• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
MONIU nie byłabym sobą, gdybym nie twierdziła inaczej, niż większość :-p

A więc - po pierwsze - "Czy za wcześnie?" otóż niemowlęta małpie żywią się owocami i warzywami i jest to rzekomo zgodne z naturą, a człek, jak obliczono, ma 98% identycznej informacji genetycznej z gorylem :-D Zatem moja małpka dostaje to, co jej smakuje i ufam, że instynktownie WIE :-p czy to jest dla niej dobre. Jak dotychczas ZERO problemów brzuszkowych, a dziecko szczęśliwie najedzone owocami i warzywami, i to surowymi :tak:

Po drugie - "sklepowe" czyli nie EKO..... hmm... zawsze staram się spoglądać na sprawy z odległej, bądź szerokiej perspektywy i biorąc pod uwagę ogólne zanieczyszczenie świata związkami chemicznymi ludzkiego pochodzenia, pestycydy i herbicydy kompletnie nie robią na mnie wrażenia :-D GMO tym bardziej :cool2:
No, wymądrzyłam się :cool2: Jak to kocur - wybaczycie mu :-p
 
Wiadomość od RURECZKI ( koleżanka MADE nie może, bo jest na lansie i do 15 czeka na listę dzieci przyjętych do przedszkola)

"Na usg wód mało, ale przepływy mogą być. Zostajemy w szpitalu do końca. Lekarz powiedział, że do terminu nie dotrwamy. Co dzień usg i 2 razy ktg. Buziaki!!!!!!"
 
Kocie dzięki za info od Rureczki. Przekarz jej że trzymamy kciuki.
Apropo jedzenia to ja daje generalnie intuicyjnie tyle że ja z tych strachliwych bo już kilka razy problemy brzuszkowe mieliśmy... więc ja ostrożnie i po troszku... ale też niekoniecznie się pilnuje co piszą o tym co i kiedy dawać:)
 
Kocurku jem bułkę, pracuję, piszę reklamacje i dzielę dzisiaj biurko z jakąś siksą co za mnie faktury wprowadza do raportu :)
Pada mi bateria w lapie więc zgłoszę się ok 16....
Buzi *
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
MONIA Grunt to zdrowy rozsądek, a i pamiętać należy, że wiele poradników promuje słoiczki i inne gotowce z oczywistych względów :-p

CAROLA buzi :* Bywaj zatem!
 
Ostatnia edycja:
Wrócilim :-)))) Kocurek!!! Poczekaj z tym lansem :-p wyjdziemy razem :)))
nas koopa przygnała doma :-D)))


Wiola! Bardzo mi się podobujesz w tych blond włosach, padłam z wrażenia i dochodzę do siebie :)))
Ślicznie wyglądasz i grubości żadnych nie widzę, brzuszek bardzo kształtny, a i fejs uroczy :)))) made wie co pisze!


Coś jeszcze miałam...
już wiem! LILU!!!!!!! Króliczki tylko gonić hehe:-p:-):-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
kochane przekazcie prosze ode mnie najwieksze mozliwe buziaki i usciski dla Rureczki i wyczochrac ja de mnie prosze nalezycie! ze tez ciagle cos sie musi dziac. ktory to u niej tc?

a z ciekawosci mam pytanie a'propos jej sytuacji... skoro wod ubywa, to po co test na wody? skoro jest ich coraz mniej to gdzies z nikaja i chyba juz nie wazne gdzie ale wazne, ze ich nie ma. czy zle kombinuje?


fajny. jak chicco move czy jakos tak, tez sie caly obraca we wszystkie strony ale nie ma pod wozkiem przestrzeni zadnej do przechowywania czegokolwiek.
ja chyba nigdy wozka nie kupie. zaden nie spelnia moich WSZYSTKICH oczekiwan :) M bedzie musial podjac decyzje.
a teraz Karola opieprz! Gdybym byla szefem/menadzerem tego salony fryzjerskiego to bym Cie wysmiala i wygonila. Przychodzi laska z juz zniszczonymi wlosami (bo jak moga nie byc zniszczone po tak czestych farbowaniach) i chce farbowac dalej... ryzyko spalenia rosnie z nalozeniem kazdej farby. Juz nic z tym nie rob, b sie w ogole wlosow pozbawisz. I olej juz ten salon, nie rob dymu, wez troche winy na siebie i nie rob klopotow wspolwinnej fryzjerce (bo co to da?). Kup sobie dobry szampon, odzywke i maske do wlosow. Uzywaj codziennie, kup skrzyp, wiesiolek i inne. Przestan na rok farbowac i odzyskasz wlosy. wrrr :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: kazde kolejne farbowanie grozi lysizna :-p
nie bylabym pokiem gdybym cie nie ochrzanila.
buzi na zlagodzenie ;-)

przeczytalam wszystko, co napisalyscie od wtorku i poddaje sie chyba z komentowaniem, bo na pewno cos pokrece.

kotu
tylko powiem, ze na mnie gmo nie robi wrazenia. wystarczy, ze pomysle czym oddycham jak ide ulica (dobrze, ze w tym miescie przynajmniej trolejbusow jest duzo a i autobusy coraz bardziej wymieniaja na elektryczne).

no i tak...
ja sie jednak bede upierac, ze to, co czuje to przemieszczajaca/y sie Zosia/Pan. Bo nic takiego wczesneij sie nie dzialo. Kopnac mocno to raczej jeszcze dlugo nie kopnie, bo matka musi najpierw sie do jedzenia w pelni przekonac. Teraz bardziej picie niz jedzenie jest na fali. Po kilku dniach energii niesamowitej od wczoraj padam, nie mam sily na nic i sie blogo lenie.


a ponizej brzuchol. jakos nie widac na tym zdjeciu ogromu sytuacji :) poprosze chyba wieczorem m, zeby mi zrobil porzadne zdjecie.
i prosze o szacunek dla moich pieknych pizamowych gaci :)

Zobacz załącznik 455604
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry