S
Sol
Gość
Oj dziewczyny ale ja nigdzie nie napisałam że kogokolwiek porównuję
Napisałam że trzeba niekiedy swoje odczekać a to się tyczyć mogło wszystkiego - szczęścia, dziecka, pieniędzy, mieszkania
Pomyślcie że niektóre dziewczyny latami walczą o dziecko nie widząc tego że mają wspaniałych mężów, własne mieszkanie, dobrą pracę a są i takie które chociaż mają dziecko nie mają nic po za tym
Bo cóż z tego że młoda dziewczyna "raz i zaskoczy" urodzi dziecko ale np ma chama zamiast faceta, mieszka z rodzicami, nie ma studiów ani szans na pracę bo np mieszka w małej mieścinie
Co dla jednych jest marzeniem dla innych może być problemem - to kwestia tylko tego jak się na sprawę spojrzy i gdzie się siedzi
Ja walczyłam o Karolę 4 lata z 6 porażkami, psychiatrą i lekami na depresje. Jak się udało to okazało się ze straciłam pracę i jedyne co mi zostało to mąż. Bo mieszkania nie mieliśmy, tylko on pracował. Walczyliśmy o wszystko co mamy. A teraz się okazuje że mąż przestał mnie zauważać, woli towarzystwo komputera ode mnie a ja jestem tylko gosposią w jego domu do którego raz na jakiś czas zagląda :-(
Napisałam że trzeba niekiedy swoje odczekać a to się tyczyć mogło wszystkiego - szczęścia, dziecka, pieniędzy, mieszkania
Pomyślcie że niektóre dziewczyny latami walczą o dziecko nie widząc tego że mają wspaniałych mężów, własne mieszkanie, dobrą pracę a są i takie które chociaż mają dziecko nie mają nic po za tym
Bo cóż z tego że młoda dziewczyna "raz i zaskoczy" urodzi dziecko ale np ma chama zamiast faceta, mieszka z rodzicami, nie ma studiów ani szans na pracę bo np mieszka w małej mieścinie
Co dla jednych jest marzeniem dla innych może być problemem - to kwestia tylko tego jak się na sprawę spojrzy i gdzie się siedzi
Ja walczyłam o Karolę 4 lata z 6 porażkami, psychiatrą i lekami na depresje. Jak się udało to okazało się ze straciłam pracę i jedyne co mi zostało to mąż. Bo mieszkania nie mieliśmy, tylko on pracował. Walczyliśmy o wszystko co mamy. A teraz się okazuje że mąż przestał mnie zauważać, woli towarzystwo komputera ode mnie a ja jestem tylko gosposią w jego domu do którego raz na jakiś czas zagląda :-(

