jos - wiesz - są takie co mają różnicę roku i sobie dają radę

ja chciałam taką różnicę ale że kupowaliśmy mieszkanie jak młoda miała zaledwie kilka tygodni a remont nam się ciągnął ponad pół roku to sobie odpuściliśmy, potem musiałam się skupić na obronie i pisaniu pracy aż w końcu jak skończyłam pisać pracę inżynierską to zaszłam w ciążę

Inna bajka że musiałam odpuścić na jakiś czas ze względu na kręgosłup bo mam zajechany i musiałam trochę się podleczyć. A ostatecznie i tak wyrobiłam tylko połowę terapii

Teraz ciut żałuję ale tak tylko na 50% - inaczej - zaczynam żałować jak wstać nie mogę albo nie mam czucia w nogach

Ale Karola miała już skończone dwa latka i rozumiała że u mamusi w brzuszku jest dzidziuś i ze teraz mamusia musi leżeć i odpoczywać a nie biegać

Od samego początku się cieszyła na dzidziusia ale i bardzo szybko się samodzielna zrobiła. W sumie to taka mała Zosia samosia

A pomocnica jakich mało więc miałam spokój. Może spróbuj zacząć tłumaczyć Poldusiowi że mamusia z tatusiem chcą mieć drugiego synka albo córeczkę i że będzie Ci musiał więcej pomagać, sam sprzątać swój pokój itp itd

Zapytaj jak on się na to zapatruje - i... tłumacz tłumacz tłumacz - dzieci są jednak bardzo pojętne w tym wieku

A Poldkowi brakuje nieco ponad miesiąc do Karoli jak się dowiedziała że będzie miała rodzeństwo więc może nie będzie takiej tragedii?
No i zdrówka życzę :-)
A my dopiero niedawno wróciliśmy

padam na pysk i nadal nie wiem który wybrać wózek - oba mi się podobają na żywo :-(