B
bunia87
Gość
witam się i ja dzisiaj 
świeża i wypoczęta.
sergi jeszcze raz napiszę, bo dopiero pierścionek widziałam- gratuluję, bardzo się cieszę i piękny pierścionek!!
krakowianka gratuluję. fasoleczka jak nic. nic się nie martw, wszystko będzie dobrze!!
marylka ja właśnie ostatnio w radio słyszałam, że w Choszcznie jest woda zakażona. i od razu pomyślałam o tobie, że musisz do beczkowozu latać
ja dziś jadę do domu- kociaki sie pewnie ucieszą, bo już nie będą męczone przez Perli no i będą się mogły wyspać na własnych meblach
kocięta z dnia na dzień bardziej ruchliwe są. dziś już robiły sajgon w kuchi- huśtały się na ścierkach, goniły jeden za drugim, rzucały się na stopy. słodkie to takie, bo one takie malutkie, a się czają do ataku na mój duży palec u nogi. komicznie to wygląda, bo tak śmiesznie dupką ruszają
a co do przesądów= że się w temat wkręcę, to ja też nie wierzę. mój tata był bardzo przesądny- po mojej babci. ja tam nie wierzę w takie pierdoły. przykładem może być moja kocica, która jest czarna jak smoła. ile razy mi już drogę przebiegła!!!
jakieś tam też było, że jak sie kobieta w ciąży oparzy to nie może się złapać za buzię, bo dziecko będzie miało "myszkę" a jak się złapie gdziekolwiek indziej, to tam będzie miało znamię. ja mam znamię na lewej nodze- taką plamę. mama sobie przypomniała i mi powiedziała, że owszem, oparzyła się jak była ze mną w ciąży, ale złapała się za ucho (no bo tam nachłodniej) a nie za nogę. a na uchu nic nie mam 
świeża i wypoczęta.
sergi jeszcze raz napiszę, bo dopiero pierścionek widziałam- gratuluję, bardzo się cieszę i piękny pierścionek!!
krakowianka gratuluję. fasoleczka jak nic. nic się nie martw, wszystko będzie dobrze!!
marylka ja właśnie ostatnio w radio słyszałam, że w Choszcznie jest woda zakażona. i od razu pomyślałam o tobie, że musisz do beczkowozu latać
ja dziś jadę do domu- kociaki sie pewnie ucieszą, bo już nie będą męczone przez Perli no i będą się mogły wyspać na własnych meblach
kocięta z dnia na dzień bardziej ruchliwe są. dziś już robiły sajgon w kuchi- huśtały się na ścierkach, goniły jeden za drugim, rzucały się na stopy. słodkie to takie, bo one takie malutkie, a się czają do ataku na mój duży palec u nogi. komicznie to wygląda, bo tak śmiesznie dupką ruszają
a co do przesądów= że się w temat wkręcę, to ja też nie wierzę. mój tata był bardzo przesądny- po mojej babci. ja tam nie wierzę w takie pierdoły. przykładem może być moja kocica, która jest czarna jak smoła. ile razy mi już drogę przebiegła!!!
i dostałam 5
także tyle o przesądach
i witam cię kochana