• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
rureczka :szok: RATUJ! Co robić Kochana? Co robić??? Przecież muszę z domu wychodzić :)) On już drogę na huśtawki zna na pamięć, mamy bardzo blisko na plac zabaw....jejku, jejku....jestem zestresowana :oo2:
 
reklama
Maniek to mały jeszcze, pewnie tłumaczenia na nic się zdadzą... nie widzę innego wyjścia jak omijać huśtawki, ale z racji tego, że wychodzić musisz trzeba przeczekać etap buntowania. Może inne mamy pomogą? ja mogę tylko z perspektywy przedszkola a tam wiadomo panie są obce i dzieci wiedzą, że tyle ile z mama pozwolić sobie nie można.
U nas sprawdziło się schowanie huśtawek na jakiś czas. A później jak już wróciły na podwórko, to pani stała z zegarkiem i po kilku minutach huśtania jednego dziecka zapraszała następne. Dzieci które chciały się bujać stały w kolejce i problemów nie było, tyle, że tam dzieci było kilkoro a Maniek jest jeden:szok:
Może Kuot coś podpowie? albo Paulina??
 
Carolineee - ogromnie współczuję!!!

Mademoiselle
- oj, pewnie się powolutku zaczyna buntować, choć mam nadzieję, ze to był jednorazowy epizod!... A ta hustawka mała czy duża? Bo ja bym spróbowała go przekonać do dzielenia się w taki sposób, by mnie dał się najpierw pohuśtać (znaczy Tobie), to może i innym dzieciom zacznie udostępniać huśtawkę... Sama nie wiem.

Rurka - jak tam Zuzia?


Wiola
- jak się czujesz?


Pok - decyzja o wózku podjęta?



OK, dziś kontynuujemy malowanie domu, a przy okazji masa robót na zewnątrz domu do wykonania. Ja już nagrabiłam liści dookoła chaty plus wysprzątałam cały dom, a M. już prawie skończył ze swoim bratem malowanie. Mia zalicza trzecią drzemkę, a ja padam na twarz!... :cool: Pogoda przepiękna wreszcie! :-D Zaliczyłyśmy też pierwszy spacer w spacerówce a nie gondoli i było fajnie! :-)

Zmykam szykować obiadek, a potem będzie winko. :happy2::happy2::happy2:
 
Made pewnie jakiś grill ze znajomymi i finoto... chciałam jechac do malborka na zamek to NIE, do pasłęka na lody to też NIE...:szok: Łukasz sie boi, że coś mnie chyba złapie jak będziemy poza domem, więc siedzimy u siebie:eek: na spacer też sie nie nadaje:-( taki gorąc, że ledwo zipie:-( dzisiaj u nas 32 stopnie były:szok::szok::szok: a Wy jakie plany??
Czy to normalne, że rzadziej teraz sikam? Piję tyle co zawsze, a nie muszę latać co chwilę do toalety... powinnam się martwić?

Mary a dziękuję, całkiem dobrze, kopie mnie po żebrach i chyba jej się to podoba:-D a Mia jak? jeszcze chwilka i pół roku będzie miała... szybko zleciało:szok:
 
Rurka - dziękuję, Mia ma się dobrze. :-) Rośnie, bawi się, turla po macie, jest roześmiana i wesoła na ogół. :-) A czas leci niesamowicie szybko... :szok: Dopiero ją rodziłam...


OK, łosoś w piekarniku, winko się chłodzi na później, M. już skończył malowanie, Mia zaraz pewnie wstanie, więc pora będzie na kaszkę po 18.00, a potem wieczór dla nas! :-)

Miłej reszty weekendu!
 
hej ;)
jak tam dlugi weekend ? jakies plany ? :))

moj Nat ma dzisiaj dzien maruda ....



asionku - ja bym zamawiala chetnie gdyby szwajcaria byla w UE :) wiekszosc sklepow nie chce wysylac do Szwajcarii, czasem oplaty kurierskie sa inne, bo wchodzi w to jeszcze kontrola graniczna. Teoretycznie polskie sklepy powinny mi sprzedawac ze stawka 0% vat ale nie chca lub nie potrafia tego robic (w wiekszosci) a ja potem na poczcie musze zaplacic przy odbiorze VAT szwajcarski (niecale 8%). Gdyby odliczali vat to, nie liczac kosztow przesylki, mialabym taniej a tak dwa vaty placic i jeszcze im wyjasniac jak i co... eee ja za leniwa jestem.

m juz w domu u rodzicow. okazalo sie, ze zamowilam karuzele z misiami zamiast z kotami i mysza :( misie tesciowa da w prezencie a teraz zamowilam na nowo koty i mysze i bede musiala czekac az ktos bedzie od nas jechal. tak juz chcialam te koty zobaczyc :(
na pocieszenie wzielam dodatkowo barana Zabawki | Zabawki pluszowe | Muzpony :-)

a no faktycznie jakos wylecialo mi z glowy , ze do CH innaczej te przesylki ida ... szkoda
ale wsumie jak masz we Fr za plotem prawie , ze znajomych to i tak mozesz kombinowac i do nich slac :)
karuzelka cudna i z misiami i kotami :)

Asionek No tak myślimy o następnym ale tak nieśmiało narazie bo sama nie wiem... niby chciałabym i tak myślałam że jak Wiki skończy roczek to zaczniemy sie starać. Ale teraz to nie wiem...bo Wikuśka jest taka fajna że chciałabym się nacieszyć nią... zresztą ciąża też była trochę trudna a teraz nie wyobrażam sobie leżenia plackiem przy Wiki... No ale myślę że w tym roku zaczniemy staranka:))

no wlasnie czlowiek chce sie te nacieszyc teraz pociecha swoja :)
no , ale skoro plany juz sa to super :)


super filmiki !! Olenka jak zwykle cudna :)



Wyjeżdżał ktoś z budowy K. siory, potrącił ją bo szybko jechał....

Dzieci to widziały...zdążyłam ją zawieźć do naszego weterynarza...nie zdążył jej wszystkich badań nawet zrobić...odeszła.
Miała pękniętą przeponę a wątroba wpadła jej do klatki piersiowej, to wstęp. W poniedziałek zrobi jej sekcję:(
Dzieci płaczą w niebogłosy, Ninka przerażona bo widziała wszystko :(

o jejku :( przykro mi bardzo :(
najgorzej , ze dzieci widzialy ...
 
Hello
ja się melduje po dzionku typowo zakupowym,rano po 8 bylismy na spożywczych zakupach, a potem dzieci zostały z dziadkami a my buszowaliśmy po CH;)))hmmm kupiłam małej kapelusz na lato w h&m, taki zwykły błękitny, Danielowi krótkie spodenki w rekiny;)), małej jeszcze bluzę w reserved, mąż zaszalał z koszulą i trampkami w c&a a ja totalnie zaszalałam, bo kupiłam buty zupełnie jak nie na mnie;)) zawsze noszę na płaskiej podeszwie a dziś założyłam takie i się zakochałam;))) (tylko że ja mam kolor granatowy;)) W151DW311702D, Typ: Buty damskie , Marka: NAOMI, Kolory: Czerwony , Przedział rozmiarowy: 35,36,37,38,39,40,41

to tyle u mnie-ogólnie gorąco i duszno;))

Karola straszna sprawa z tym pieskiem, biedna Ninka;((( mam nadzieję,że jakoś się uspokoi

pozdrawiam resztę babeczek i miłej niedzieli życzę;))
 
reklama
Ninka się uspokoiła, przyjechały bliźniaczki ''moje'' na grilla i jedna była z córcią więc dziewczyny bawiły się, ja też się uspokoiłam ale jak weszłam do domu to w ryk...a to miseczka, a to smycz, w lodówce karma.... i kto będzie mi się teraz do łóżka wpychał???
Siedzę i ryczę, zakupiłam winko....
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry