• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Dzień dobry moje Kochane, Milsze i tyle....niemiłych nie widzę hehe:-))))


Lilu - Kochana :* ja sobie bardzo cenię uczciwość, nienawidzę obłudy i kolestwa z pozoru....tak już mam i to mi się w sobie najbardziej podobuje i to pielęgnuję :-p Zarówno w kontaktach bliskich jak i dalszych czy też wirtualnych :)))
Ja wiedziałam, że trzeba Ci się zmierzyć z tymi problemami byś odzyskała równowagę, bardzo mnie uradował Twój post, literki aż skaczą z radości :-) a zdjęcie przyjaciółki jest uroczym uzupełnieniem tego fantastycznego stanu. Buziaki Kochana :* SZCZERE JAK ZAWSZE :))))


Olivka - musicie psinkę wytresować :-D))) Bo kto to widział Yorka w kagańcu hehe :-))))


Boogi! Heloł moja Miła, co dziś porabiacie?


jos :-) gdzieś Ty była calutki tydzień? :eek:
 
A gdzie Boogie znikł????

Made tak bezinteresownie ZEN nie wrócił - wczoraj pisałam, że chciałabym mieć jakieś znajomości w jakimś przedszkolu - i dziś rano rozmawiałam z dobrą koleżanką i okazało się, że ona ma znajomości w 3 przedszkolach - z czego dwa to te, do których ja składałam podania. Oczywiście to jeszcze nic nie znaczy, ale ma pogadać w mojej sprawie. I ja wiem, że nie ma nic pewnego, ale cieszy mnie, że jest jednak jakaś nadzieja - nawet jeśli oparta na znajomościach. Tak czy siak cieszę się, że smętny nastrój wsiąkł :-)

No a inne koleżanki pewnie już grillują - ja też mam w planach raczej plener, bo dziś jeszcze ładnie jest.
 
Made :sorry: :* wybieramy się za miasto na działkę, a później do znajomych na gościnę :tak: no wreszcie coś się dzieje :-Da Boogie to lubi :tak::tak::tak:
 
hejo-a u mnie była poranna burza i trochę chłodno się zrobiło

Libby pozdrawia wszystkie pozdrawiające babeczki i chyba mogę się pochwalić,że MAciuś (mój przyszły zięć) postawił już swoje samodzielne kroczki!!!zdolniacha mały;)) teraz to kot Stefan ma dopiero przechlapane;))

i tak jeszcze z info-moja córka powiedziała dziś 'tata'-co prawda ja spałam wtedy, mąż słyszał i chodzi dumny jak paw;))

pozdrawiam i życzę miłego dzionka=papa
 
made : no jak kto gdzie bylam ??? no przeciez bylam! :) rzadko ale bylam
zalatana ciagle jetsem i weny brak...edno wielkie zmeczenie :/
buziak kochana !!!!

lil : hej :) ucaluj robaczki :)
ps. fajna ta cola :) a i ja w 2008 o maly wlos bym zamieszkala w chinach :)
yyy chyba sie jednak ciuesze ze plan nie doszel do skutku :)

zmykam po L.
niania mnie na lodzie dzis zostawila i jutro kontynuje :)

papaty!
 
jestem :) Zosia sobie kopie a ja sobie leze. wlasnie opanowalam krwotok z nosa i jestem juz w stanie rozmawiac. u nas wszystko bez zmian dobrze. Trzeba zaczac szukac mieszkania, znalezc łosia na kupno samochodu i ogarnac jakies wakacje, przydaloby sie jeszcze zrobic zakupy ale to akurat najmniej wazne (poki jest papier toaletowy jakos przezyjemy ;-):-D).

a czy ja moge w kwestiach poruszanych wczoraj swoje trzy grosze?
po pierwsze madowe przemilczenie byloby milczeniem gdyby nic nie napisala, a tak stalo sie dosc glosna manifestacja - zupelnie niepotrzebna wedlug mnie, bo po co manifestowac negatywne uczucia skoro sytuacja tego nie wymagala? jakis taki niesmak mi pozostal...

a jesli chodzi o przedszkola to ja wciaz jestem z Ciebie lil dumna, ze nie oszukalas. I niestety jest tak, ze samotnym rodzicom i pracujacym rodzicom przedszkole jest duzo bardziej potrzebne niz Tobie. Jakbys sie czula wiedzac, ze zabralas miejsce w przedszkolu samotnej matce lub samotnemu ojcu, ktory nie ma co z dzieckiem zrobic a pracowac musi? Jakas hierarachia musi byc. W Szwajcarii jest tak samo. Tu w ogole bardzo niechetnie patrza jelsi przychodzi kobieta, nawet jesli jest samotna matka, a nie ma zaswiadczenia, ze pracuje, bo skoro nie pracuje to ma czas, zeby sie dzieckiem zajac.. i ja sie z tym zgadzam. Ale to lilu jest w ogole nie przeciwko Tobie tylko tak chcialam swoja opinie wyrazic.


​WIOLA?!
 
poczku - wybacz mi moją niekonsekwencję w milczeniu......temat był krótki aczkolwiek treściwy, przyznaj, że nieco go wydłużyłaś dla potrzeb Tobie tylko znanych ;)) Niemniej jednak mam nadzieję, że nie pozostawiłam niesmaku u pozostałych Pań :-)
Miłego dnia :))))))
 
reklama
Pok nie zgodzę się z tym. Byłam samotną matką. Mieszkałam na wsi, nie było przedszkola ani pracy. Miałam szansę na pracę ale pod warunkiem, że dziecko oddam do przedszkola...niestety, miejsca w przedszkolu mi odmawiano ze względu na brak pracy. I koło się zamykało.
Nie pomogło nawet to, że przedstawiłam pismo od ewentualnego pracodawcy, że pracę dostanę.
Też mi się nie chce nic, zakupy tp :( Mam papier i jajka więc przeżyję :) I na szczęście sklepy dziś zamknięte.

W Hiszpanii wyglądało to inaczej. Samotna matka, niepracująca...nie mam prawa do przedszkola ale gdy tylko miałam obiecaną pracę miejsce się znalazło.

Made, grill ? :)))
Mięsko się marynuje.
K. pojechał z dziewczynkami po Oliwki koleżankę, będę mieć małą do soboty.

Leżę w łóżku z nadzieją, że mi się zachce i pójdę się kąpać...

Mam małe załamanie ...marzy mi się banan, chleb, ziemniaki...dajta mi kopa w dooopę!

Pies uskutecznia demolkę...
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry