ewula - chyba na wcześniaka niestety :-(
marcyś - sukienka śliczna

, mi też się tak wydaje że kwestia tygodnia ale siłą ani jej nie wypchnę przeca ani nie zatrzymam. Chociaż z jednej strony chciałabym ją dotrzymać do tego 38 tc :-( Co ma być niech będzie byle szybko bo już zaczynam wymiękać
mama - już nam obojgu nerwy puszczają niestety. Ja już jestem coraz bardziej zmęczona tymi skurczami i tym ciągnięciem a na dodatek zajmowaniem się Karolą i znoszeniem jej ostatnich wybryków - bo chyba ADHD jej się włączyło jakieś

A M się boi i o mnie i o Emi i żebym mu w domu nie urodziła, o to ostatnie chyba najbardziej się boi

Ja mu się wcale nie dziwię ale z drugiej strony to on powinien mnie wspierać w tym czasie a nie dobijać i wnerwiać jeszcze bardziej

A na dodatek pół rodziny już zaczyna codziennie wydzwaniać jak się czuję czy mam skurcze i czy idę na porodówkę

Od wczoraj mam nieczynny telefon w związku z tym bo mi bateria padła po 48h od ładowania a wytrzymuje zwykle do tygodnia

Na noc wsadzę go na ładowanie ale włączać nie będę - po porodzie tylko włączę na 10 min żeby zrobić fotkę Emi i wysłać mms-ki do was i tyle

Bo jakbym teraz włączyła to bym chyba siedzieć poszła za mordy na rodzinie w afekcie
Spadam sobie pograć póki Karola zajęła się sobą a M mi nie skrzeczy nad uchem :-)