• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
mama- waga jest raczej ta sama... no, moze teraz 56 po pobycie w PL :D ale ogolnie raczej sie nie zmienia wiec 55kg mam...
 
reklama
Bylismy się przejsc z M. rozmawialismy sobie, kupiłam pomarancze i M. zrobił mi soczek, zaraz łykne tablety na brzuchola a potem kolacyjka ...
maggy - witaj, dawno Cie nie "widziałam "

Co tu za pustostan ??
 
Ostatnia edycja:
hej, wróciłam :-D

jakieś takieś lenistwo mnie ogarnęło i bezmysł :zawstydzona/y:
nie wspominając o moich kochany jelitach, które się uruchomiły (poranny temat z lilou i palemką) :baffled:

dziś już oddaliśmy 2 kociaki- poszedł mój ulubieniec "krokodyl". ale bardzo się cieszę, że właśnie on do nich poszedł, bo nikomu innemu bym go nie dała. facet z córką elegancko przygotowani-> przyjechali autem (choć mają niedaleko), mieli kartonik z zamknięciem, ale z dziurami na ścianach. koleś nawet się pytał ile za te kociaki :szok::szok::szok: powiedziałam, że chyba oszalał!!! gdzie ja kasę będę brać, skoro mi to na rękę że przygarnęli kociątka i w dodatku 2 :tak::tak::tak: jeszcze zapakowałam im małą wyprawkę- suchą karmę (niech na początek mają coś, co znają, bo mogą się zestresować i nie jeść-> zwłaszcza mój "krokodylek", który nawet nie chciał im się wpakować do kartonika :blink::blink:), do tego parę torebek rumianku (oczka im trzeba jeszcze przecierać, a po co mają kupować całe opakowanie, skoro ja mam), dałam im też takie 2 małe piłeczki z dzwonkami. a dostaliśmy od nich 2 pychaśne czekolady (oczywiście 1 już G zeżarł-> ja połasiłam się na kosteczkę, ale to jednak nie dla mnie ;-)).

robiłam też dziś owu testa- już prawie nie widać drugiej kreski. na pewno jest duuuuużo jaśniejsza od wczorajszej. może jednak mnie nie oszukały i owu się zdarzyła? :szok: może to ten "efekt odbicia" po clo o którym wspomniała mi monia (jak oczywiście lamentowałam) :sorry2: się zobaczy...

z tej firmy nie dzwonili (jak to mi mama powiedziała "córuś, znowu zonk? no już trudno"), więc nawet na produkcję się nie potrafię dostać (bo koleś pewnie stwierdził, że za dobre wykształcenie mam). i jak tu ma człowieka nie trafić szlag? normalnie mnie to dobiło. myślałam, że mam tam duże szanse, bo jestem inteligentna i mam zdolności manualne (bardzo tam przydatne), ale widać znowu byłam "za dobra".

a tak wogóle to net mi muli i emotki mi się zawiesiły...

ale tu pustoooooooooooo :szok: teraz cisza jak przed burzą, a znając życie jak teraz sobie pójdę, to rano do nadrobienia będzie 20 stronek...

łobuziary :-D
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
czesc buńcia - kurde niepotrzebnie o tych jelitkach gadałam, teraz Cię bolą, wywołalam wilka z lasu tylko ... buuuuu
Ide sie zbić !
Kotów nie za bardzo lubie, lubie patzrec na nie, ale na tym finito, za to psy kofam nad zycie, głaskam wszystkei a M tylko na mnie krzyczy, ze ja psia mama jestem ... gupi taki ... no
 
Hej Naga, Wisienka
ano jakoś dzis pustawo ;) niewiedzuec czemu, z K wypiłam sobie herbatke czerwoną i się zwijamy zatankować bo nie mam na czym jechać jutro do pracy :O

Wisienka mam cosik dla Ciebie :D
 
czesc buńcia - kurde niepotrzebnie o tych jelitkach gadałam, teraz Cię bolą, wywołalam wilka z lasu tylko ... buuuuu
Ide sie zbić !
Kotów nie za bardzo lubie, lubie patzrec na nie, ale na tym finito, za to psy kofam nad zycie, głaskam wszystkei a M tylko na mnie krzyczy, ze ja psia mama jestem ... gupi taki ... no

już od rana mi się zapowiadało, więc spoko ;-) pewnie dlatego nam się temat nasunął, bo się czuło że się jelitka nam uruchomią tylko zaczajkę robią :baffled:
już jest dobrze- nowy dezodorant dał radę :-D

ja to lubię wszystkie zwierzaczki- futrzate czy łuskowate, to bez różnicy. G ma ze mną przechlapane, bo już wie, że jak wygram w totka to sobie zoo założe :-p mnie wszystko lubi i ja lubię wszystko. sunia sąsiadów jak idę do sklepu to szczeka dopóki jej nie zawołam do bramy, żeby ją przez szczeble pogłaskać :blink: a właściciele leją ze śmiechu, bo jak ją zawołam to ona tak do mnie idzie, że prawie pełznie- schylona, ucha złożone a ogon jak szalony macha :-D
 
PALEMKO- dziekuje Ci za komplemeny:tak:
BUNIA- super,ze kociaki znalazly dobry dom-napewno Ci lzej na sercu jak zobaczylas takich odpowiedzialnych ludzi-ktorym zalezy na kociakach:tak:a z pracą coż...moze cos sie na dniach nadarzy:tak:

Tomi wlasnie wyszedl na siatke,Zuza juz asypia a Domisia zaraz klade:tak:

MAGGY- no to jak rosnie tylko brzuszek a nie waga to spoko-nie ma sie czy stresowac-moze pozniej brzuszek "zwolni tepo:)) "
 
Ostatnia edycja:
My juz po obiadku, teraz Pol wali w xboxa a ja poklepię z wami.
mama wyślę ci zaraz Pw
mloda getry? czy Avon? My jutro idziemy na kolacje urodzinową do sister, a wpiatek jedziemy po Maćka więc może przyszły tydzień wypali
buńka pewnie tęsknisz za brykańcami ale pociesz się, ze jakby porosły to musiałabyś tony żarcia im dawać...
 
reklama
wisienko no własnie nie tęsknie... raczej odczuwam ulgę, że już poszły zanim się naprawdę do nich przywiązałam. a co do żarcia to naprawdę masakra- ile one wszystkie zeżarły!!!!! :szok: jadły 3 razy więcej niż te moje 2 dorosłe kociaki. a do tego kotka im przynosiła ptaki i myszki, więc odżywione jak ta lala ;-)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry