zapmarta
Karolkowa mama
ja właśnie zjadłam, ale coś nie najlepiej się czuję. Jakoś ta pogoda i fasolka powodują w moim żołądku rewolucję... muszę sobie kupić jakąś osłonkę, bo jestem wrażliwa na jedzenie i zaraz mnie gania.
Agatek dziękuję.
Jol, ja miałam takie dylematy z Karolem, ale jakoś się samo wszystko poukładało i pogodziłam pracę z wychowywaniem Karola. Oczywiście dwie babcie i mąż są zaangażowane, ale Karol szczęśliwy. Jest git.
Agatek dziękuję.
Jol, ja miałam takie dylematy z Karolem, ale jakoś się samo wszystko poukładało i pogodziłam pracę z wychowywaniem Karola. Oczywiście dwie babcie i mąż są zaangażowane, ale Karol szczęśliwy. Jest git.


:-(