reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Przeczytałam o tej dziewczynie... :((
straszne to jest... :(
Link dałam też dziewczynom z cpp... co niektóre mają już Dzieci więc może szybciej by pomogły niżeli ja coś uzbieram...
 
reklama
EWCIA- no straszne!!! ja czesto zagladam na ten watek o pomocy...moze dziewczyny na cpp os pomogą!!

ja juz po obiedzie a zaraz wleci kumpela z Poznania z bylej pracy-jest przejazdem przez moja miejscowosc a ze mam serniczek to Ja ugoszcze..
 
Witam was słoneczka moje :) ale naskrobałyście :-) Na samym początku dziękuje za gratulacje :-) hehe mąż oszalał i to jak cieszy się niesamowicie, na początku nie dowierzał hehe tak jak i ja. Wróciliśmy ze spacerku zrobił kolację i spędziliśmy miły wieczorek :-) teraz pyta mnie co chwila jak się czuje hehe mam nadzieję tylko że tak nie będzie 9 miesięcy bo to ja oszaleje hehe :-) My odkąd jesteśmy razem nigdy się nie zabiezpieczaliśmy ale tak od dwóch lat bardzo chcieliśmy mieć dzidziusia ale mieliśmy też problem bo Daniel jest w domu raz na 2 tygodnie i to tylko na weekend więc ciężko nam było trafić w dni płodne...
Mamcia kochana będzie dobrze masz nas a my mamy Ciebie więc musi być tylko dobrze :tak: a co do histroii Ani to gdzie mogę ją odszukać też bym bardzo chętnie pomogła jej bo straszna tragedia ją spotkała :-( tule was wszystkie bardzo mocno i miłego dzionka życzę :-)

 
Dziewczyny moje kochane ja rozmawiam z ta Anią właśnie na gg .... prosiłam ją o to zeby zrobiła taka liste co potrzebuje i wkleiła tam gdzie opisała tragedie .... wiem ze na pewno potrzebuje praktycznie wszystko dla maluszka :) Powiedziałam ze i wam tu przekażę ......
 
JULITKA- to super ,ze mąż sie tak bardzo cieszy,ale nic dziwnego!!!;-)
a co do Ani to na wczesniejszej stronie MARY-BETH podala link do str.z Jej opisem...

SZCZESLIWA- no to super ,ze lista bedzie zrobiona!!


kumpela dojechala!
 
Wróciłam...napiekłam nalesników- sama wszamałam 2 z dżemem truskawkowym wlasnej roboty...mniam....:tak:
Podajcie mi na PW adres tej dziewczyny, ANI - chetnie coś wyslę!!!!!!
 
O cholewcia!!!
Mój D wczoraj przewrócił wózek widłowy...
tyle tylko, że jemu udało się odskoczyć - dziś tylko go noga boli...
A co najgorsze, pracodawca nie zainteresował sie, czy z nim wszystko ok, tylko tym, że z wózka wyciekł olej i że trzeba świece wymienić... MASAKRA!!!!!

Pójdę dziś do garażu - zobaczę, co tam mam po Kacprze i w razie czego - poproszę o adres Ani....
 
reklama
Weszłam do was i mnie wstrząsneło. Biedna, biedna Ania , Napisałam do niej ,chetnie pomogę.
Witam kochane ja w domu. Pol pojechał na te upragnione ryby. Wraca jutro o 10 -12 rano. Ja babski wieczorek.
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry