• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
ale jaja maz wlasnie wrocil do domu hehe , dostal wolne !!
a dzisiaj u nas impreza :)
bierze sie z domu jakies naczynko do picia , kupuje bilet i lazi sie , a ludzie wlewaja % do kubeczka :))))
wezmiemy malego i pojdziemy na troche , rzadko gdzies razem mozemy isc wieczorem ... taka praca


Zizi u nas jezdza takie skutery graty , ze umarlego by obudzily :/ i to jezdza nie po ulicach , a po chodnikach , parku no sa wszedzie wiec jak maly spi mi w wozku i taki debil jedzie to mam ochote mu leb ukrecic :/ powinni zrobic z tym porzadek , ale to marzenie scietej glowy ...

Made super podsumowanie ! :)))



Tak wkleję dla Made... bo nie ma cudu techniki Facebookowego:
Rozmawiałam z Wisieńką, po dwóch dniach w domu musiały wrócić do szpitala, Milka miała rotawirusa, rumień i kilka innych cholerstw:((( Na szczęście już jest lepiej mimo, że jeszcze dużo przed nimi.

o kurcze :( biedna mala :( &&&&&&&&&&&&&&& i duzooo zdrowka !!

Idziemy po 12 do lekarza, Zuz mi wymiotuje od rana:-(

jej co sie stalo ? &&&&&&&&&&&&&& tez mocne trzymam !!! napewno jest ok !!
 
reklama
made bardzo bardzo dziekuje za streszczenie :)

mary - kciukasy zaciskamz a drugiego krasnalka!!!!!! znowu beda testowe emocje na forum! czad! :-D

rureczko - kurzy dół no... mam nadzieje, ze zadnego swinstwa Zuzia nie zlapala i tylko odreagowuje wczorajszy iglowy stres!

zizi - kiedy polowkowe? Jak ten czas zasuwa! juz 20 tydzien! jak sie czujesz? energia wrocila?
ja napisalam wczoraj w nocy co u mnie ale jakos przepadlo bez echa. Chyba za dlugo mnie tu nie bylo :) dziekuje, ze pytasz. W skrocie: znalezlismy mieszkanie, przeprowadzka we wtorek ale przez miesiac musimy placic za oba mieszkania, bo za pozno dalismy znac (tzn za pozno znalezlismy mieszkanie), ja sie strasznie ciesze, bo oprocz latajacych samolotow jest tam cichutko, ptaszki cwierkaja, obok stadnina a jednoczesnie do centrum samochodem 15 minut, do tego wszystkiego jest tam miejsce na pralke i zmywarke, ktore juz zakupilam i ciesze sie z tego jak glupek (ci co nie zyli bez pralk 5 lat nie maja pojecia jaki to luksus!). M zmienil terapie, w zwiazku z czym musielismy spedzic dwa dni w zurychu i sie na poczatku bardzo slabo czul ale juz jest ok i trzymamy kciuki, zeby nowy lek przynajmniej zastopowal chorobe na obecnym etapie. Mi sie udziela wicie gniazdka i panika, ze nie mamy dla Zosi jeszcze ani lozeczka ani przewijaka. Chciclam kupic w polsce ale nikt nie dostarcza ani do CH, ani do FR mebli (przynajmniej tam, gdzie pytalam) i maja terminy realizacji po 6-8 tygodni gdybym chciala wlasny transport organizowac, a to troche za dlugo... boje sie tak ryzykowac, wiec pewnie znowu siegniemy po portfel i kupimy tu jakis zgnily kompromis. W skrocie to tyle :) teraz Twoja kolej :)
 
Pok, nie przebiję Cię:-)
Czuje się o niebo lepiej, energia wróciła, jak mam dobry dzień to wszystko robię jak przed ciążą, choć potem mąż musi mi stopy masować. Połówkowe mam 11 lipca. Z jednej strony to się boję a z drugiej cieszę, bo może poznam płeć maluszka. Po niedzieli muszę isć do laboratorium i wypić 75g glukozy, bleeee... To tak mniej więcej tyle.
Aha i wiem co to znaczy nie mieć pralki i zmywarki:cool2:
 
moja bratnia duszo!
zmywarka to taka fanaberia ale kurcze pranie raz w tygodniu o 13 w piwnicy w komunalnej pralce (co prawda super wypasionej) przez 5 lat mnie wykonczylo. znajomi juz nawet wiedza, ze w poniedzialki nas nigdzie nie wyciagna :)

mi sie picie glukozy nie podobalo... uratowalo mnie polizanie plasterka cytryny, inaczej bym zwymiotowala i musiala jeszcze raz... daj znac jak bedziesz szla to bede telepatycznie z Toba! Chociaz z tego, co wiem nie dla kazdego jest to tak wstretne.

a polowkowe jest strasznie fajne! nie ma sie co stresowac, bo to nic nie wniesie. Wszystko bedzie dobrze i sobie poogladasz bobasa z kazdej strony. Ja bym chciala jeszcze jedno polowkowe :)

ja tez energii mam mnostwo! gdyby nie upal to bym juz pewnie wszystko spakowala. Od wczoraj odpoczywam, bo zaczeli na mnie krzyczec, ze z przesuwaniem szafy przesadzilam ;-)
 
POCZKU! Ja bardzo zauważyłam, tak bardzo, ze widzisz jak się postarałam :-p Nie miałam czasu pisać, bo musiałam z dzieciami na plac zabaw póki słońce w miarę łaskawe :))) Bardzo się cieszę z Waszego mieszkanka :-D tak sobie po cichutku myślałam, ze pewnie zagoniona jesteś w związku z tym :))) Szczerze, to ja Ci bardzo współczułam braku pralki :(( Nie wyobrażam sobie funkcjonowania bez takich udogodnień jak pralka czy zmywarka :sorry2: za dużo tego........ A teraz napiję się zimnej lemoniady!!! HIP HURRA!!! Jak wszystko się ładnie układa :))) Jeszcze żeby terapia przyniosła oczekiwane efekty :)


Zizi - super, ze się odezwałaś! Ty masz 11 połówkowe, a ja idę do szpitala. To będzie dobra data :)) Musi być!


Asionek - poproszę o jeden łyczek degustacji :-)))))


Cora - co z Wisienkową Emilką? Ja nic nie wiem :confused: Jestem przerażona tym co napisałaś......Co się dzieje?
 
Uważaj na siebie i na Zosię!!!
Chyba męża wezmę ze sobą, niech zobaczy na żywo:-)
chyba ze znowu dziecko nie będzie się chciało pokazać ładnie i pan doktor będzie musiał dopochwowo zaglądać, a nie wiem jak na to maż zareaguje:sorry2::cool2:



Jednym okiem jestem z Wami a drugim oglądam Ostry dyżur:-)
 
Ostatnia edycja:
Zi! meza koniecznie!!! tam gdzie szlam na polowkowe nawet najpierw dawali taka ulotke z opisem i instrukcjami i wielkimi literami radzili zabrac meza, bo to fajne, dlugie badanie, na ktorym wszystko widac i slychac. No i u nas zaoowocowalo poznaniem plci. Ja to w ogole do polowkowego zabieralam emka wszedzie, bo sobie myslalam, ze to mu pomoze sie przygotowac. Z reszta sam chcial chodzic. A teraz juz odpuszczamy wspolne lazenie, pewnie dopiero na kontrolna do szpitala miesiac przed terminem go zaciagne. i sie tez na poczatku balam jak to bedzie z dopochwowym ale jakos to mojego ema nie ruszylo - absurdalnie sie przejal, ze to moze lekarza krepowalo, ze on tam jest :-D jak chcesz go przy porodzie miec to tam dopiero bedzie hardkor, to niech sie chociaz z usg dopochwowym oswoi :-D


made - do szpitala??? co sie dzieje!?
to sie jeszcze przyznam, ze 5-letni brak zmywarki i pralki odbilam sobie i dokupilam jeszcze suszarke... a co tam! :-D
 
Pok szalejesz:-):-):-)
Fajnie, że macie miejsce jeszcze na suszarkę.

My jutro jedziemy na chrzest do mojej siostry, mąż będzie chrzestnym:happy2:
 
reklama
poczku - będę miała operację na biodro, bo mi przeskakuje i bardzo boli....muszą mi to naprawić :blink:
Suszarkę miałam w Holandii, teraz nie mam....a szkoda :-p przydałaby się przy dzieciach :zawstydzona/y: Fajna rzecz :tak:
Kiedy zamieszkacie w nowym domku z ptaszkami?
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry