• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mama a wiesz że pisałam na nk do Agusi Kuli w komentarzu przypomniałam jej o nas ale chyba nie ma czasu aby do nas zajrzeć.
No i ciekawe jak dziś czuje się Wiesieńka?
 
reklama
Marcepanko dopiero doczytałam o porodzie współczuje bardzo :-(:-(:-(

Szczęśliwa
wiem o czym twoja siostra mówi - niedawno zmarła córka sąsiadki moejej -12 letnie dziewczynka - straszna historia - miała bialaczke bardzo cierpiała - jej mama bardzo to przezywa - żeresztą nie ma co sie dziwić - ja sama to przezyłam - przepłakałam kupe dni przez to bo człowiek sie tak jakos utożsamia z takim cierpieniem. Ne znałam tej dziewczynki bardzo dobrze ale przezylam to bardzo - nie ukrywam że jej smierc przyczyniła sie tez w pewnym stopniu to podjęcia decyzji o drugiej dzidzi

mama
to nasze forumowe guru ;-):-)

Marylka
ja też sie nakręcam jak głupia bo wydaje mi sie ze mi sie na podbrzusze ból z jajników przeniósł już :baffled:
 
witam wszystkie kobitki! :)

Marcepanek wspołczuje przeżyć. na szczęście wszystko dobrze się skończyło.
a powiedzcie mi jak myślicie czy w naszej obecnej sytuacji, starania się, ewentualnie jeszcze nie stwierdzonych ciąż, a i pozniej stwierdzonych ;) można brać tabletki na alergię? ja zapobiegawczo nie biorę, bo się boję że ewnetualnie zaszkodzę... strach przed ponowną powtórką... ale mam trochę dość kichania...
 
marcepanek cudo maleńkie :) śliczny
elleth nie uprzedzaj faktów może akurat bedzie dobrze... trzeba myśleć pozytywnie bo pozytywne nastawienia to połowa sukcesu a druga połowa to przytulanki :) trzymam kciuki za II kreski :*
 
mlodam witaj !!

Wisienka
to na pewno bedzie miała wisieneczkę - czytałam gdzieś ze początek ciazy tez sie moze objawiać jak przeziębienie

Pojawiała się bb77 ??? bo przyznaje bez bicia nie przeczytałam wszystkiego :(

elleth ja tez trzymam
 
elleth - spadaj po ten test i do łazienki - ruchy ruchy :tak:

jsorbek - za 4 dni się dowiesz - a nóż widelec będą trzy brzuchatki :-D

maryla - ty psycholu - ty to masz naprawdę super sny :tak: :-D A mi się ciągle bliźniaki śnią, chociaż dzisiaj nic mi się nie śniło - i może na szczęście :-D

Marcepanek - śliczny maluszek - laleczka jak się patrzy :-D

mlodam - mam ten sam problem - niby się nie powinno, ale ja prócz alergii mam astmę i staram się ograniczyć leki do minimum ale jakbym nie brała to bym płuca wiosną wypluła więc wolę brać :sorry: ale lepiej zapytać lekarza :tak:


A ja skoczyłam sobie do sklepu i kupiłam Karoli i Marcinowi takie drobne prezenty. Karola dostała papier kolorowy i będziemy dzisiaj wydzieranki robiły a Marcin stolik pod laptopa bo ciągle siedzi z nim na kolanach a tak ma regulację pochylenia i będzie mógł sobie normalnie korzystać :tak: A na deser szykuję Karoli sałatkę owocową mango, avocado, banan :-D A sobie Leys kupiłam :-p Znowu mąż się na mnie wydrze ze zamiast sobie buty kupić to jemu stolik jakiś kupuję :-p No fakt wypadało by sobie jakieś butki kupić bo te co mam to w jedne się głodne zaczynają robić a w drugich zamsz się powycierał - ogólnie obie pary wyglądają jak szmaty jak to moja matka określiła :-( Ale są wygodne a ja nie lubię nowych butów bo mnie zawsze franie obertą :-( Mam pierońskie braki w garderobie ale wolę Karoli albo Marcinowi coś kupić zamiast sobie :sorry: Już mi mąż zapowiedział że po pierwszej wypłacie idzie ze mną na zakupy i mamy kupić mi ciuchów i butów :sorry: Czuję się jak jakiś kloszard jak tak do mnie zaczyna mówić :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Sol witaj w klubie mam podobnie - wszystko dla Mai i Bartka a na siebie mi szkoda - tez czasem mnie mąż za bety bierze i do sklepu :tak::-D:-D:-D
 
ja nie lubię nowych butów bo mnie zawsze franie obertą :-( Mam pierońskie braki w garderobie ale wolę Karoli albo Marcinowi coś kupić zamiast sobie :sorry: Już mi mąż zapowiedział że po pierwszej wypłacie idzie ze mną na zakupy i mamy kupić mi ciuchów i butów :sorry: Czuję się jak jakiś kloszard jak tak do mnie zaczyna mówić :-(


Sol to jakbym siebie czytała ja tez zawsze z jakimiś ciuchami dla Ali albo dla Adama mojego męze wracam a sobie to najwyżej bluze dresową kupi by mi ciepło było bo czasem jakas taka niedogrzana jestem :P
 
A ja chyba przystanę na pomysł zakupów bo ponad połowę bluzek z krótkim rękawem mam poplamionych przez Karolę :dry: A ostatnio moja córcia i my nieświadomie załatwiliśmy sobie kilkanaście bluzek i 5 pad spodni :dry: Kupiłam jej płyn do robienia baniek i jak pękały na ciuchach to zaraz po nie było widać nic - po praniu koszmar - ciuchy w ciapki :-( I nie idzie tego doprać co najgorsze :-(

No i muszę Karoli garderobe uzupełnić na lato i do przedszkola :-( Czasami się cieszę że nie muszę nigdzie wychodzić z domu żeby mnie inni nie widzieli w jakich ciuchach chodzę :-( Bo jakbym miała teraz jako ktoś na widoku pracować to nie miałabym nawet co na siebie założyć :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Witam sie i ja-niewyspana okropnie:baffled::dry:u nas w nocy od 1 byla TAAAAAAAAAKA burza,ze normalnie umarego by obudzila:crazy:masakra,najpierw Zuza sie obudzila to oczywiscie wzielam Ja do nas ,ale potem zeszlam na dol powylaczac z kontaktów:sorry2:jak wrocilam do lozka to nasz piesek na dole mnie nawolywal-no to zeszlam do niej-zrobilam legowisko pod kocem zeby nie widzala blysków i tak wedrowalam bo pozniej Zuza jeszcze chciala siku-jak nigdy,pewnie przez ten deszcze bo BARDZO mocno padalo.na szczescie Domi pal-jak nigdy bo On zawsze w taki mocny deszcz sie budzi.tak wiec jak przeszla burza i ulewa to odprowadzilam Zuze do Jej pokoju i wiercilam sie do 4 albo lepiej i teraz mam kroplowke z kawy i jestem pol przytomna:crazy:Wy wszytkie mialyscie burze w dzien a my meczylismy sie w nocy:dry:

KINGA- powodzenia na badaniach i trzymam kciuki zeby wynikibyly si:tak:
AGNIESZKA- witam i jak tam dzis -wolne czy brykasz do pracy???

ide ndrobic wieczorne pisanie....
dobrze że chociaż Domino spał :) ale faktycznie nocka nie za ciekawa:no:

Ja tez sie witam:-)
u mnie burzy nie było,ale pogoda nieciekawa-barowa-do spania:baffled:
niedługo będę sie szykowac do pracy.
Aha moj akolezanka z pracy juz wie-sama sie domyslila,bardzo sie cieszy,a tak bałam sie jej powiedziec,póki co innym dziewczynom nie mówie:-)teraz juz sie niczym nie martwie,czekam jak dzidzia bedzie rosnąć:tak:
to super że sama sie sytuacja roziązała i że kolezanka tak super do tego podeszła

Black - ja piszę inżynierkę i zawsze coś sobie wynajdę :-p A trzeba się wziąć ostro do pisania bo dedline się zbliża i wypadałoby się obronić :-D

mama - jaka burza? Ja nic nie miałam :dry: Za to ładne słoneczko miałam z rana a teraz chmurki zasłoniły :dry:

bibinka, kasia, agnieszka, kinga - dzień dobry :_D


A ja się pochwalę - po drodze do przedszkola obmyślałam strategię pożegnania z Karolą i jak zwykle nic nie wymyśliłam - skończyło się jednak dobrze i Karolcia poszła z panią na górę bez płaczu :tak: A przynajmniej nie płakała dokąd nie wyszłam z przedszkola :tak: Więc tragedii nie było. Mam nadzieję że takie pożegnania staną się normą i będzie ok :tak: Mnie już dzisiaj tak nie boli, ale smutno mi bo rano Marcin pojechał do roboty i wróci w piątek kole 10 a na 14 znowu idzie w piatek do pracy więc dopiero po 20 tak naprawdę będę się mogła nim nacieszyć :-(
gratulacje :):)

witam i ja
byłam wczoraj u lekarza z Alą no i tak jak mama mówiła plesniawki, afty, zmiany grzybicze ogólnie... wypisała mi recepte ale wczoraj w zadnej aptece nie mogłam tego dostać:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:i dziś musze iść jeszcze raz by mi wypisała coś innego albo zadzwone...
przykro mi i mam nadzieje że jej szybko przejdzie :)

Ciekawe jak Maryla się trzyma z testowaniem :-p


Pierdziele, nie piszę teraz - za zimno mi :-p
widzisz nijak :)

MARAN- dziekuje Ci-staram sie pomóc jesli moge;-)zdrówka dla Ali:tak:
LOPOP- witaj:-)
MARCEPANEK- no to faktycznie malutki ten Twoj synus kochany,ale najwzaniejsze ,ze sie wszystko dobrze skonczylo:-Di niech CI rosnie zdrowo i szybko doczeka sie rodzeństwa:-D
MARTLKA- ????????????????????????? o co kaman?????????????? bylam pewna,ze test cos wykaze:sorry2:poczekaj jeszcze i w piatek zatestuj.....duzego utargu zycze:tak:
a nzsza Wisieńka cos wczoraj pisala ze dzis sie spotyka na kawce z Mlodam:tak:ciekawe jak bedzie po spotkanie:rofl2:
ELLETH- testuj kobietko bo my tu kciuki zaciskamy:tak:
a ja kore kupilam-10 workow i zaraz ide podsypac moje drzewka,tuje i iglaki i niech maja na zdrowy wzrost,a co:tak::tak::tak:ale nie moglam Was nie nadrobic;-)...
no ja nie mam pojęcia o co kaman i dla pewności w piątek zrobie 2-gi test

Ja podczas ciąży nie miałam żadnych problemów ze zdrowiem czy innymi rzeczami,tyłam a nie chudłam.W całej ciąży przytyłam 15kg i 2 tygodnie po porodzie wróciłam do swojej wagi.Brzuch zgubiłam od razu jak tylko wyjechałam z porodówki.Teraz mam 183 cm wzrostu i ważę 59 kg.

Marcepanek współczuję Ci historii ciążowych,ładne zdjęcia:)
Marylka co za klientka no :no:
no powiem tak nie pierwsza i nie ostatnia taka :(

Marcepanek sliczna ta twoja laleczka :-D:-D:-D
Sol ;-);-);-)

A ja sie dowiedziałam dziś ze moja druga kumpela w ciąży - we trzy planowąłaysmy i tylko ja zostałam :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

ide was dalej poczytać
no a ty niebawem do nich dołączysz ot co :)

Mama :)
Proszę Was o kciuki. Jutr powinnam dosać @ i teraz nie wiem robić test rano, czy poczekać bo może @ przyjdzie.
Nie wiem po co się tak nakręcam, to 9 cykl, nie ma możliwości zaciążenia. Ech ale ja jestem głupia :( Nie wiem sama co myśleć.

Marcepanko śliczny bobasek. Pewnie jedn jego uśmiech nagradza wszystkiego Twoje cierpienia, oby następna ciąża była lżejsza :)
a zrób co Ci szkodzi może a nusz :)

Marcepanko dopiero doczytałam o porodzie współczuje bardzo :-(:-(:-(

Szczęśliwa
wiem o czym twoja siostra mówi - niedawno zmarła córka sąsiadki moejej -12 letnie dziewczynka - straszna historia - miała bialaczke bardzo cierpiała - jej mama bardzo to przezywa - żeresztą nie ma co sie dziwić - ja sama to przezyłam - przepłakałam kupe dni przez to bo człowiek sie tak jakos utożsamia z takim cierpieniem. Ne znałam tej dziewczynki bardzo dobrze ale przezylam to bardzo - nie ukrywam że jej smierc przyczyniła sie tez w pewnym stopniu to podjęcia decyzji o drugiej dzidzi

mama
to nasze forumowe guru ;-):-)

Marylka
ja też sie nakręcam jak głupia bo wydaje mi sie ze mi sie na podbrzusze ból z jajników przeniósł już :baffled:
no własnie tylko że ja sie juz nie nakręcam i od kilku dni jestem wręcz przekonana że nie jestem w ciazy i tymbardziej sie wkurzam bo nie wiem o co kaman a to mi sie nie zdawało :no: dziś w sklepie myślałam że chaftne na panią ekspedientkę:szok: nie wiem co sie dzieje , napiłam sie wczoraj koli i myślałam że to może po niej - ale tylko 2-3 łyki zrobiłam no ale dziś to nie mam pojęcia o co chodzi :no::no::no:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry