reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Beatka, ja chyba się wstrzymam z tymi obcasami :-) na trochę. Świetnie mi się jeździ w adidkach, a obcasy to chyba jeszcze nie dla mnie do jazdy :zawstydzona/y:
Mama, i jak tam auto? Masz już w końcu? :-)
Wiolka, córcia pewnie jest taka nieznośna na ząbki :-) Mam w domu dziecko tylko miesiąc młodsze to wiem coś o tym :-)
Maryla, gratuluję większej sprzedaży w lutym niż w styczniu :tak: Mam nadzieję, że w marcu będzie jeszcze większa sprzedaż. Trzymać będę kciukasy za to ;-) Rozumiem Cię... macie ten sklepik to pewnie masz stresa co niemiara jak będzie wyglądać sprzedaż danego miesiąca czy dnia. Normalne.
 
reklama
uff jeden dzień a tyle się tu napisało!nie nadążam z czytaniem...

Pyzunia moje gratulacje! Spokojnych dziewięciu miesięcy!

poza tym padam z nóg... właśnie odeszłam od garów... małż pojechał na basen więc mam chwilę dla siebie na lenistwo :-p byłam dzisiaj zrobić badania na toxo i cytomegalię, wyniki jutro na toxo i za tydzień na cytomegalię - dlaczego to tak długo trwa :confused: nie mówiąc już o tym ile to kosztuje :szok:
 
Witam sie wieczorkiem-dziewczyny mam auto,ale wykasowal mnie jak za zborze:szok:200zl-a zrobil tylko linke od recznego i wymienil mi co trzeba zrobic...przyjechal o 19.40-jedno co dobre,ze pomoze mi z przegladem-to znaczy ja zawioze mu auto w piatek od rana tak jak dzis i onmi zrobi to co najpotrzebniejsze-bo twierdzi,ze nie przejde przegladu-jakies amortyzatory z tylu,przeguby z przodu,klocki hamulcowe...:dry:zrobi polowe z tego-500zl:szok:pojedzie na przeglad-a mam 10marca-a reszte zrobimy po nastepnej wyplacie:baffled:jak tylko mechanik zacznie grzebac to zawsze cos znajdzie:dry:no i znalazl.ale reczy pierwsza klasa i moge jutro zawiesc Zunie do przedszkola bo zaczela mi plakac jak Jej powiedzialam,ze narazie auta nie ma i chyba jutro bedzie z nami w domu.

uff jeden dzień a tyle się tu napisało!nie nadążam z czytaniem...

Pyzunia moje gratulacje! Spokojnych dziewięciu miesięcy!

poza tym padam z nóg... właśnie odeszłam od garów... małż pojechał na basen więc mam chwilę dla siebie na lenistwo :-p byłam dzisiaj zrobić badania na toxo i cytomegalię, wyniki jutro na toxo i za tydzień na cytomegalię - dlaczego to tak długo trwa :confused: nie mówiąc już o tym ile to kosztuje :szok:
no niestety porazka z tymi cenami-tez robilam te badania przed ciaza i placilam 110 za cyto i 80 za toxo albo odwrotnie-a to bylo prawie 6 lat temu i tez tyle czekalam...wyniki byly OK i pod koniec m-ca bylam w ciazy:)))
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
mama skasował dużo ale najważniejsze że auto sprawne no i że pomoże aby auto mogło przegląd przejść.
Mój M zawsze powtarzał że dzieci i auto= wydatek:)
 
mama skasował dużo ale najważniejsze że auto sprawne no i że pomoże aby auto mogło przegląd przejść.
Mój M zawsze powtarzał że dzieci i auto= wydatek:)

oj mój mężulek też tak mówi zgodzę się z agnieszką .kk , panowie narzekają na wydatki związane z autem a i tak bez niego obejść sie nie mogą ,
 
AGNIESZKA- no tak,wiem-tyle,ze co mechanik to inaczej gada a ja do tej pory jezdzilam do innego,ale,ze termin mnie goni pojechalam blizej i wychodzi na to ,ze ten wczesniejszy to zamiast mi wymieniac to co sie zepsulo to zalepial,zaklejal i co tam jeszce a kasowal jak za nowe czesci:szok::crazy:tak to jest jak kobieta jezdzi do mechanika:angry:a ten powiedzial,ze w piatek wjedzie na podnosnik i pokaze mi co bedzie robil i potem pokaze mi te czesci ktore wymienil:sorry2:no zobaczymy w piatek-tak wiec teraz trzymamy sie za portfel...a mialam jechac do Ikea:-(no nic,w nastepnym m-cu-w koncu tym autem jezdzimy cala rodzina i chodzi o bezpieczenstwo:tak:
 
Mama rzeczywiście trochę:rofl2: skasowal ten mechanik! Dzięki Bogu ja nie mam problemu z mechanikami bo mam własnego na wyłączność:-D A też mnie czeka przegląd mojego autka
 
ja to nawet nie dopytuję się specjalnie małża ile dokładnie idzie na auto bo mnie to przyprawia o zawrót głowy... w każdym razie utrzymanie auta sporo kosztuje nawet gdy się w nim nic nie psuje
 
reklama
mama05, no kosztowała Cię trochę ta przyjemność :szok: no ale autko masz choć sprawne, a reszta innym razem jak piszesz i już wszystko będzie cacy. Niestety auto to niekiedy wydatek jak cholerka. Na szczęście Mojemu się nie psuje, nic praktycznie nie dokłada oprócz postawowych jak wymiana oleju itp. a tak to OK jest ;-) i on chce je sprzedać. Nie pozwolę nigdy! :no: A Twój mąż nie zna się choć trochę na autach? Ma prawo jazdy? Bo wszystko co związane z autem Ty załatwiasz :]
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry