• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Witam sie dzisiaj :)))

Rozmawialam z moja szefowa o obnizeniu obowiazkow i o dziwo byla mila i sie zgodzila:-) Tak wiec jestem juz w domciu, siadlam troche do bb, zaraz zjemy obiadek i lece z moim Patrykiem na spacerek, bo meczy mnie juz od kad przyszlam :sorry2:


A jak u was?
 
reklama
Cześć staraczki!

Wpadłam się przywitać póki mam wolne, bo od czwartku znów będzie szał w pracy! I tak aż do Wigilii... :szok::eek:

Wisieńka - witaj! Mam nadzieję, ze niedługo będziesz się już czuła lepiej, ale pomyśl, że to znaczy, że dzidzia ma się dobrze!!! :-)
Sol - hej! Jak tam samopoczucie? Już niedługo Emilka zawita na świat, ale ten czas leci! :tak:
Musia - to dobra wieść w pracy! :tak: Teraz najważniejsze, by się nie przemęczać!
Sorbuś - a jak u Ciebie? Ty też już niedługo utulisz swoje maleństwo!
Hej Paulina, Misia, Pysia i wszystkie klikające! Miłego popołudnia!

Ja zaraz zmykam z M. do jego rodziców. A mam straszny ból głowy cały czas... I niedobrze mi... :-(:-( Kurczę, no myślałam, ze już mi przechodzi, ale aktualnie ledwo się gapię w monitor... :-(
 
hej dziewuszki
ja sie melduje wciaz chora, na skraju wytrzymania... brak sil
meza z pracy sciagnelam o 11, ale juz teraz do weekendu musze wytrwac sama
nie wiem jak ja to zrobie...
jetsem zalamana...
SOL - co do tego co napislaas, z emoj maly mniejszy i bardziej czasochlonny - to prawda... i teraz tak sobie nawet mysle ze nie wiem czy dam rade w ciazy i z nim caly dzien... a jak wypadnie polezec t juz koniec, on nie rozumie! piszzy krzyczy chce zeby sie z nim bawic, na staranka czekamy od ponad roku bo wczesniej nie moglam a teraz naparwde szczerze sie zastanawiam czy warto zaczynac, czy sie nie wkopie w wycienczenie i cala rodizny , a zwlaszcza maly nie zaplaca slonego rachunku... i naparwde nie wiem, czy nie odlozyc staran az maly pojdzie do przedszkola i wtedy moge nawet wrazie co lezec... jestem wykonczona, zalamana i bezsilnna wobec tego chorobska....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! i nawte sobie nie wyobrazam co by sie dzialo jakbym musiala lezec kilka m-cy a nie kilka dni czy tydzien... mam mega metlik w glowie :(
 
jos - wiesz - są takie co mają różnicę roku i sobie dają radę :tak: ja chciałam taką różnicę ale że kupowaliśmy mieszkanie jak młoda miała zaledwie kilka tygodni a remont nam się ciągnął ponad pół roku to sobie odpuściliśmy, potem musiałam się skupić na obronie i pisaniu pracy aż w końcu jak skończyłam pisać pracę inżynierską to zaszłam w ciążę :-p Inna bajka że musiałam odpuścić na jakiś czas ze względu na kręgosłup bo mam zajechany i musiałam trochę się podleczyć. A ostatecznie i tak wyrobiłam tylko połowę terapii :-p Teraz ciut żałuję ale tak tylko na 50% - inaczej - zaczynam żałować jak wstać nie mogę albo nie mam czucia w nogach :-p Ale Karola miała już skończone dwa latka i rozumiała że u mamusi w brzuszku jest dzidziuś i ze teraz mamusia musi leżeć i odpoczywać a nie biegać :tak: Od samego początku się cieszyła na dzidziusia ale i bardzo szybko się samodzielna zrobiła. W sumie to taka mała Zosia samosia :-D A pomocnica jakich mało więc miałam spokój. Może spróbuj zacząć tłumaczyć Poldusiowi że mamusia z tatusiem chcą mieć drugiego synka albo córeczkę i że będzie Ci musiał więcej pomagać, sam sprzątać swój pokój itp itd :tak: Zapytaj jak on się na to zapatruje - i... tłumacz tłumacz tłumacz - dzieci są jednak bardzo pojętne w tym wieku :tak: A Poldkowi brakuje nieco ponad miesiąc do Karoli jak się dowiedziała że będzie miała rodzeństwo więc może nie będzie takiej tragedii?
No i zdrówka życzę :-)


A my dopiero niedawno wróciliśmy :sorry: padam na pysk i nadal nie wiem który wybrać wózek - oba mi się podobają na żywo :-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Witam Kochane Mikołajkowo:-)
I jak swiety Mikołaj przesyłam cały wielki wór ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~:-D~
No i dzis po wizycie - dzidzia ma 6,5 cm wzrostu, gin powiedzial, choc jeszcze sie na 100% nie podpisuje ze bedzie synus, a my stwierdzilismy, ze jesli sie potwierdzi to bedzie Mikołaj:-D
 
josephine, zobacz na mój suwaczek Karolkowy. Rozumiem ciebie, bo właśnie przez to przechodzę. Karol non stop wymaga uwagi. Chce się bawić, uczestniczyć we wszystkim co robię (łącznie z wc niestety), a o leżeniu nie mam co marzyć nawet...
Do 5 listopada jeszcze pracowałam, więc wiem że łatwo nie jest. Ale nie jest to powód, żeby rezygnować z następnej ciąży.
Uważam, że przemęczę się owszem, ale moje dzieciaki będą w podobnym wieku, co później nam zrekompensuje wszelkie wcześniejsze trudności.
Pewnie będzie niezły młyn jak wrócę ze szpitala i nie raz pewnie popłyną mi zły z takiego normalnego zmęczenia. Tak to jest i nikt nie mówi, że będzie łatwo.
 
marta - zgadzam się :-) nikt nigdy nie mówił że jest lub będzie łatwo - ale potem jaka satysfakcja :-)


Idę się położyć bo mnie głowa od myślenia rozbolała :-(
 
Ja tez sie zawsze zastanawialam czy dam rade to pogodzic, ale Adrian bardzo mi pomaga i wierze, ze jakos to bedzie ;))) Czasami maly tez sie zajmie soba ;))
 
reklama
Jak byłam mała, chciałam stać się niewidzialną dziewczynką, kiedy tylko zechcę.

Teraz jestem dużą dziewczynką i nie zależy mi by być niewidzialną, ale jednak - nikt mnie nie dostrzega najwyraźniej... :dry:
Nawet zwykłego: "Cześć"?... :dry: :sad:
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry