reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Pa pa Julitka:) Na wakacje jedziesz?? Fceci zwsze tak fajnei reguj na wiadomość o ciąży:-)

Wisieńka napewno Pol nie ma Cię jeszcze dość:) Ale fakt czasem dobrze jest sobie odpocząć:))

Sol bo dziewczyny tak wcześniej o krówkach to i mi się tak przeczytało:baffled: Ale mam w lodówce zachomikowane z kiedyś to zeżarłam:)) Szkoda że z basenu nici:((

A ja właśnei sama w domku i przde mną perspektywa cudownego lenistwa!! Mąż z psem na wsi ( u teściów) więc nei trzeba będzie spacerować wieczorem, domek mężus ogarnął więc ok, jeść mam (zrobiłam sobie pyszny makaron - de facto z zupki chińskiej - z jajkiem i sosem sojowym na patelni - pyyyyycha, brakuje tylko krewetek ale cóż nie można mieć wszystkiego:))
I do tego jeszcze ksiażka:)) I od razu lepiej:))
 
reklama
jestem ponownie:) kumpela pojechala niedawno,Tom zabral dzieci na plac zabaw-moje uszy odpoczywają-ciiiiiszaaa az miloooo:-D:-D:-D:-D

MOJE KOCHANE BABECZKI NAJCUDOWNIEJSZE-BARDZO WAM DZIEKUJE ,ZE TAK POZYTYWNIE ZAREAGOWALYŚCIE NA POTRZEBE POMOCY DLA ANI(bo myslalam ,ze mnie pogonicie dopiero pomoc dla Damiana,teraz Ania...).bardzo sie ciesze,ze jest tyle chetnych-razem nam sie uda przygotowac dla malego Adasia wszystko czego potrzebuje!!!!!
 
monia - nie no spoko :-D dobra krówka dobra rzecz :-D A mam pytanie - coś ty wykombinowała z tego makaronu? :-D

mama - nikt Cię nie pogoni za chęć pomocy :-D Tylko pamiętaj żeby najpierw się upewnić czy nie trafia się na Trola bo czasami tacy się zdarzają niestety :-(


Idę się położyć bo mi łepetyna zaczyna pękać a Karola zaczyna fochy stroić :dry:
 
a teraz ćśśśśśśśśś nic nie pisac. nadrabiam!
POK- hahaha-dobre;-)nadrabiaj i witaj:tak:

SOL- wiem ,ze trole sie zdarzaja,ale Ania nie prosi o pieniądze ,ale o rzeczy dla maluszka,dla siebie...mysle ,ze w tej sytuacji mozemy byc spokojne...kladz sie i odpoczywaj:tak:

u mnie nadal ciiiszaaa:tak:

MARYLKA- dziekuje za kartke z nad morza!!!!;-);-)
 
Ewcia - kciuki ogromne za staranka. :)

Mama - tak sobie myślę, że lekarze lekarzami a medycyna medycyną, ale coś tak czuję, że nie powinnaś tracić nadziei, że uda się najwcześniej w październiku. :) :* A co do Ani to przecież nie masz za co dziękować. U nas się "nie przelewa", ale co będziemy mogli to pomożemy, byleby konkretną listę dziewczyna zrobiła. Trzeba sobie pomagać.

Neti_89 - trudno o czymkolwiek wnioskować, bo faktycznie mogło to być wczesne poronienie... Ale błąd ludzki też się zdarza (chodzi mi o laboratorium) także po prostu powtórz te betę, my tu trzymamy kciuki.

Sol - to co, mamy trzymać kciuki za Twoje podtuczenie? ;)


Mam pytanie... Powiedzcie mi, jak to jest z tym KONFLIKTEM SEROLOGICZNYM??? Bo mi się do tej pory wydawało, że żeby wystąpił matka musi mieć MINUS, a ojciec PLUS. A tu mnie babka w laboratorium dziś straszyła, że jak ja mam + a mój Mąż - to też mamy konflikt. O_o Czy coś Dzieciątku przez to grozi??? Mnie ginka o grupę Męża nie pytała na wizycie ale i tak zleciła grupę krwi i przeciwciała...
 
Sol pyszności wykombinowałam pyszności:tak:
Makaron z zupki się sparza (zalewa wrzątkiem na chwilę) przypraw nie dodaje tylko wyrzucam. Potem makaronik na patelnię na oleju, dodaję jajko z wegetą i troche sosu sojowego:)) I jak mam to obgotowane krewetki:)))
Pyyyyyychaaaaaa
 
Po kolei :)

monia - jak to planu niezwiazane z dzieckiem snuc? tzn zrezygnowac z dziecka? nie mam najmniejszego zamiaru. jesli okaze sie, ze P. nie moze to bank spermy, jesli sie nie zgodzi to adopcja. nie widze mojego zycia bez dziecka i na pewno nie przestane snuc planow z dzieckiem zwiazanych. Tymczasowo mysli moge odrywac ale nie na dluzsza mete.
napisalas o pytaniach i radach - jesli dobrze zrozumialam to rodzina Twoja i meza nie wie o waszych klopotach. moze warto by bylo powiedziec?

sol - a skad wlasciwie u Karoli ta wanienna panika?

ewelina - &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& za prace!!

mama - pewnie, ze przysluguje renta. trzeba tylko udowodnic, ze to jego dziecka aczkolwiek jesli bylo malzenstwo to jest domniemanie ojcostwa itd. zaraz tam pojde i zobacze co i jak. no i doczytalam. ciezka sprawa. ale generalnie jesli ona w sadzie poda, ze on jest ojcem, udowodni, ze razem zyli itd., i nikt sie nie sprzeciwi to powinno byc
no a teraz doczytalam o wyniku wizyty u ginka. Trzymaj sie cieplo, tule mocno! swiatelko w tunelu to wiecej niz nic!

cos o sluzie bylo. ja to sie ostatnio ldugo zastanawialam i wymyslilam, ze ja chyba nigdy u siebie zadnego rozciagliwego nie widzialam. ale tez nigdy nie badalam, wiec moze mialam a nie wiem.

a poza tym gdzie julitka? moze juz czmychnela do watku mamus majowych czy cos?

a my dzis bylismy w zurychu - P. na kroplowce a ja po sklepach, a ze ostatnio bardzo oszczedzalam konto zlotowkowe to polecialam po calosci :DDDD a i tak jeszcze jakies buty na jesien musze znalezc, bo te co mam (1 para!) sie rozpadaja paskudnie i jakies jeszcze cosie :) ale z tym poczekam na przyjazd siostry w srode, o poszopingujemy wspolnie.


o jezu! i koniecznie musze wam powiedziec co mi sie snilo wczoraj. nie pisalam wczesniej, bo musialam to przetrawic. snilo mi sie to tej nocy co mnie tak brzuch okropnie bolal. sni mi sie, ze siedze w lazience na podlodze i wolam P., zeby przyszedl, ze tak mnie brzuch boli, ze nie wytrzymam, a on na to "moze ty rodzisz?", ja na niego z przerazeniem "jak to rodze jak w ciazy nie jestem" no i jak to w snie sceny skacza i zaraz jestem w tej lazience ale bez dolu i krwi troche no i.. rodze!! ha ha! i urodizlam blizniaczki. takie byly malutkie jak no nie wiem, ale duzo mniejsze niz dzieci na jawie ;-) no i nie wiedzielismy co z tymi dziecmi zrobic, to P. wzial pudelko po czyms, wlozyl poduszke i koc i cos jeszcze i wlozyl tam te blizniaki, a ja sie umylam, ubralam i poszlam do pracy i tak mi glupio troche jak ja to wytlumacze. no i spotykam na korytarzu pania basie i mowie sluchaj basia, ja przed chwila blizniaki urodzilam. "ty? a tyw iedzialas w ogole, ze w ciayz jestes?", "no nie wiedzialam, skad niby mialam wiedziec?" i wchodze na zaebranie i mowie wszystkim i w tym momencie brzuch mnie bardziej boli i mowie, ze po tym porodzie to moze poza prysznicem powinnam sie jeszcze do lekarza przejsc, P. po mnie przyjechal ja go pytam gdzie dzieci a on, ze w domu spia, uspokoilam sie, ze noworodki same w domu, w pudelku spia i pojechalismy do lekarza ale po drodze pomyslelismy, ze jakies musimy lozeczka, wozki i ubranka i pieluchy kupic, weszlismy do sklepu i tyle pamietam :DDDDDDDDDDDDDDDDD
 
krakowianka - wypluj :-p Nie chce przytyć bo i tak ważę za dużo :-p Zima za długa była a na lato po prostu schudłam :-D W święta odrobię przed samym porodem :-D

monia - ja sobie raczej krewetki podaruję ale muszę spróbować tego cuda :tak:


A moje dziecię dzisiaj ulało 5 par majtek i dopiero wieczorem powiedziała że ją brzuszek boli na dole - no i chyba wiem dlaczego tak lała :-( Zapalenie pęcherza :-( Wczoraj siedziała w zimnej wodzie, na zimnej ziemi i po ptokach :-( Muszę jej teraz czegoś poszukać żeby dziecku ulżyć a jutro do lekarza :-(
To sobie poleżałam
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Dziewczyny, bo właśnie ODEBRAŁAM WYNIKI BETY i trochę spanikowałam, jak to ja. :]

We wtorek było 7 371, a dziś - w piątek - 15 598, przy czym robiłam wcześniej niż po 72 h (po ok. 69). Czy ta betka nie za wolno rośnie...?

OK, EDIT: Chyba za wolno nie rośnie, bo urosła o 111%, a powinna o 114% w ciągu 72 h, a nie było pełnych 72 h. No i zaznaczają, że powyżej 6 000 może już wolniej rosnąć - podwajać się nawet dopiero po 96 h. Ale i tak możecie mnie pocieszyć i opieprzyć jednocześnie. O_o

No i proszę jeszcze o odpowiedź o ten konflikt serologiczny (pytanie w moim poprzednim poście).

Sol
- nie kraczę. ;) A za zdrowie córeczki trzymam kciuki. :* No i za Ciebie, bo sił - nie da się ukryć - przy małym dziecku i przy drugim pod sercem potrzebujesz.
 
Ostatnia edycja:
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry