no to się dzisiaj z wami witam

małżon mnie obudził, bo zapomniał kanapek do pracy i musiałam mu zawieźć. wpadłam też od razu na pocztę wsyłać kartki tym, które jeszcze ode mnie nic nie dostały
ewcia co to za smuty? kobietą jesteś bez wątpienia!! na pewno twój mżonek nie ma innego zdania. a jaką? taką, jaka może być-> silną, kochającą i cudowną. i nie waż się mieć innego zdania. kulnij się do małża, poprzytulaj, niech ci przemebluje macicę i wszystko będzie si (jak to mama mówi)
lilou gratuluję-> II krechy jak byk. i wszystko jasne- jak dupcia anioła
sol no to mnie kurka powaliłaś... jestem skutkiem ubocznym Czarnobyla....

i co ja się dziwię? 2 razy przegrzebane kiszki, guzy , insulinooporność, brak owu... jasna cholera!! normalnie pójdę do tego Czarnobylu (albo co tam z niego zostało) i nakopię tam komuś do tyłka. pewnie nic to nie zmieni, ale za to jaka ulga będzie
a tak u mnie to w skrócie-> zapoznałam się z warunkami przetargu, wiem jak zrobić ofertę. koło 12 tam do nich zadzwonię, powiem że jestem fajna, umiem to zrobić i niech mnie biorą. może nawet dziś tam jeszcze pojadę, na taki "socjalny" dzień- czyli bunia na posyłki, byle zobaczyć czy się nadaję. a potem może mi dadzą umowę. oby, bo normalnie im nakopię (Czarnobylowi i tak nie odpuszczę, a co!!)