reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
witam się z rana , i witam nowe staraczki :)
czekOOladowa: zapraszamy do namiętnego pisania :)
sergeevna: może być tak że Te zaręczyny bedą szybciej niż Ci sie zdaje a potem cała reszta to już jak lawina zdażeń będzie :):) zobaczysz
mój K przyszedł do pracy do mnie i powiedział że idzie kupić skarpetki i jakoś tak dziwnie oglądał moje palce no ale co tam przyszedł a ja gdzie masz te skarpety a on klęknoł ludzie przez okienko patrzą a on mówi tak przy ludziach mi nie odmówisz a kwiaty czekają w domu bo byś się domyśliła i zadał to magiczne pytanie :):) taki świr może to nie były mega romatyczne oświadczyny ale tak się cieszylam że wogule były że cały dzień usmiechałam się od ucha do ucha aż mnie twarz bolała :):)

sorka dziewczynki że mało mnie wczoraj było ale miałam dostawe smoków i butelek i klienci wpadali po jakieś pierdułki i tak jakoś mi zeszło :)

Witam się dziewczynki, pustki tu dziś jakieś???

ja miałam koleją noc do kitu, Karol gorączkował, a od dziś już dwie rzadkie kupy zaliczone, więc zapisałam go do lekarza. Cały czas chce na ręce. Teraz śpi, choć to o tej godzinie nie podobne do niego...

witaj czekoladowa i koniecznie napisz coś więcej o sobie.
mam nadzieje ze z małym to nic poważnego i że szybko wyjdą mu te zębiska i nie będzie już biedaczek cierpiał

Julia gdzie jesteś???? co sie dzieje?? tylko sie nam nie załamuj!!

mama05 a Ty gdzie Domino jeszcze Ci komputerka nie włączył??
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Dziewczyny, pozwólcie, że tak zapytam z ciekawości... ;-) W jakim byłyście wieku, kiedy zaczęłyście odczuwać instynkt macierzyński? :-) Pod wpływem jakiegoś impulsu?.. ;-) A może "od zawsze" kiełkował w Waszych głowach i serduchach?... :-D

Pytam, bo ostatnio zastanawiałam się nad tym, jak posiadanie dzieci w wieku poniżej 25 lat jest obecnie postrzegane przez ludzi... Niestety, niewiele znam ludzi, którzy rozumieją i aprobują macierzyństwo Z WYBORU w takim wieku. Pomyślałam, że pewnie gdybym dziś była w ciąży i podzieliła się tą informacją z rodziną i przyjaciółmi, pewnie zdecydowana większość z nich stwierdziłaby "Ooo... Gratuluje... Taaak... Wpadliście, co?"... :wściekła/y: Dlaczego tak jak kiedyś nie do pomyślenia była panna z dzieckiem, tak obecnie nie do pomyślenia jest CHCIEĆ i MIEĆ dziecko np. w moim wieku? (mam 22 lata). :crazy: Kurcze, myślę o tym już od dłuższego czasu...

Nawet z mamą moją nie dzielę się swoimi marzeniami i planami... :-( Co prawda urodziła mnie dwa dni po swoich 19-stych urodzinach, ale pewnie i tak by nie zrozumiała moich intencji i argumentów... Zaraz by było, że "wymyślam", że "po co mi teraz dziecko", że "później było by lepiej"... :wściekła/y: :-( Ehh, nie mam w rodzinie chyba nikogo, kto by zrozumiał mnie "z całym tym moim instynktem"... :-(


czesc dziewczyny :) witam sie z ciepla kawka w reku jak mowi agnieszka i nadrabiam zaleglosci :)

sergeevna: fajnie, ze akurat podalas granice 25, bo tak wlasnie u mnie bylo... jak mialam 15-16 lat to mowilam, ze pierwsze dziecko urodze przed 25-tka. Z roznych powodow. pozniej rozstalam sie moim bylym w wieku 20 lat ale dalej powtarzalam, z eprzed 25 urodze, choc bliscy zartowali, ze mi sie material na ojca zmyl :) no ale jednak poznalam tego wlasciwego z ktorym od poczatku wiedzielismy ze to jest TO, mielismy wspolne plany, takze to o rodzinie. I urodzilam w wieku 23 :) a kolejne mialam urodzic w wieku 25 wiec juz z dwoma bysmy sie zalapali :) ale staranka przelozone z 2010 na 2011 zpstaly.

Przepraszam jesli kogos uraze (niecelowo), ale mnie ta "moda" na po 25-30 smieszy... zwlaszcza w realiach polskich. Zadnej z moich dawnych kolezanek sie nie spieszy fdo garow meza i pieluch ze tak powiem cho maja juz 24-25, a niektore 26 lat. Mowily, ze wyszaleja sie na studiach,a studia skonczone i szaleja dalej, niektore z kilkoma potencjonalnymi tatusiami naraz...
Nietsety, ale dla mnie wyglada to dokladnie tak jak w spoleczentswach zachodnich od jakis 15 lat... Zabawa, wygoda, tylko para, podorze, studia, praca i kariera. No i w polsce dzieje sie dokladnie to samo co tutaj! Tylko, ze potrzeba kilku lat, zeby sie zorientowac po statystykach, ze jedna para na 3 sie rozwodzi we francji, a jedna na 2 w regionie stolicy. 50% rozwodow nastepuje po narodzinach peirwszego dziecka, bez wzgledu na staz pary... wiec brawo!!! brak komfortu i obowiazki robia swoje... i w polsce ebdzie dzialo sie tak samo. tylko mlode dziewczyny narazie tego nie widza ( nie wiedza) bo sugeruja sie generacja naszych mam : slubnych ok.20 roku zycia i malzenstw rodzicow i dziadkow z 30-55 letnim stazem.
Nie mowie... pol biedy jak decyzja jest odlozona ze wzgledu na brak srodkow, mozliwosci, czy dobrej osoby! to jets logiczne... ale tak dla wygody to mnie to smieszy.... tymbardziej, ze o wygodzie moga mowic kobeity z zachodu, gdzie w momencie ggy sa samotnymi matkami nalezy im sie mieszkanie, pomoc do niani, pomoc do biletu na transport, pomo dla dziecka, mzacznie moga za nic zebrac ok.800-1000 euro a najnizsza pensa krajowa wynosi 1200.... jesli studiuja, to po to zeby zaczac chocby od pulapu 2000-2500, a nie jak moi znajomi w polsce choc po politologoach, pdowojnych i potrojnych kierunkach - od 800 lub 1000 zl...

kazdy ma swoje powody, ale uwazam, ze trzeba mimo wszystko patrzec na swiat realnie, a nie glupio nasladowac pewne mody. dodam, ze moja najlepsza przyjaciolka jest przyszlym ginekologiem, jej mama gin-poloznikiem. I tyle sie napatrzyly no to CO MOZNA URODZIC na oddziale patologii ciazy, ze twardo stoja przy biologicznej stronie rodzenia ( wiek kobiety). Jej mama choc na ciezkichh studiach medycznych urodzila 2 dzieci... i nie powtorzyla zadnego roku;
moja przyjaciolka tez chciala wczesniej, no ale inna sprawa: rozstala sie z chlopakiem po 6 latach... i teraz tez juz jej sie nie spieszy, choc jest przerazona, bo wie, ze ciaze 40 latek,te pokazywane w TV medialne i naglasniajace postepy medycyny, sa wybrane celowo, a tych zlych przypadkow sie nie pokazuje...

ja od lat nie zmieniam zdania, twrado stoje przy opinii, ze nie rodze po 35 roku zycia. A najlepiej 30-32. Jakby kobiety mialy rodzic w takim wieku, to bysmy okres dostawaly w wieku 20-23 a nie 12-14...
 
witam MARYLA-Ty jedna,Ty............potrafisz rozbawic od rana:-Ddzis sama sobie wlaczylam,ale zanim nadrobilam...:tak:no,ale juz jestem. ZAPMARTA-wtam i nie zazdroszcze nocki a sprobuj podac Mu czopki Viburcol N to sa czopki hemeopatyczne-uspokajaja,usmiezaja goraczke i dzialaja przeciwbolowo,smarj Mu dziasla tymi zelami co lagodza bol-no nie ma bata dzieci roznie przechodza zabkowanie:-(moja Zuza wogole nie dala odczuc,ze wychodza zeby,spala cala noc,tylko zadka kupk i zab a Domis to juz bardziej "cierpial" chociaz nocki byly OK,ale slinil sie i na noc dawalam Mu te czopki o ktorych Ci napisalam i smarowalam tymi zelami i wlasnie tydz.temu wyszedl Mu ostatni zab-ma 20:-D CZEKOLADOWA-ciesze sie,ze skorzystalas z mojego zaproszenia:tak: BABINKA tez wczoraj dolaczyla;-) jeszcze czekamy na MALGORZATE31:laugh2: fajnie jest nas wiecej to juz zupelnie nie ma mawy o nudzie:rolleyes2::rolleyes2:
 
dziewczyny: moja tesiowa przyjezdza dzis ok. 14!!!! :/// A najgorsze ze to samobojstwo...
miala tu byc w sobote ok. 12 i wyjechac w niedziele ok. 16 ale sama ja poprosilam zeby byla wczesniej, zeby mi malego popilnowala jutro prawie caly dzien, jak bede na uczelni... no niestety: cos kosztem czegos... hehehehehehe szykujcie sie na wesole anegdotki i historyjki o tesciowych...
 
josephine: w taki razie życze usmiechu, wytrwałości, wytrfałości, wytrfałości no i wytrfałości ale wiem ze dasz rade:) przynajmniej niani nie będziesz musiała opłacać :):) trzymam kciuki

mama05: no wiesz staram się jak moge ;-)

no dziewczynki trzymajcie kciuki bo jeszcze kilka wózków stoi no i łóźeczko żadne od wtorku nie poszło :):) a Wy potraficie cuda zdzialac :)
ide do sklepu po kawke rozpuszczalną bo ta sypana siedzi w koncie i sie ze mnie śmieje, ale ja jej ukruce zaraz ten uśmiech :):)
zaraz wracam :)
 
dziewczyny gdzie sie podzialyscie??????????????????? MARYLA-poleciala po kawe a gdzie reszta???????ASIUASIU-jak Twoj palec i jak sie mieszka:confused::confused: KPI23-nie masz dla nas czasu:-(:sorry2:co u Ciebie:confused: JULIA-odezwij sie i jak juz pisalam-glowa do gory my tez wyczekalysmy swoje wiec i Tobie uda sie zajsc w ciaze:tak:AGNIESZKA-pewnie pracuje. BABINKA-Ty pewnie u ginek.tak wiec czekamy na wiesci-oby byly dobre no i wycaluj corcie bo chyba dzis Jej wybily 3 LATKA:rofl: MARYLA-jak tam masz ta kawe????ja wlasnie zrobilam swieza i czekam na Ciebie:tak::tak: JOSEPHINE-nie daj sie!!!!!!!!!!!!!!!!!:-Dbedzie dobrze,tesciowa tez czlowiek:laugh2::-)
 
Ostatnia edycja:
marylka, ty śmiechotko nasza:-)

mama, smaruję dentinoxem od 4 m-ca. U nas każdy ząb tak cieżko wychodzi, ale dziś musiało się coś jeszcze przyplątać. Viburcol mam, podaję z nurofenem bo inaczej ani Karol ani ja nie spalibyśm\y.
Wzięłam wolny dzień, posiedzę z moim słoneczkiem i upichcę jakiś obiadek.

josephine, u mnie teściowa pomaga mi bardzo, gdyby nie ona, to czekałby nas prywatny żłobek. A ona zakochana w Karolku po uszy. Nie wtrąca się, cud-miód.

a ja po herbatkę i zaraz jestem z wami.

Bibinka, sto lat dla córeczki !!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
marylka, ty śmiechotko nasza:-)

mama, smaruję dentinoxem od 4 m-ca. U nas każdy ząb tak cieżko wychodzi, ale dziś musiało się coś jeszcze przyplątać. Viburcol mam, podaję z nurofenem bo inaczej ani Karol ani ja nie spalibyśm\y.
Wzięłam wolny dzień, posiedzę z moim słoneczkiem i upichcę jakiś obiadek.

josephine, u mnie teściowa pomaga mi bardzo, gdyby nie ona, to czekałby nas prywatny żłobek. A ona zakochana w Karolku po uszy. Nie wtrąca się, cud-miód.

no moja pomocna za 6-ciu, ale niestety z TYCH WTRACAJACYCH SIE :) nie mowi, ze tak ma byc i tak, ale delikatnie sugeruje :)
no i przede wszystkim sknera nie z tej ziemii, chora jest jak ma wydac 10 lub 20 euro

wiec dziewczyny : zaklad otwarty : glosujemy czy po raz koeljny przyjedzie do wnuczka z pustymi rekoma.... (" bo ma wystarzajaco duzo ciuszkow zabawek i wszystko w ogole czego potrzebuje") czekam na glosy hihihi

aha i jeszcze spodziewam sie stresu na jej twarzy i komentarza jak zobaczy moj pierscionek kupiony na placu vendome.... :)

( czy wspominalam ostatnio ze powiedziala przy mnie i mezu, z epowinien mi przestac kupowac kwiaty???? bo drogie, a to po nic bo zyja 1-2 dni w temperaturze naszrgo mieszkania)
fred ja z**** tak ze zapomniala jak sie nazywa, a kilka dni pozniej juz tylko przy mnie i tak to jeszcze raz powtorzyla, ze kwiaty to wydatek bez sensu i powinnismy sobie darowac

powiedzialam jej ze moge sobie darowac kwiaty od osob trzecich... ( tych ktorzy mi ich nie daja np na narodziny dziecka czy slub - to bylo o NICH, bo nie dali mi bukietu), a nie od meza. od meza bede dostawala kilka razy w tygodniu tak dlugo jak razem bedziemy... nie wiem czemu ale nic nie odpowiedziala :)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
josephine: ale jesteś ostra i cięta na nią , ale w sumie to Ci się nie dziwie :):) , no ja myśle że ją zatkało że jej tak odpowiedziałaś i dlatego nic nie powiedziała :):)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry