reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
A ja tam wolę ciepło i wolę już to gorąco co jest teraz niż deszcze i burze. A jak jest słoneczko to aż chce się życ :zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y::tak::tak::tak:
 
reklama
Cześć Wszystkim czytajacym,
szalej szalej- ja to np. też chciałabym się piwka zimnego napić, ale jest bania, bo nie wiem czy nie mam już fasoleczki. i tak od 15 miesięcy- do połowy cyklu tak, ale nie mam smaka a potem to nie wiem czy mogę, :-D

monia- ja raczej nie narzekam na pęcherz. co prawda kiedyś miałam problemy z nerkami, ale przeszło. ja jestem z tych co nienawidzą butów i skarpetek. i kiedy się da to chodzę w sandałach, a po domu to nawet w zimie nie założe skarpetek bo umrę moje stopy to taki regulator temperatury. jak mi za ciepło to łażę boso, albo je zamoczę w zimnej wodzie i wszystko mi pasi
Mam tak samo ja Ty, w domu chodzę na bosaka, nie lubię jak jest mi gorąco w stopy, ale za to uwielbiam lato
Jeszcze się pochwalę, że pogodziłam się z mężem i były przytulanki
U nas na mazurach jest strasznie parno i na pewno będzie burza po południu (i pewnie jak będę wracała z pracy)





 
Ja skończyłam robić truskawki - trochę się tego zrobiło - będzie na zimę :-D A teraz czekam na pranie i się opierdzielam czekając na tosty :-D Cudne słoneczko jest :tak: U mnie ponad 30 w słońcu - wszystkie okna pootwierane więc jest znośnie w domku :tak: Jak dobrze że mąż założył wczoraj moskitiery bo myślałam że mnie rano jak odprowadzałam Karolę zjedzą żywcem - pełno komarów a ja mam na te pieronki małe alergię :-(

Miłego słonecznego dnia :-D
 
Nadrobiłam uffff
Jezu jak u mnie jest gorąco ..... mam takiego lenia ze mi sie z domku wychodzić nie chce ale znów mam ochotę na śnieżkę wiec bedzie trza dupke ruszyc he he he ..... zrobiłam herbate do dzbanka i do lodówki i teraz mam taką fajna mrożoną mniam :)
Mlodam - opisywałam wczoraj o lekarzu :)
Osłuchowo jest czysto a on mi walnął antybiotyk nie wzięłam oczywiście :) i dzisiaj czuje sie lepiej kaszel przechodzi tylko katar mam .....
 
Czesc wszystkim!!!
U u nasq pochmurno dzis... czekam az sie maly obudzi!

jsorbek : mysle, ze to nie zalezy od dziecintstwa i przejsc tylko charakteru! ja doroslam w pelnej rodzinie, bezproblemowej a zyciem jestem zestresowana jak nie wiem co! i wiem ze pierwsza wycieczka bede sie stresowac itp na dodatek cos wam powiem: moj maly ma poltora roku ( 22.06) a ja juz o tej wycieczce myslalam!!!!!!!!!!!!! a on jeszcze nawet w zlobku, a co dopiero przedszkolu nie jest. podobnie zawsze sie stresuje jak mi nie wstaje dlugo : wlaze i sprawdzam czy go goraczka nie powalila, czy oddycha, a to jest najpospolittszy susel ktory spi do 9 -9h40 nawet ostatnio jak go chorobsko wymeczylo...! A z przykladu ostatniego stresa to wczoraj rozmowa z mezem o francuskim rynku nieruchmosci ( ktory ma w europie najbardziej nieproporcjonalna sytuacje co do zarobki- bezrobocie-ceny mieszkan) no i sa prognozy roznych ekonomistow i analitykow, ze padnie ten rynek na leb na szyje jak w latach 90! ( metr kwadratowy mogl kosztowac 2,5-3tys. a dzis 8-13 w zaleznosci od dzielnicy). No i co? nie z dnia na dzien owszem, ale na przestrzeni 3-5 lat mieszkanie ansze moze stracic nawet 40% naszej wartosci... jesli oczywiscie to sie spelni, bo z ekonomia roznie bywa i wiele czynnikow nieprzewidywalnych na nia wplywa... ale fakt jest taki ze teraz sie stresuje i mysle czy nie sprzedac naszego i nie wrocic na wynajmowane. a pieniadze z mieszkania wlozyc na konto kilkuprocentowe i prawie nam sie wynajem zwroci... no nic mam nwoe "cos" do msylenia, a myslec uwielbiam :)

josephine
- no to rzeczywiście - ale powiem ci nie zszokowąłas mnie mam podobnie - ciągle musze się czyms martwic a jak nie mam czym to sie boje ze coś się stanie żebym znowu miała powód do zamartwiania

mama
są w aptekach takie specjalne masci może mu kup jak tak bidulek sie mączy

badylinka
- wiem o DDA ale w moim zapyziałym miasteczku nie ma niestety chętnie bym poszła a najlepiej do dobrego psychologa ale jak byłam u nas w olkuszu raz to mi kazała przepona oddychac i na tym sie skonczyło bo to sensu nie miało tylko kase wydałam niepotrzebnie



A wiecie co apropo zamartwiania - nie wytrzymałam i zadzwoniłam do tego gina co to czekam na wizyte w sierpniu - i powiedziałam mu ze brałam te leki z estradiolem i czy mam się czym martwić - wiem, wiem kopnieta jestem ale bałam sie ze ten mój obecny gin mnie trochę kłamie - w każdym razie powiedziałam mu co i jak i zapytałam co myśli i powiedział ze wiadomo ze takich leków sie nie podaje bo nie wiadomo jaki maja wpływ bo nikt przeciez nie przeprowadza doswiadczen na kobietach w ciazy ale że on mysli ze nie ma sie czym martwić - ze teraz tez ma taka pacjętke i jest wszystko ok - pytaałm go dwa razy czy nie ma sie czym martwić i powiedział ze mysli ze nie - był nawet mniej przejety niz ten mój a on jest duzo lepszym specjalistą i jego zdanie bardziej mnie uspokaja - także jestem juz spokojna - i ciesze sie dzidziusiem

i boecuje juz do tematu nie wracać - ale jaa ulga po tym telefonie to wam mówie







 
wróciłam z zakupów oczywiście spodni nie kupiłam bo w nic się nie zmieściła moja szanowna d..a:-p ale za to kupiłam sobie 2 koszuli w kratkę i jedną bokserkę :-)
 
Czesc Iwonko kochana :) Jak tam u Ciebie ??
Nioo to widze ze z pustymi rączkami nie wróciłaś :) i bardzo dobrze :)
Właśnie sie dowiedziałam ze moja kolejna kumpela w ciąży szok:):) i ma termin na WALENTYNKI ale ma sie fajnie:)
 
reklama
Agnieszko bo ciąża to choroba zaraźliwa :-) ja się zaraziłam od mojej przyjaciółki ale teraz nikt nie jest w ciąży to nie wiem jak ja się zarażę :-(
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry