Hej kochane! Jestem znowu na momencik.
Made, Kocurku napisałam Wam z rana smski, bo nie wiedziałam czy uda mi się wejść na bb - taka panikara jestem w tej sytuacji z Wioli...Chyba nie powinnam tak oj oj oj


:-(
Rureczko dziękuję, że przekazałaś wieści od Wioli - ona jeszcze pisała, że jest podejrzenie sepsy - ale zrobili na razie badania i wyniki będą później. Jak to przeczytałam to naprawdę spanikowałam. Powiem Wam, że dla mnie to jest jeszcze o tyle trudniejsze, że dwa dni przed porodem spotkałam Wiolę i Iwcię na żywo - i jakoś tak naprawdę nie mogę dojść do siebie po tym, co się dzieje u nich....
Rureczko zaraz będę usypiać Martynkę i wtedy też odpiszę Ci na to drugie - kochana dobrze Cię rozumiem, bo jeszcze nie zapomniałam jak to było jak sama tak się czułam!
Co ja doczytałam???????????? OLA ŚPI????????????????????????


Kocurku gratuluję! O rany jest nadzieja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Made ja też mam co chwilę wołanie o cyca - chociaż czasem kciuk wchodzi w grę - ale jak mała stwierdza, że z kciuka nic nie leci to jednak woła o cyca. Jak teraz tak dwie nocki nie spałam to dopiero porządnie policzyłam ile ona mi się budzi....Więc, żeby Cię pocieszyć to Ci napiszę, że z piątku na sobotę 7 razy się obudziła....Oprócz tego wstaje już o 6 - a w dzień to śpi ze dwa razy po pół godziny. Oczywiście z cycem.