reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
Kocie to gratulacje:)) Ja raz śpię raz nie śpię więc mi możesz sie chwalić bez wyrzutów sumienia:))
Dzis akurat było źle ale wczoraj się wyspałam:) I do tego jeszcze w dzień wczoraj poprawiłam bo Młoda nie chciała sama spać więc się zdrzemnęłam z nią:)

Mary Gratki dla Mii:))

Moja słoiczkowych nie chce ale np wczoraj wyobraźcie sobie pożarła ze 300 ml rosołu z kluskami!!!!!! takiego ode mnie z miski oczywiście:dry: mój obiad polegał na karmieniu jej:)
A tak wogóle to mi sie dziecko takie towarzyskie zrobiło że szok!! Na placu zabaw wczoraj piszczała "dzieci" i wyciągała rączki... siedziałyśmy więc w piaskownicy a ona sie patrzyła z otwartą buźką... I w kościele to samo... zaczepiała wszystkich ludzi dookoła a jak ktoś się nie patrzył to sie darła na pól placu "ejjj" albo rękami zaczepiała jak blisko stał:szok:
a jak jakieś dziecko do niej podeszło to zawzięcie coś tłumaczyła i dawała swoje zabawki wszystkie po kolei:))
 
Kochane z Was kobietki - aż serce ze wzruszenia ściska. Na serio....Nie sądziłam, że tak może być na forum - dziękuję Wam!
 
Liluś bo przecież o to chodzi żeby się wzajemnie wspierać i pomagać sobie jak jest źle!
I dziękuję za info o Wioli. Nie dziwię się że tak bardzo to przeżywasz. wszystkie przezywamy, a Ty tak jak piszesz widziałaś się z nimi na chwilę przed tym wszystkim...
by to jednak nie byla sepsa i żeby Wiola szybko wyzdrowiała i mogla się wkońcu cieszyć Franusiem.
 
to ja powiem tak:
-brawo dla Boryska-30ml!!!
-brawo dla Mii-w końcu obiadek!
-brawo dla Wikusi-towarzyskiej dziewczynki! (moja to wstydzioch;))
-brawo dla Oli-pięknie sypia;)!

i brawo dla innych maluszków!!!wszystkie są cudowne

Rureczko-jeszcze trochę i będziesz doskonale wiedziała o co twojej maleńkiej chodzi, to normalne że teraz się boisz a poza tym rządzą teraz tobą hormony;)) wsłuchaj się w maleńką a będzie dobrze!!

właśnie Lilu wróć!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

podejrzenie sepsy u Wioli??? a w którym szpitalu ona teraz jest??chyba nie znów w Ch.??? biedaczka-za to co przechodzi teraz to order jej się należy- i wszystko przez głupotę innych!!!

a my dziś podgorączkowo-MAja marudzi - jak myślicie, bo wiem ,że z gorączka nie, ale chyba lepiej jej nie brać na spacer co??? teraz przysnęła w wózku w domu a ja szykuję kolejny automat pościeli do prania i brokułową zupkę gotuję;))

pozdrawiam resztę!
 
Lilus - :-*

Monia - ale fajnie masz z Wikusia! :-D Fajnie, ze garnie sie do dzieci i ludzi! :-) Pierwsza reakcja Mii na sloiczek pt. kurczak z warzywami, to byl odruch wymiotny. :baffled: Ale teraz podalam miesko ze slodkimi ziemniakami i sama tez stwierdzam, ze smakuje duzo lepiej niz ten kurak! :tak: A sama zaczne jej gotowac juz niedlugo, ale u mnie ze wzgledu na nieszczegolny talent kulinarny, pole popisu ograniczone... :dry:



Moja corunia zasnela w bujaczku... :happy2: Przenioslam ja na gore i nie obudzila sie wcale. Ale teraz cholera robotnicy zaczeli halasowac akurat pod oknem pokoju Mii!!! :wściekła/y::angry::growl: Wymieniaja rynny w domkach i kurcze teraz akurat pod oknem malej!!! Nie zdziwie sie, jak nie wyspi sie za bardzo... :no::crazy:
 
Paula ja sie strasznie cieszę z tej jej towarzyskości:)
Ale pierwsze z pól roku chyba to ona była odludek... na wszystkich imprezach siedziałam z nią w oddzielnym pokoju bo się bała ludzi. Ale strasznie się teraz cieszę że nie zmuszałam jej wtedy (jak moja młodsza siostra swoją córkę - poprostu stawiała ja w leżaczku wśród ludzi i nie reagowała na płacz) pomimo że wszyscy dookoła mi wypominali że Wiki nietowarzyska jest i powinnam coś z tym zrobić. Miałam takie chwile że strasznie zazdrościłam siostrze że może sobie siedziec z gośćmi ale na szczęście wytrwałam w postanowieniu dopasowania tempa do Młodej. I opłaciło się:)
 
Ola śpi... ale rozpalona i czerwone poliki i zaraz pewnie będzie znowu marudzić (zęby i zęby i zęby:dry:) to ja szybciochem muszę to i owo, bo się dosłownie wali tu i tam :zawstydzona/y:

MADE raportuj regularnie! :*

LILU no pacz.... i wybacz.... ja dopiero na telefon zerknęłam, bo mam go wyciszonego przez nadwrażliwego na dźwięki szkraba mego :dry:

MONI Wikusia taka towarzyska jak i Ola, moja na szczęście nie zaczepia (jeszcze:eek:)



No i czekam bardzo zmartwiona na wieści o Wioli....
 
Monia-no moja podobnie jak twoja córcia na początku-też na siłę jej nie wypychałam do ludzi-bywa tak,że w niektórym towarzystwie jest przestraszona, w innym przypadku czasami idzie od razu na rączki do osoby którą rzadko widzi...zabawne to moje dziecko...ale też ważne że nie panikuje od razu;)))
 
reklama
Wiola cała noc miała wysoką gorączkę, dostała 14 kroplówek, czeka na zabieg udrożnienia szyjki macicy. Jest bardzo słaba:-(

Przykro mi, że takie wieści przynoszę :-(

Jos Zuzia niedawno usnęła, niech pośpi trochę, bo Łukasz jest w pracy a ja chciałabym się umyć i coś zjeśc... Jakoś radę dajemy, chociaż nie powiem mam słabsze chwile- nie wiem czy jej za ciepło/zimno nie ubieram, ile mleka jej podawać- raz mam wrażenie, że ją przekarmiam, za chwilę, że ona jest głodna, nie wiem jeszcze czy płacze z głodu/zmęczenia/brudnej pieluchy... nie takie to wszystko łatwe jak niektórzy mówią:-(

Biedna Wiola:(((((((((((

Rureczka jeszcze trochę i zgracie się z Zuzią, raz dwa będziesz instynktownie wiedziała co i jak robić oraz czego malutka chce.

Made to ja się ze zdjęciami może wstrzymam, chyba nieodpowiednia na to chwila.
Ja mam 2-gi dzień mega migreny, do pracy nie poszłam, nie mam siły. Chyba podświadomie zaczynam się stresować przed rozprawą w środę...Co bym dała, żeby tam nie iść...
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry