ale dzien!
od rana zakupy, gotowanie, pierogow lepienie, jedna znajoma, manicure, dalej gotowanie, 4 laski w domu, jedzenie, sprzatanie i chcialam spac ale... na chwile zasnelam to bojka pod oknem, tel. na policje - opanowane. milo teraz patrzec jak radiowoz od pol godizny sobie krazy i wszystkie zombie chowaja sie w cien. poszlam siusiu, patrze na termometr a on twierdzi, ze na zewnatrz 23 stopnie! nie wierze! wiec glowa za okno a tam - duchota i zar! cale szczescie od poniedzialku ma byc znow chlodniej

juz sie balam, ze genewskie upaly w tym roku przyjda wczesniej a mi jest goraco nawet jak jest zimno
ciezka sprawa z Mankiem. ja mam doswiadczenie tylko z mlodsza siostra, ktora byla od urodzenia nadmiernie empatyczna i najchetniej by wszystko wszystkim rozdala i kazdemu szczescie zapewnila - zawsze tylko o sobie zapomina. Poza tym karna zawsze byla ;-) tylko jak jej nie chcialam mtv na cartoon network zmienic wyjmowala bat z jazdy konnej (tak... prawdziwy dlugi bat) i celowala w nogi. Poza tym byla urocza
Rurka - Ty nigdzie nie jedz, siedz na tylku i takich zakupow ciezkich nie rob!
ja dzis zakupowa torbe na koleczkach kupilam - bomba!
karola - ciarki i dreszcze... okropne. bardzo wspolczuje!
a dla Twoich blizniaczek mam od 1,5 miesiaca gotowa paczke tylko nikogo kto by mi ja zatachal na poczte. w pon bedzie kolega - moze on bedzie mial chwilke ;/
mary - wybrany

poki co bugaboo cameleon ale kupimy pewnie pod koniec czerwca jakos dopiero. a co dobrego z lososia zrobilas?