reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Eh te cholerne pieniądze :-( teraz bez nich nic się nie zrobi - ja zapłacilam za "zwykłe badania" w sobote 250 zł a powinnam je miec na NFZ no ale jak mam miec jak musze prywatnei chodzic bo państwowo tylko patałachy bez usg przyjmują - nie żałuje kasy bo mi zalezy na zdrowiu maleństwa ale co mają zrobic dziewczyny które na to nie stać - strasznie mnie to wnerwia ta polska słuzba zdrowia :wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Ewelinka ja juz wam pisałam kiedyś moze pamiętasz ze gdyby sie spełnił czarny scenariusz mojego poprzedniego lekarza - i nie udałoby mi się zajśc w ciaże chciałam adoptować dzidziusia czy dziecko bo niekoniecznie niemowlaka - także jestem całym sercem z tobą za tą decyzją choć zyczę ci kochana abyś miaął swoje dziecątko i drugie adoptowane np - wierze ze wam sie uda :tak:
 
Ostatnia edycja:
reklama
No tak masz racje, zapomnialam calkiem ze przeciez bedziecie musieli zaplacic za dwie osoby nie tylko za Ciebie:zawstydzona/y:
Ja mam znajoma co adoptowala...Fakt czekali dosyc dlugo i papierow bylo ogrom ale teraz jest mamusia 3 miesiecznej dziewczynki wiec chyba warto bylo...;-)

Ja mam tą pewność, że warto...choć nie wiem, czy pozytywnie rozpatrzą Naszą prośbę, póki co "przymierzamy się" do tego...daliśmy sobie czas na przemyślenia do końca roku....

Sorbuś, czasem myślę, że całą tą Służbę Zdrowia podpalić i kukurydzę zasiać - lepszy pożytek byłby...biedni ludzie się nie leczą, bo wolą kupić chleb niż leki, które powinny być w 100% refundowane! Na coś te składki nasze w końcu idą....i reguła jest u nich jedna "Jak się DA...to się załatwi"...przykre to...
 
Ostatnia edycja:
Sorbus ja też bym poszła na usg prenatalne... zawsze to troszkę spokojniejszy cżlowiek...
I przesądzy... ehhh mój znajomy ksiądz zawsze kwituje słowami "2000 lat chrześcijaństwa...." też nei wierzę ale jak narazie mnie nie wkurzają aż tak bardzo... No wkurzaja w wykonaniu starych bab i teściowej. I jak ktos mi usilnie wmawia że to prawda i podaje przyklady ze np jakaś tam baba w ciazy nosiła korale i potem dziecko było owinięte pępowiną....
Gdzie na uropik jedziesz??

Ewelinka bidulko... Ale wierzę że będzie dobrze! Szkoda że trzeba tyle czekac na wyniki i na kolejne badania... A co się nasłuchałaś to współczuję... ALe wiesz czasem jak się tak posłucha to nasze własne problemy wydają się takie malutkie...
I nie Ty jedna się interesujesz adopcją... Jak narazie jeszcze nie byliśmy w ośrodku ale oglądałam trochę stron... U nas jest o tyle niefajnie że nie mamy własnego mieszkania i mąż pracuje na czarno... Ale to jak bysmy się zdecydowali to pewnie on wkońcu założy firme i zamiast budowac dom kupimy mieszkanie... Narazie będziemy chodzić do pani psycholog przy ośrodku adopcyjnym...
 
Ostatnia edycja:
Monia, Ewelinko ja wierze ze doczekacie sie wlasnych dzieciaczkow i adopcja nie bedzie potrzebna! A ile razy tak sie zdarza ze kobieta adoptuje dziecko, caly stres puszcza a potem zachodzi w ciaze?:tak:

Ja sama nie wiem co robic, musze sie Was poradzic bo 8 lipca mialam okres z odstawienia pigulek, test robilam tydzien temu oczywiscie nagatywny bo jaki by mial byc inny jak S byl na wyjezdie no i chyba jeszcze za wczesnie? Jak wrocil normalnie przytulanki byly i niby gdybym miala cykl 31 dniowy to bym musiala testowac za 5 dni...Juz nie wiem co robic? A Wy jak myslicie? Chyba poczekam az @ nie przyjdzie i wtedy zrobie a jak przyjdzie bede miala jasna sprawe;-) Po tabletach tak organizm fiksuje ze ja nie wiem nawet czy juz mam owulke:zawstydzona/y:
 
Sorbuś, założenie mamy jedno...co przyniesie los...przyjmujemy z pokorą. Jeśli dane nam będzie mieć tylko i wyłącznie dzidzię z Ośrodka, będę kochała jak rodzone, jeśli los dołoży drugi "cud", będę przeszczęsliwa...a co los da....się okaże...czas jest bezcenny...

Monia, Nam nic babeczka nie wspominała o psychologu PRZY ośrodku, tylko normalnie w przychodni, trzeba przejśc kilka wizyt u psychologa - kończy sie zaświadczeniem i kilka wizyt u psychiatry - również zaświadczenie - to priorytet...
Trzymam zatem kciuki, by wsio poszło po Waszej myśli :*

Jaewa, nie fiksuj, czekaj do @, jak sie nie pojawi wtedy działaj...
 
Ostatnia edycja:
Monia do Władysławowa jedziemy - ale dla mnie najważniejsze ze z dala od domu i pracy ;-)
Co do przesądów najlepiej ich nie słuchać - a wczoraj moja kumpela - miweszka w szwecji - urodziła 9 miesiecy temu córeczkę - powiedizała ze przez cąła ciaże sie nie przyznawała bo nie chciaął zapeszać - co za drunota - rece mi opadły - powiedziałam jej tylko no wiesz co ... bo mi słów brakło :sorry: to dopiero debilizm a tacy katolicy ze hej :zawstydzona/y:- jaj jej tylko powiedziałam ze ja nie mam zamiaru ciazy ukrywać

A miałam wam rano pisać - miałam taki okropny sen dziś - śniło mi sie ze dwoje z trójki dzieci mojej koleżanki umarły na jakąś bakterie - i pamiętam jak słyszałam jej płacz z mieszkania obok - boze co za koszmar do tej pory nie mogę sie otrząsnąć :no:

Ewela no pewnie że tak - bardzo rozsądne podejście - a ja sobie po cichutku bede trzymac kciuki za dwa cudy :tak:
 
Ostatnia edycja:
Witema się porannie :-)

ewelinko - mam nadzieję ze adopcja nie będzie konieczna i w końcu zostaniecie biologicznymi rodzicami własnego maluszka :tak:

Widzę że temat przesądów dalej w toku :-D Jakbym chciała wierzyć w przesądy to bym się pocięła bo tyle tych głupot się nasłuchałam :-D A co do kupowania rzeczy dla maluszka to ja wam zazdroszczę bo my mamy już wszystko prócz wózka i butelek :-( Bo po Karoli w rodzinie i u znajomych chłopcy się rodzili więc ciuszki mi wszystkie zostały a na dodatek żeby i u nas drugi chłopiec był to podostawałam pełno ciuszków dla chłopca - jakbym miała teraz bliźniaki to jeszcze bym miała za dużo ciuchów :-D Wanienkę, łóżeczko mamy - tylko chyba materacyk wymienię tak pro forma chociaż jeszcze pomyślę. A do grudnia mam zamiar mieć już uzupełnione zakupy :tak: Mąż mnie tylko hamuje bo najchętniej kupiłabym całą nową wyprawkę :-D

Spadam z Karolą na spacer bo ładnie na dworze.
 
Sol a jak Ty sie czujesz? Wszystko u Was ok? Jak tam fasolka sie ma?
Mam nadzieje ze juz duzo lepiej:tak:
 
reklama
Dziewczynki, ja uciekam. Może później zajrzę, póki co muszę się jakoś odstresować...wyciszyć i nabrać dystansu...
Do miłego :-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry