie lataj tak. Wiesz, że to nie jest dobre w Twoim ciążowym stanie.
Lepiej dmuchać i umówić się do endokrynologa, ale czytać informacje w internecie już nie. Wiem to z autopsji. Lekarzem nie jesteś, a obawy i tak zawsze towarzyszą ciąży. Po co dokładać niepotrzebnych teraz nerwów?

MONIA zdrówka dużemu dzieciowi i cierpliwości dla Ciebie!

CAROLA ja Cię podziwiam. Raz, ze potrafisz drastycznie zmienić kolor, a dwa, ze robisz to tak często. W tym temacie tchórz jestem. Całe życie jeden kolor.
&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&

ZIZI cześć! :-)


Właśnie zostałam poproszona o wypicie jescze ciepłej zielonej herbatki.
Wiedziałyście, że czerwonej nie wolno pić w ciąży i karmiącym, bo odwadnia???


Ale mi pościor wyszedł wielki!



Dość na dziś bb. Zmykam podelektować się rodzinną, leniwą niedzielą. :-)))))))
papa
 
Ostatnia edycja:
reklama
Dziewczyny dziękuje za kciuki, bardzo Was kocham:-D:-D:-D:-D:-):-):-):-):happy2::happy2::happy2::happy2:




Bo jestem w ciąży!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Zrobiłam rano dwa testy i oba wyszły pozytywnie!!!!!!!:-):-):-):-):-)


No i zostałam sama, wszystkie uciekły:dry:
cały czas sprawdzam czy te kreski są na tych testach, mąż się ucieszył i podziękowałam Panu Bogu za fasolkę:sorry2:
 
Ostatnia edycja:
ZIZI kochana serdeczne gratulacje!!!!!!!!!!!!

dwa testy nie kłamią, więc tylko się cieszyć!!!!!!!!! W końcu!!!!!! Tyle się naczekałaś!!!!!!!!!!
AAAAAAAAAAAAAAAAAA tak się cieszę!!!!!!!!!!!

chyba tu posiedzę jeszcze chwileczkę :-)



 
Cieszę się i boję zarazem, mam nadzieję, że będzie wszystko dobrze.

dzięki Libby:-)


Zaraz idziemy do kościoła a potem na kawę do teściowej, zajrzę do Was pod wieczór:-)
 
Ostatnia edycja:
wpadam tylko na chwilę bo pewien chochlik mi doniósł cosik

Zizi-gratki serdeczne
kochana!!!!!!!!!!!!



Libby jaki kolorek patrzałaś???jeśli chodzi o moje włosy to ci fotki na maila wysłałam...chyba że nie doszły to pisz, wyślę znowu;))

idę dać dzieciakom obiadki;))

pozdrawiam wszystkie i miłej niedzielki
 
Zizi -gratki :tak::tak::tak::tak:

Llibby - a przyznam ci się że żałuję że nie zrobiłam awantury tej starej rumpli - ale ja jestem z tych ugodowych idiotek które wolą odpuścić żeby mieć święty spokój. Niestety przez konflikt z tą panią "profesor" zawaliłam większość przedmiotów. I choć matura poszła mi dobrze w nowej szkole - tez pisałam starą a ustną miałam tak przyjemną że aż miło to niestety świadectwo miałam zrąbane. Poszłam na farmację z wyboru matki bo się na położnictwo nie dostałam a potem poszłam na informatykę bo chciałam. Ale nie żałuję niczego co zrobiłam. "Koleżankami" jakoś sobie głowy nie zaprzątałam nigdy - zawsze byłam odludkiem i tak jakoś mi zostało. Niestety każdy jest osobą socjalną i brakuje mi trochę kontaktów, durnych pogaduszek itp. ale wolę pogadać z wami niż z pseudo koleżankami tu na miejscu. Mąż mi miał to za złe że siedzę tu na BB więcej niż wychodzę z domu aż mu płacząc powiedziałam o moich "koleżankach" z reala i o was i zmienił zdanie - teraz już nie psioczy że siedzę na BB :-p
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry