• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
dzieki Lil,ale wiesz-moje endo tydzień temu mialo tylko 4mm grubosci wiec raczej nie ma o czy mowic...powinno byc grubo powyzej 10 mm...

nadal nie mam @,ani plamien,ani brudzeń ...ciężka sytuacja..
 
reklama
No właśnie mama - dziwnie u Ciebie - ja na Twoim miejscu na pewno bym miała nadzieję - choć boli to, że lekarze powiedzieli, że niemożliwe, żeby fasolka się utrzymała. Przykro mi, że tak to u Ciebie się przeciąga i rozszarpuje Ci serce. :( Jak Ci pomóc?
 
Mama mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze i tego Ci życzę pod choinkę :tak:

Mary bidulko, ja też Ci współczuję tego zaganiania, mam nadzieję, że chociaż w święta odpoczniesz i poprzytulasz się do mężusia :-)

Majuszczerze Ci powiem, że ja już głupia jestem z tego czytania internetu, kiedy się przytulać i kiedy może dojść do zapłodnienia. Też czytałam o tym, że jajeczko ma 12-24 h. A śluz po owulacji staje się nie płodny. Na prawdę już nie wiem. Musimy myśleć, że jednak się uda :-D


Mama a czemu wynik jutro a nie dziś???
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
czesc dziewczyny
ja tylko przelotem
trzymam kciuki za staranka
mama... ja nic nie pisalam bo to co pisalas, to bylo takie... no jak wyrok, takie pewne, przerazajace
ale po cichu tez licze, ze sie zdarzy cud, i ze pecherzyk sie ukaze... i jednoczesnie sie boje, ze jelsi nie, to jeszcze bardziej ci to rozszarpie serce, bo PO RAZ KOELJNY bedzie nadzieja, na nic... ja juz jestem normalnie zagubiona w tej twojej sytuacji i nie wiem co mam ci pisac... tak bym chciala zeby sie wszytsko ulozylo dobrze, tak po prostu, zwyczajnie, i zebys nie przechodzila tego wszystkiego, nie stresowala sie, nie plakala... nie przezywala kolejnych rozczarowan... nie pozostalo nam nic innego jak czekac... moze zdarzy sie cud????
 
JOSEPHINE- dziekuje Ci za cieple slowa-no zamieszana ta moja sytuacja...
LIL- dziekuje kochana ze oferujesz mi pomoc,ale tu nic nie da sie zrobic a pomagacie mi swoja obecnościa i empatią...to bardzo wiele-na prawdę!!
PSZCZOLKA- bo u mnie w osrodku nie ma labo..pani przyjezdza przez godzine kazdego dnia pobiera krew-zawozi do labo ,robią wyniki i na drugi dzień przywozi...ale to i tak mi wygodniej w ten sposob niz w ta pogode i ślizgawke jechac do Poznania do szpitala robic badanie...
 
mamciu - mam nadzieję że wszystko się ułoży tak żeby było dobrze :tak: A w cuda trzeba wierzyć - przecież nawet w twoim domu takie małe dwa biegają :-) Trzymam kciuki :-)


Ja się tylko melduję że żyję. M od wczoraj w pracy - wraca w piątek. Emila mi się już po kilka-kilkanaście razy na dzień stawia. Boli jak sam pieron ale cóż. Brzuch mi już opadł jak do porodu. Nic tylko iść rodzić ale zaparłam się że najpierw ma przyjść kołyska a dopiero wtedy poród - nie inaczej :-D Gorzej jak zamiast w styczniu kołyska przyjdzie przed Świętami :-p Nie no - przynajmniej do 6 stycznia wytrzymać :tak:
A póki jestem w dwupaku:

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
 
EWCIA- cześc ...wierze choc 2 ginek.powiedzialo ,ze nie ma szans,endo tylko 4 mm bylo tydzień temu...
nie ma @ ,piersi nadal zmienione,brodawki fiotetowe,wodnista wydzielina nadal jest-wszystko jest jak bylo..

jutro po wyniku dzwonie do gina i zobacze co powie,zobacze jaki wynik i jakby co to usg..
 
reklama
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry