• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
CORA ja Cię nigdy o nic nie oskarżałam, i zawsze trochę tego ciepła było z mojej strony.... :( I to szczerze..... bo Cię rozumiem, z Twoimi obawami i sytuacją...
ojeju jak mi teraz źle z tym, co napisałaś
Niewymownie :///

Nie wyczułaś, że akurat EWCI można wybaczyć to, że Ci tak bez ogródek powiedziała o brutalnym życiu? Naprawdę?
A teraz nie wyczułaś, że to ciężkie oskarżenie wobec niej.... :((((
 
reklama
Ale ja rozumiem, że Cię boli... przecież wiesz :(
Tylko, znając akurat TĄ sytuację, nigdy bym się nie obroniła w TAKI sposób... chyba, że faktycznie tego nie czujesz....
 
Elzbietko ja napisalam Ci na pw, zeby tu nie pogarszac sytuacji ale jesli z jakiegos powodu to niezbedne moge sprobowac sie podjac streszczenia... poswiece sie i nawet wszystkie ignorowane posty Corazon odslonie...
 
reklama
zobaczcie , ze powoli wszystkie wysiadacie.
Zwolnijcie, przemyślcie, każda z Was odczytywała posty przez pryzmat swoich doświadczeń i czasami widziałyście w nich to co wcale w nich nie było napisane.

Od kilku dni dostawałam informacje o tym ,ze źle się u Was dzieje ale miałam nadzieję ,że sobie będziecie umiały wszystko wyjaśnić.

dlatego zależało mi na tym byście się zastanowiły czy w tym wątku chcecie się kłócić czy może wspierać i próbować zrozumieć??

Słowo pisane bardzo często jest niedoskonałe, jeśli nie jesteście pewne czy dobrze zrozumiałyście - dopytajcie albo napiszcie jak to odbieracie, czy nie odbieracie błędnie.
"Wycieczki personalne" tylko pogarszają sytuację.

Przypuszczam ,że każda z Was ma wiele codziennych zmartwień w życiu realnym, czy tutaj też chcecie dodawać sobie stresu? Bo na razie ten watek jest przepełniony ironia, złośliwościami i bezpośrednimi obrazami.

Chcecieby było tak dalej?? Bo ja nie.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry