reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
reklama
przeczytalam wczorajsze posty ale nie mam zamiaru komentowac zadnego z nich, nie mam na to ani sily ani checi.
wpadlam zyczyc wszystkim milego dnia.
wlasnie ubieram dzieciaki i pedzie z Frankiem do lekarza( znowu zaczol kaszlec i kichac)jestem przerazona:-(
 
Mary nie chce mi się komentować Twojego posta :)) tak jestem niemiła, bo obrażasz moje koleżanki, i się z tym nie godzę. Nikogo nie można zmusić do sympatii do wszystkich, tak jak nie wszyscy muszą wyrazić ochotę na obecność kogoś w grupie zamkniętej. Pretensyjki masz do nas bo ktoś został zaproszony a później usunięty? My zaprosiłyśmy? My?
Ja Was wygoniłam? Ja napisałam, że możecie sobie z kingą założyć osobną grupę, nie napisałam, że z tamtej macie sobie isc :) ja nie mam kultury? ty jej nie masz wkładając mi w palce słowa, których na zamknietej grupie nie napisałam :)

Więcej na ten temat nie zamierzam z Serg i Mary dyskutować bo mnie to nudzi/denerwuje/psuje mi humor i jak dla mnie po tym co pokazały nie są warte pisania ani jednego słowa więcej :) adije senkju dowidzenia dobranoc :dry:


Wiolu kochana kciuki trzymam za Was, koniecznie daj znac choćby smsem czy wszystko dobrze!
 
KUOTEK - Ty wiesz, ze made za KUOTEM by w ogień i do samego piekła :*


Wiolu - trzymam mocno kciuki za Frania!!! Oby to nic nie znaczyło poważnego. Całuję Cię Kochana!
 
Ostatnia edycja:
haha ;) możesz mi dać jeszcze jedno :) tak już piszecie, że nie chcecie się tu udzielać, a siedzicie i czytacie po kryjomu jak krety w norach:szok:
 
Witajcie, widzę ,że dyskusja trwa nadal.

A może taka propozycja

Zamykam ten watek ( nie usuwam więc wszystkie z Was będą miały dostęp do swoich postów) a każdy z "frontów" zakłada sobie nowy wątek i umawiacie się tak ,że nie piszecie w wątku "konkurencji" ani nie komentujecie w nowych wątkach tego co się dzieje u "tych drugich"??

Ewentualnie zostajecie w tym wątku, uznajecie ,że sprawa jest nie do rozwiązania i zakładacie sobie "ignoruj" na te z Was z którymi jesteście skonfliktowane.

Kazda ze stron czuje się zaatakowana i pokrzywdzona. Ja nie mam wpływu na wasze odczucia nawet jako postronny obserwator i nie zmienię waszego nastawienia do siebie a nie widzę na razie byście umiały dojść do konsensusu. Widzę zaś , że coraz więcej was to kosztuje i jesteście zniechęcone.
 
reklama
Ja przepraszam, ale tu jest tylko jedna strona, bo druga wpada i sieje tylko zamęt. Więc po cóż mi ignorować osoby, które są tylko na wczasach?
Jeśli można, to ja bym wolała zostać tutaj, ale jeśli Bestyja uzna, że lepiej będzie inaczej, zniosę to, choć ciężko mi będzie na sercu.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry