reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Lasencje ja sie z Wami zegam, cos mnie do wyrka ciagnie. Chyba to odwozenie S o 3.00 rano dalo mi sie we znaki. Wlasnie dzwonil ze jutro wraca :)
Bunia, Ewela, Maggy wyslalam!:tak:

Zycze Wam wszystkim bez wyjatku pieknego dnia! Spadam pod prysznic, zjesc kolacje i moze usne przy jakims romansidle :-D

Buziam Was do jutra :*
 
reklama
Dzieki Mamcia;-)
Ja disiaj na 15 do pracy, Mezus poszedl na 6 i znowu mijanka a jak sie nie myle dzisiaj owu..
Ale pozwolicie mi tutaj byc ze soba mimo ze staranka beda przelozone:sorry:??

W przyszlym cyklu wykreslam wszystkie suwaczki i z jednej strony tempke bym mogla mierzyc zeby obserwowac, ale z drugiej moze lepiej nie wiedziec tory jest dzien cyklu..

Zjadlabym jeszcze jedno takie drugie sniadanko:zawstydzona/y:

Tak na marginesie, odpisalam;-)
 
Witajcie przedpołudniowo. :)

Sol - nie będę się mądrzyć, bo sama mam podobne lęki do Twoich... Mam umowę podpisaną do końca sierpnia - wtedy nie będę jeszcze po I trymestrze, więc prawo mnie nie chroni... A jak się dowiedzą w pracy, że jestem w ciąży, to nie wiem, czy umowę dostanę... :( A jak zostaniemy tylko na pensji mojego Męża, to nie wydolimy...

Kasienka - a kiedy będziesz mieć wyniki bety?

Szczęśliwa - piękne zdjęcie Bobaska. :D

Mama - i jak tam prolaktyna? Masz już jakieś wieści?

Ewelina
- mam nadzieję, że to nic poważnego... :*

Zapmarta
- witaj z powrotem. :) Będzie jakieś zdjęcie brzusia? ;)

Ewcia - :*

A ja dziś ponowiłam test - tym razem zrobiłam płytkowy i naszą Dzidzię "widać" już dużo wyraźniej. ;)

test2.JPG

Wizytę u gina mam w czwartek 13.08., więc na betę pójdę w sobotę i we wtorek (po 72 h)... Tak chyba powinno być w porządku, co?
 
KRAKOWIANKA- piekne krechy-wyrazne-super i zrob bete i z wynikiem do ginek i daj nam znac oczywiscie:tak:
AGNIESZKA- witaj:tak:
PRALINKA- pewnie,ze pisz z nami-nigdy nie wiadomo co los przynienie;-):-)poczytam zaraz;-)
MARY- Domi ma teraz 3 lata i autka owszem sa super ,ale samoloty sa najlepsze:tak::tak::tak:
 
zapmarta ano wróciłam w poniedziałek. i wszystko było ok, przeprosił, podziękował za wszystko i wogóle. a teraz znowu mu zaczyna odwalać. już mu powiedziałam właśnie, że ciągle się o coś czepia bez powodu (bo czy za krótki sms jest powodem do focha?) i nie mam zamiaru tkwić w związku, który mnie po prostu ruinuje psychicznie. bo przez niego mam takie nerwy, że zdarza mi się nic nie jeść przez parę dni!! nie mam zamiaru sobie niszczyć nerwów dla kogoś takiego. powiedziałam mu, że ma się nad tym zastanowić, bo dopóki on nie zrozumie, dopóty będzie się tak dalej zachowywał. ja już sama nie wiem, czy on jest tak głupi, że nie potrafi zrozumieć, czy tak wredny, że nie umie nad tym zapanować? to nie ja muszę zmienić swoje postępowanie, bo wydaje mi się, że jeśli się wczoraj zezłościłam na niego, bo znowu do nocy siedział te auto robił zamiast się kłaść ze mną spać to miałam powód. a on mi w odwecie fochy robi. i czepa się, że w pierwszym dziś smsie było tylko "dzień dobry" (nie zdążyłam więcej napisać, bo mnie przepłukało i musiałam do wc lecieć) i dla niego to jest powód do fochów, buczenia i czepiania się. mam już tego po dziurki w nosie. zobaczymy czy pojedziemy razem na ten wypas. a jeśli razem a on się po tym wyjeździe nie przestawi, to się pakuję i wyprowadzam do mamy.
 
reklama
Mama- od 7 nie śpię... już zdążyłam wrócić od Maciusia... po zakupkach i idę się brać za sprzątanie i obiad...
Dziś jestem nie do życia...
Miałam tak okropne sny, że budziłam K, bo bałam się zasnąć.... :(
Jak sobie tylko to przypomnę, to ryczeć mi się chce... a najgorsze jest to, że tylko to mam dziś w głowie.... i wcale przypominać sobie nie muszę... bo cały czas o tym myślę... :(((


Zapmarta- hej...
oj bidulko tule bardzo mocno

właśnie mi oznajmił, że dziś znowu jedzie te auto robić i nie jedziemy ugadywać wyjazdu, bo wcale nie byliśmy umówieni na dziś. to po co mówił, że jesteśmy? po co do mamy dzwoniłam, że po torbę przyjadę?
to mi powiedział, że mam sobie sama po torby jechać. a ja mu na to, że sama, to ja w te Bieszczady pojadę!!
on mi na to że szkoda paliwa, a ja że chyba jemu. co za ****. czemu ja z kimś takim żyję? teraz mi pisze jakby od rana nie fuczał, bo się pewnie wystraszył, że tak zrobię. a jeśli jeszcze raz zmusi mnie swoim zachowaniem do mieszkania u koleżanki, to już do niego nie wrócę. nie mam zamiaru sobie marnować życia z psychopatą
ile szans można dawać? ja jestem młoda, to sobie mogę jeszcze życie ułożyć. i go uświadomię, że to, że jesteśmy małżeństwem nie znaczy, że może mnie tak traktować. bo spotkamy się u adwokata
nosz kurna przez niego to sie można kurwi.y nabawić co za ku.as mysli że co że jedne dzien było ok i to wystarczy chyba nie lał , kurna kasy szkoda szkoda szkoda ale na coś sie te peniądze zarabia no nie ?? żeby choć troche pożyć a nie tylko na rachunki zresztą co miesiąc nie wyjezdżacie to niech sie uspokoi ehhh łachudra jedna BĄDŹ SILNA

mama, dziekuję za info. Jaka ja wściekła wieczorami chodze, że nie mogę z wami popisać, wrrrr...

ewunia, wypłacz się, pojedz dobrości-słodkości i może słoneczko ci zaświeci.
Marylka, a przeszło ci trochę ?

bunia, to wróciłaś już do domu ?


cześć Mary, ciężaróweczko, a no śmiga, że hej. Znów mi się sniła dziewczynka, więc mam nadzieję na córeczkę, ah te sny...
tak tak przechodzi dziś już prawie nie smarkam :) myśle że do jutra powinno przejść całkiem :) i trzymam kciukasy za córkę :):):):)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry