reklama

Rodzące i staraczki w 2011

Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.
pok - zrobiłam Quixx test
poptarzyłam po jkaiś 10 minutach i były dwie jedna porządna a druga blada i nieregularna...
po jakiś 20-30 minutach zniknęła
i teraz jest tylko jedna
 
reklama
Asionku dziekuje ja za ciebie rowniez trzymam &&&&&&&

A ja mam sluz przezroczysty,lekko ciagnacy sie od 28 dnia cyklu,a zawsze przed @ mam albo bialy albo nie ma go wogule :dry:

Asionek a test siostrze nie wyszedl,bo w ciazy powyzej 3 miesiaca hormon Hcg zanika poniewaz prace cialka zoltego przejmuje lozysko ;-)

a to nawet nie wiedzialam , dziekuje za uswiadomienie :)
ale fakt faktem jej testy wychodzily jak chcialy :/


Dziewczyny!!!!
potrzebuję pomocy!!!!
@ miała być w środę - jeśli cykl 24 dni
@ miała być w piątek - jeśli co 26 dni

zrobiłam test ciążowy przed chwilą.
jedna silno różowa kreska
i....... druga jaśniejsza i nieregularna.

była tam przez jakieś 20 minut a teraz jej nie ma...
o co chodzi?

dziewne troche , ale ja bym powtorzyla test juztro rano :) i bedzie wszystko jasne , a tak pocichu juz gratuluje :)i trzymam mocno kciuki za jutro !!!
 
hej

pok : maz przy okazji wizyt z klientami i znajomymi poruszyl temat zycia w genewie. no i powiem ci ze wyszlo na to ze szwajcaria szwjacaria ale na miasto sie skarzyli...
skoro sa wlamania, to powienien byc stroz. ja w paryzu mieszkalam w 7 dzielnicy i prawie na kazdym rogu ulicy byla specjalna policja... tak samo przy wejsciu do parku w ktorych bawily sie dzieci... wlaman nie bylo, ale i tak stroz byl w kazdyml budynku
wiec z tyml francuskim standardem nie jest tak zle :) zalezy od dzielnicy, miasta, jak wszedzie
a skoro sa wlamania, to moim zdaniem nie wazne jak bylo 10 lat temu, ale czlowiek powinien czuc sie bezpiecznie
skoro zaczeli ludzie zalykac auta i domy to chyba jednak nie dla czystej przyjemnosci :)

klientka mojego meza placi ogromne pieniadze za wynajem - nie mowie o 5 czy 6 tys. bo z atyle to i tu sa mieskzania calkiem normalne...wcale nie palace, podatek od nieruchomosci : 30 tys. na rok, tu tylko OK. 2... za szkole dzieci placi 18 tysiecy na rok. to wszystko trzeba odjac od rocznej pensji i wtedy zobaczyc dopiero jaki jest prawdziwy poziom zycia...
budynki ponoc stare i niepraktyczne. no i ponoc miasto jest wymarle w weekendy, bo finansisci na weekend wracaja do londynu, a francuzi do francji albo do tansyzch stacji narciarskich kolo grenoble gdzie maja swoje domki 'na weekend' itp
malo restruacji dobrych, rozrywek... maz mowil ze hotel za 300 euro a katastrofa.... malo supermarketow i sklepow : a dopiero jak latasz i szukasz dobrego rozmiaru pieluch dla dziecka na szybko to do ciebie dociera ze kwestie praktyczne sa wazne. z tego co mila klientka, mama dwojki dzieci, to najlatwiej jest kupic zegarki i bizuterie, a niekoniecznie rzeczy codziennego uzytku... ja teraz na takie rzeczy patrze, wiec sie wypytuje i meza tez prosze o wywiad szczegolowy :)
to tak zgrubsza wspolne "minusy" tego co podali znajomi meza. nie wiem czy to jest prawda, ale oni tam zyja od lat, maja porownanie z paryzem, londynem i NY
moze napiszesz mi co o tym sadzisz i np; jakie masz sieci sklepow, marketow ??? aha zapomnialam jeszcze
padl mit pdoatkow tez, sa bardzo podobne do francuskich
mimo zem mniejsze, to czlowiek nadrabia na opalceniu podatku od nieruchmosci, szkol i innych

aha ! ja mam mnostow pomyslow na fajne prezenty slubne, jako ze niedawno bralam slub i mielam pierwsza rocznice :)
sztucce porzadne sa jendym z nich. ale dla mnie najfajnieszym, bardzo symbolicznym prezentem, takim przekazywanym z pokolenia na pokolenia sa OBRAZY! oczywiscie nie mpowie o jakiejsc akwarelce tylko kodowanym artyscie, prawdziwym obrazie ktory czym starszy tym nabiera wiekszej wartosci. na taki obraz moze sie zlozyc czesc rodziny. lub mozecie prosic kase i kupic obraz - zeby sie nie rozeszla :)
a obraz kiedys przekazecie wnukom :) dla mnie obraz to dosc wazny slubny prezent... ale kazdy ma inny gust
ale ja wole obraz za 50 tysiecy niz nie wiem jakie najnowsze super gadzetowe auto prosto z salonu...
 
Ostatnia edycja:
Witam sie..
Z Patrykiem mielismy dzisiaj ciezka noc, mial goraczke, budzil sie i plakal. :( Wredne chorobsko :crazy: Z mezem na zmiane przy nim bylismy bo spac nie mogl. Na szczescie dzien juz lepszy, duzo spal. W sumie czemu sie dziwic jak w nocy nie spal. Pozatym wszystko u nas ok.

p.s. wybaczcie ze skopiowalam posta z wystaranych, ale i tak bym napisala to samo:sorry2:
 
reklama
jos ja sie do konca z tym nie zgadzam...

miasto w weekendy rzeczywiscie troche wymiera ale tylko zimą i nie dlatego, ze finansisci wyjezdzaja do sowich daczy tylko dlatego, ze wszyscy jada na narty na caly dzien, na wieczor do Genewy wracaja. Nie mozna Genewy pod tym wzgledem porownywac do Paryza, Londynu i NY, bo to jest bardzo małe miasto! I trzeba brac to pod uwage. Dla francuskojezycznych ludzi atrakcji w miescie jest wiele, pewnie nie tej skali co w europejskich metropoliach ale są.
Podatek od nieruchomosci... no ok ale chcecie kupic nieruchomosc? To wszystko zalezy. Placic za szkołę - a czy Twoje dziecko musi chodzic do prywatnej szkoły? Bo publiczne tyle nie kosztują.

Co do wlaman i bezpieczenstwa, to jest pewnie z grubsza tak jak wszedzie i rezeczywiscie mit bezpiecznej szwajcarii w Genewie i okolicy nie działa - działa w Szwajcarii niemieckojezycznej i Ticino, chociaz juz pewnie w Neuchatel jest dobrze. Nie mozna popadac w paranoje. Tu problem jest dosc swiezy stad brak jeszcze jakiejs skrupulatnej polityki kantonu wobec problemu. Jest to tu tymbardziej trudne, ze Genewa jest otoczona w 3/4 przez granicę - kradniesz, przebiegasz przez pole i jestes we Francji.

Z tym kupowaniem zegarkow i bizutrerii a nie produktow pierwszej potrzeby to duza przesada. Ja bez problemu wszystko kupuje. Jest rozrosnieta siec supermarketow Migros, Coop i sklepy Dennera, otwiera sie tez powoli Lidl. Centra Handlowe sa dwa: La Praille i Balexert i jak na miasto tej wielkosci w zupelnosci wystarczaja. Ja w Eaux Vives mam w odleglosci 200m od domu Migrosa, Dennera i 2 coopy. Jest spoko pod tym wzgledem, nie widze wad. Gorzej bylo jak pracowalam, bo tu sie wszystkie sklepy zamykaja max o 19:30, a czesciej o 18:00, a jak pracujesz do 19/20 to jestes bez szans - jedyna opcja to calodobowy sklep spozywczy na dworcu i czynny caly tydzien do 21 migros na lotnisku, gdzie nawet sklepy odziezowe sa otwarte w niedziele. Wieczorem i wnocy produkty pierwszej potrzeby od rajstop przez sos do makaronu, papier toaletowy i podpaski po wódkę można kupić w małych sklepikach, które my nazywamy "turasami", bo z reguły są obsługiwane przez Turków. Ja mam wokół domu 5 takich sklepów - w jednym jest nawet duzy wybor warzyw i nabiału. Akurat zakupowo problemu nie widze w ogóle.
Pieluchy kupisz bez problemu.

Co do podatkow to nie jestem pewna jak to wyglada, bo nam firma rozlicza podatki, wiec sie tym zupelnie nie zajmujemy. Z reszta na kontrakcie transferowym wiekszosc czesc podatkow placisz u zrodla a czesc w kraju, z ktorego przyjezdzasz.

Mi tu sie cisza i spokoj bardzo podoba, chociaz my mieszkamy w centrum i cisza to dla nas juz pojecie wzgledne.

Co do hoteli... 2 lata pracowalam rezerwujac hotele dla polskich delegacji rzadowych w Genewie i limit dla nich byl 160chf i udalo sie znalezc w tej cenie kilka porzadnych hoteli. za 300chf to juz mozna spac w Kempinskim nad samym jeziorem...

Ja znam wady Genewy i wcale ich nie maskuje tylko po prostu kocham tu mieszkac - piekne widoki, gory, jezioro, latem masa atrakcji dla dzieci i doroslych, w wlasciwie juz od wczesnej wiosny do poznej jesieni - masa pieknych parkow, zieleni. Grunt to zima w nocy nad jeioro nie isc :) chyba, ze chce sie zalatwic biznes z dilerem.
Zima narty, sanki, rakiety sniezne w gorach niskich, wysokich, srednich, stromych, plaskich, do wyboru do koloru. Latem lazenie po gorach, wspinaczki i wszelkie sporty wodne: od motorowki i wodnego roweru po windsurfing, kite surfing i skutery, nie mowiac o opalaniu sie na plazy lub w parku.

znalezienie mieszkania latwe nie jest ale warto :) my mielismy farta i udalo nam sie mieszkanie znalezc w 1 dzien. Po 3 latach jest juz dla nas ciut za małe: 1 duza sypialnia, salon, kuchnia, lazienka i druga sypialnia ale w rozmiarze mini. Piekna, stara kamienica z concierge, w calosci odnowione.

Wszystko zalezy od tego jakie ma sie wymagania. Mamy znajomych, ktorzy maja super mieszkania. Trzeba sie tylko troche naszukac :)

Najwazniejsze to tak jak powiedzialam nie porownywac GE do NY, Londynu, Paryza i innych Singapurów. Samo miasto ma troche ponad 200tys mieszkancow, a caly kantton kolo 500 tys. z tego co pamietam.

Moi znajomi z dziecmi Genewe sobie chwalą :)
 
Status
Zamknięty i nie można odpowiadać.

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry