• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
Mama życzę cierpliwości do jutra!!! Nie poddawaj się kochana, choć wiem, że jest ciężko...Ale za parę lat pomyśl, że będziesz z trójeczką dzieci siedzieć i nie będziesz już pamiętać tych stresów...Wierzę, że tak właśnie będzie!

Buziaki dla Marcepanka!

Palemka najwyżej będziemy razem pić na Sylwka, choć ja się chyba prędzej pochlastam.
 
reklama
za marcepanka &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&
za mame &&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&&& mimo wszystko, nie zaszkodzi
poziomki - ładne imiona :-) a co do fluidków, to mi juz wszystko jedno czy chłopok czy dziewuszka .... :-D
witaj - jos ... jak się czujesz ? lepiej juz ? Ja nadal do lekarza nie poszłam, bo rano obudziłam się bez bólu, a teraz znów coś mnie szczena pobolewa, ludu !!! Ja miałąm w ciąży być, a nie jakies choróbska mieć, włąśnie najbardziej się obawiam w ciąży chorób !!!!!!!!! nawet wole nie myslec ... brrrr

lil - poprostu się posikałam ze smiechu na Twoje pochlastam hahahahhahahaha sikaaaaaaam !!!!!!!!!!!!!! jestes boska !!!!!!!!
 
nagapalemka : dzieki, ale zmian u mnie niestety za bardzo nie ma... tylko szczek mi nie rozrywa bo biore silny lek natyzapalny +przeciwbolowy
ale nie widac zeby cos szlo do przodu i jestem dosc zde-spe-ro-wa-na
ja tez sobie chccialam cykle uregulowac na rozpoczecie staranek itp a tu chorobksa i hormonalny burdel w planach... i tyle wychodiz z planowania!!!...

idz do lekarza mimo wszystko, lepiej sprawdzic!
zdrowka zycze!!! no i kciucki za fasolke :)
 
POZIOMKI- myslcie ,myslcie...jeszcze troche Wam zostalo :))ale imiona si:)
JOSEPHINE- moj dzis przyjmowal do 13 a teraz dopiero w czwartek i piatek...nie ma szans.
musze czekac do jutra..na wyniki.
PALEMKA- nie sikaj :)))))))))))
LIL- nie bedziesz sie chlastac..nie pozwolimy Ci-no way!!! :)
 
Palemka picie jakoś z chlastaniem się może kojarzyć no nie? ;) CHLUSTU CHLUSTU - nie mam spustu!!
Jos, Palemka już nieraz czytałam, że jak idą staranka to się zdrówko wali. Kurcze nie wiem od czego to zależy...Trzeba przetrzymać. Wiecie co ja łykam mnóstwo magnezu na uspokojenie i rutinoscorbin tak na wszelki wypadek...Bo już też mam dość dolegliwości podczas staranek...

Mama - godziny lecą, coraz mniej ich do wyniku....Trzymaj się dzielnie, bo widzisz tu mnóstwo kciuków zaciśniętych!
 
Ostatnia edycja:
mama : 3maj sie mocno, o ktorej wynik?
a wogole jak tom to znosi????? wspiera cie? wyobrazam sobie, ze nie jest mu latwo... i nie wie jak cie pocieszyc, musi sie czuc bezradny...
 
LIL- no z tymi &&&&&&&&& to masz racje-jak tylko ktoras jest w potrzebie o na &&&&&&&&& zawsze moze liczyć...zaraz napisze do Marcepanka o Waszych pozdrowieniach :)pewnie sie ucieszy!!
JOSEPHINE- wyniki po 8-zawioze dz.do przedszkola i jade do przychodni..
plamienie ustaje...i badz tu mądry ;/;// powiem Wam ,ze szlag mnie juz z tym trafiaaaaaaa!!
wiem ,ze nic nie wiem!!

a Tom czuje sie bezsilny bo ja czasem zaczne nagle ryczec ide na gore On zostaje z dziecmi ,ja sie potem nie odzywam bo o czy tu rozmawiać...pomaga mi tym ,ze jest z dziecmi i One nie czują tak tego calego zamieszania..teraz siedza kolo mnie i wcinamy jogutry..Tom bedzie za pol godz.

PALEMKA,JOSEPHINE- prosze sie kurować-zdrowka życze!
 
reklama
tak, normlanie w styczniu
zekam tylko az sie wykuruje, bo zle jets to cholerstwo, ktore mam
lekarz tak do konca nie byl pewien, czy to zatoki
a wiecie co... moj F. ma w pracy kolezanke, ktorej maz by sie kilka dni temu przewinal na tamten swiat... przez wirus ktory zmutowal, zaatakowalo mu serce! jakas narosc czy cos... operacja, juz jets lepiej
ale najgorsze ze ten wirus -to on mial takie zwykle chorobowe objawy jak i ja
fakt ze ogromne bole miesni uczucie rozbicia itp, a brak goraczki - co jest dziwne...
no i sie boje bo jeszcze naparwde nigdy czegos takiego nie mialam, i juz kilka razy w ciagu 2-3 dni mocno mnie pokluwalo serce... no ale mam andzieje,ze sobie wkrecam filmy
problem w tym ze tutaj to mamy wirsy nie takie jak w polsce, tylko mieszkanko europejsko-azjatycko-afrykanskich....

ale normalnie czekam az sie wykuruje i od stycznia do dziela... chyba ze sie tak wykoncze choroba ze mi sie zyc odechce, a co dopiero drugiego dziecka
bo powiem wam, z epstatnio mam duze watpliowsci, czy dam rade, czy to dobry moment
oboje z mezem jestesmy fizycznie padnieci... no ale idea jets taka ze dzidzi bardzo chcemy, wiec zobaczymy co wezmie gore :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry